Nazywam się Szymon i mam 15 lat. Od kilku miesięcy co jakiś czas wchodzę na tę stronkę, głównie dlatego że jest dla mnie bardzo dobrym motywatorem do działania, niekoniecznie w sferze podrywu, choć nie powiem, już wkrótce zabiorę się za jakieś próby.
Od około pół roku pracuję nad swoją sylwetką, ogólną siłą. Od miesiąca chodzę regularnie na siłownię do małego miasta 5km od domu. Interesuję się pogodą, w szczególności gwałtownymi zjawiskami --> burze
Lubię też jeździć skuterem.
Przyznam, że zdobyłem się raz na odwagę by zainicjować coś co można nazwać podrywem. Jako dość zakompleksiony i nieobyty chłopak średnio wierzyłem w swoje możliwości, ale nie o tym mowa. W zimie w domu kultury na wsi była dyskoteka, na której spotkałem koleżankę ze szkoły (rok młodszą), na którą od jakiegoś czasu zwracałem większą uwagę. Była to ładna (szczególnie z figury) 14 latka, dobrze rozwinięta fizycznie jak na swój wiek. Nie ukrywam że bardzo mi się podobała. Podczas wolnego kawałka postanowiłem wziąć się w garść i poprosić o wolny taniec, na co się zgodziła. Czułem się bardzo dobrze będąc tak blisko niej, to był wręcz odmienny stan świadomości, w dodatku czułem że jej też się podobało. Po wszystkim uśmiechnęła szczerze i powiedziała "dzięki". Czułem się na prawdę zajebiście. Możecie się śmiać ale czułem że dałem jej coś czego nigdy nie poczuła, a ja byłem cholernie zadowolony z siebie, co podbudowało moją pewność siebie. Poprosiłem ją tego dnia jeszcze do wolnej i szybkiej piosenki. Między nimi wziąłem od niej numer telefonu, gdy siedziała sama (wyglądało to trochę tak jakby specjalnie tak usiadła, niedaleko mnie, abym z nią porozmawiał, tym bardziej że na ogół przesiadywała non stop z koleżankami). Ja uśmiechnięty, wygodnie rozłożony na krześle zapisywałem kolejne cyfry, słysząc drżenie w jej głosie (tak, mogła tłumić śmiech ^^). Popisałem z nią kilka dni (wiem, nie powinienem tego robić, ale z jakiegoś powodu nie spieszyło mi się ze spotkaniem), odpisywala mi zawsze, jednak tylko czasami zadawała pytania, tak, żebym mógł bez problemu ciągnąć "rozmowę". Jakoś jednak szło. Czwartego dnia napisałem tylko "Dobranoc" na co ona odpisała to samo z uśmiechem. Myśląc że sama napisze dnia następnego olałem ją. Nie mam pojęcia czy słusznie. Z jednej strony mogłem uniknąć niepotrzebnego "niezręcznego" spotkania, z drugiej, mogła to być po prostu nieśmiała osoba. Do tej pory nie napisała ani ona, ani ja ;]
Tak, wiem, że należy mi się opierdol na dzień dobry, ale to był jednak szmat czasu temu, trochę się zmieniłem
Właściwie do tej pory nie wiem co o tym myśleć, czy zupełnie przeciętny z urody (żeby chociaż przeciętny..) chłopak mógł wzbudzić w dziewczynie porządanie? Nie wątpię w swoją wartość, jednak żaden ze mnie Brad Pitt, a prawdą jest że dziewczyny zwracają uwagę na twarz, szczególnie w tym wieku (choćby presja koleżanek?).
edit: trochę się rozpisałem.. cóż, mam nadzieje ze dobrniecie, albo chociaż znajdę miejsce w Waszym gronie 
Pozdrawiam, Szymon 
Cześć jestem Kuba i lubię
ndz., 2011-07-24 21:06 — _kuba_Cześć jestem Kuba i lubię piwo.
ahh te wolne piosenki w wieku 14 lat
Owszem, ahh Chociaż ja
ndz., 2011-07-24 21:24 — sajmon96Owszem, ahh
Chociaż ja pewnie jestem za młody żeby to na prawdę doceniać
Też lubię piwo
Jakie marki preferujesz?
Ja to nie chwaląc się byłem
ndz., 2011-07-24 21:52 — VariatioJa to nie chwaląc się byłem samcem alfa na dyskotekach gimnazjalnych.
Byłem taki szybki,że pierwszy porywałem laski do wolnych tańców.
Złote czasy...
@_kuba_ Ja lubiłem wolne w
ndz., 2011-07-24 21:56 — Alek117@_kuba_ Ja lubiłem wolne w podstawówce;p A tańczyć ze starszą dziewczyną z 5klasy to było coś;p
do tematu->
"Nie wątpię w swoją wartość, jednak żaden ze mnie Brad Pitt"
Zdecyduj się chłopie, albo nie wiątpisz i jesteś jak pięciu Bradów, albo jednak żaden z Ciebie Brad;p
Hehe, fajny wpis:) podoba mi
pon., 2011-07-25 10:47 — FanHehe, fajny wpis:) podoba mi się i również moja podstawówka i wolniaki się przypomniały. TO było pierdolnięcie na impreze ;D
Pamiętam "Białego Misia" na baletach szkolnych, kuurde ale to był u mnie hit
Taniec pojebaniec, całe 5min wtuleni w siebie i nic więcej się nie działo
haha