
Studiujemy w jednym mieście, poderwałem ją ponad miesiąc temu. S. jest pewną siebie dziewczyną z bogatego domu. Spędzaliśmy świetne chwile, nie było monotonii, byłem pewny siebie. Już na początku ustaliłem z nią zasady co do zdrady oraz zaufania, szacunku i szczerości. Było nam bardzo dobrze razem, ona powiedziała, że chce być najlepszą z moich kobiet.
Mieliśmy się rozstać na tydzień na Święta - dla mnie pestka. Kontakt telefoniczny był bardzo dobry aż do pierwszego dnia po Świętach. Wyczuwałem mniej inicjatywy z jej strony. Pomyślałem: to jest właśnie push and pull. Nie dałem się wkręcić, nie pisałem do niej "kochanie tęsknię bardzo, misiaczku co u ciebie, nie mogę się doczekać aż się spotkamy", nie, nic z tych rzeczy.
Przyjechała na sylwestra do moich przyjaciół na domówkę. Bawiliśmy się, ale to nie była ta sama S. co tydzień temu. Pomny doświadczeń w ostatnim związku postanowiłem od razu wyjaśnić sprawę. Ona odpowiedziała mi, że całe Święta o tym myślała i jej były facet (1.5 roku razem aż do 3 miesięcy temu) cały czas siedzi jej w głowie i ona nie potrafi ze mną być. Powiedziała, że albo wróci do niego, co IMHO ze względu na dużą odległość nie ma szans, albo znajdzie kogoś, przy kim zapomni o swojej pierwszej miłości. Ja powiedziałem wprost, że drugi raz ze mną nie będzie już nigdy. Później się najebałem, pokłóciliśmy się, połkałem pizdowato w jej ramiona. Trudno było mi patrzeć kolejne kilka godzin na kogoś, kto nagle odchodzi.
Cieszę się, że byłem twardy w tym związku; jako że to szczera kobieta była to dowiedziałem się od niej też wielu rzeczy jak moje cechy są odbierane przez płeć piękną.
Zapraszam do wymiany opinii na forum:
http://www.podrywaj.org/shb_zostawia_mnie_ciekawy_przypadek_ale_jaka_nauka
Wszystkiego dobrego w Nowym Roku!
Odpowiedzi
"odpowiedziała mi, że całe
sob., 2010-01-02 21:34 — Majkyy"odpowiedziała mi, że całe Święta o tym myślała i jej były facet (1.5 roku razem aż do 3 miesięcy temu) cały czas siedzi jej w głowie i ona nie potrafi ze mną być"
No jakby nie było to ja bym jej w tym momencie powiedział "Do widzenia" . Nie zostawiasz jej władzy, sylwester spędzasz jako singiel, same plusy
A to nie shit test ?
ndz., 2010-01-03 02:29 — TenTypA to nie shit test ?
Tak st i to mocny st który
ndz., 2010-01-03 09:51 — MajkyyTak st i to mocny st który trzeba jak najszybciej odbić nie tylko słowem ale i całą postawą ;)
To nie był ST, zaraz potem
ndz., 2010-01-03 16:44 — tyler durdenTo nie był ST, zaraz potem dodała że podjęła już ostateczną decyzję i jej nie zmieni.
no to lipa. trzymaj sie i
ndz., 2010-01-03 16:48 — knokkelmann1no to lipa. trzymaj sie i pisz jak tez sytuacja sie rozwija
knokki, co tu pisać, over is
ndz., 2010-01-03 17:15 — tyler durdenknokki, co tu pisać, over is over, mam nadzieję że rozwijał to ja się będę w podrywaniu i o tym na pewno napiszę:)
hmm, tu chyba problem nie
ndz., 2010-01-03 17:33 — knokkelmann1hmm, tu chyba problem nie tkwi w podrywaniu ale, jak slusznie zauwazyl gen i papieros west wtwoim innym watku, w fundamentach i robieniu za plaster, albo, co prawdopodobne, w kombinacji obu na raz. Wierz mi, zarwanie panienek jest smiesznie latwe, samo wychodzi, ale to co jest potem to juz inna baja. Co nie?
True. Wyszedłem tak naprawdę
ndz., 2010-01-03 23:23 — tyler durdenTrue. Wyszedłem tak naprawdę na plastra, chociaż myślałem, że jeśli jej się nie udało wcześniej, to nic nie stoi na przeszkodzie, żeby tym razem się udało. I szczęściu pomagałem, bo byłem sobą i robiłem to, co trzeba.
Poderwać się da, ale potem czasami się jebie mimo dobrych chęci...
No to powodzenia w życiu
ndz., 2010-01-03 18:19 — MajkyyNo to powodzenia w życiu życze