Jak juz kiedys pisalem tu na forum dzwonilem do laski ktora dala mi numer. Raz odebrala ale nie pasowalo jej sie spotkac, potem w przeciagu 2 tygodni nie odbierala. Wiec postanowielem wyslac jej sms (wiem ze to glupie, ale tak nie mialem z nia kontaktu wiec sprobowalem). SMS wyslalem tydzien po ostatniej probie (nieudanej) rozmowyu telefonicznej. Napisalem cos w stylu dlaczego sie nie odzywa itp. Odpisala po 15 minutach ze zerwala niedawno z chlopakiem po rocznym zwiazku (a jak do niej zagadalem 1 raz, mowila ze ma problemy, jak sie okazalo o to rozstanie chodzilo) i potrzebuje czasu zeby sobie wszystko poukladac.
Moje pytanie brzmi, czy to shit test?
Jak postepowac? Probowac umowic sie na sile czy jechac do niej i pogadac w 4 oczy? Czy moze dac jej z 2 miesiace na ochloniecie (fajna dziewczyna, mysle ze warta czekania). Ale z drugiej strony w tym czasie moze kogos poznac i kicha hmmm? Tak wogole wypadaloby jej cos odpisac na tego sms, ale co?
Panowie doradzcie cos!!!
Odpuść, chyba że chcesz robić za plasterek na zranione serduszko.
Wyobraź sobie...
jesteś w związku ok rok, rozstajecie się ze sobą.
Nie tak dawno (jeszce przed zerwaniem) pozanłeś super dziewczyne, wartą uwagi... ale no wałśnie, zastanów się czy od razu miałbyś ochote zaczynać coś nowego bez rozliczenia się z zamym sobą i przeszłością. Chociażby z tego względu by nie robić komuś płonną nadzieje by kogoś nie ranić.
Przemyśl to jeśli chcesz, może coś ci to pomoże, może znajdziesz rozwiązanie widząc to z innej perspektywy.
- In other words, please be true! -
wypad na piwo z kumplem to robienie nadziei?
Ot, pogadać z kimś, o dupie - maryni
I tak on powinien to traktowac. Podjąc próbę spotkania. Nie na siłe, nie pojechac, ale zaproponować. Jak odmówi - za tydzień znowu. I nie liczyć, że stanie się jej nowym chłopakiem, ale przynajmniej będzie miał okazję zbudować attr. i rapp.
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"