Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

sfrajerzylem sie

15 posts / 0 new
Ostatni
belmo
Nieobecny
Wiek: 31
Miejscowość: taunton

Dołączył: 2011-04-22
Punkty pomocy: 0
sfrajerzylem sie

Hej mam na imie Pawel mam 31 lat i mam problem z kolezanka ktora mi sie
bardzo podoba.znamy sie juz prawie rok mieszkamy pod jednym adresem
wynajmujac pokoje.pracujemy w tym samym zakladzie teraz.Nie bede pisal jak
to wszystko sie zaczelo bo nie ma sensu.Duzo rozmawialismy i spedzalismy ze
soba sporo czasu.bylo zabawnie.nie nudzilismy sie.jak przyjechalem do UK i
sie wprowadzilem to ona byla po rozstaniu z facetem jakis czas juz.nie
bralem sie za nia od poczatku bo mi sie wogole atrakcyjna nie
wydawala.zaczela mi sie podobac z czasem.a to czasem na bilard pojechalismy
czy wspolnie w kuchni przy piwie i papierosie rozmawialismy.po jakims
czasie zaczela sie spotykac z jakims Pawlem ale juz bedac z nim mowila mi
ze nie chce jej sie z nim byc.no i potrwalo to 2 miesiace jak byli
razem.powiedziala mi ze ona potrzebuje faceta ktory ja zmotywuje a znim
tylko trawke palila no i ze prowadzi auto jak ciota.potem przyjechal z
polski jej byly bo chcial sie z nia zejsc.nie zgodzila sie ale po jakims
tygodniu mowi mi ze sie zeszli.miedzy czasie duzo czasu razem spedzalimy
czesto u niej w pokoju przebywalem muzyka rozmowy czasem zapalilem
skreta.pewnie nie pochwalacie narkotykow ja tez ale sprobowalismy razem
extasy no i zblizylismy sie jakos za drugim razem zaczelismy sie przytulac
a za trzecim razem sama wyciagnela reke i do siebie przyciagnela.bylo super
lezelismy tak pol nocy.moze powinienem byl ja pocalowac nie wiem ale juz
mialem dola po tych dragach.po czym nad ranem(bo przelezelismy razem u niej
cala noc) ona mi mowi ze nie mozemy tak dalej robic bo ona sie spotyka
teraz z kims w dodatku powiedziala ze czekali na siebie poltora roku.Przy
czym poznalem go - koles jest tragiczny i sama mi powiedziala ze bierze
duzo amfetaminy.Co ona w nim widzi?Zalezy mi na
niej.ten jej facio przy mnie to cieple kluchy.troche sie juz opanowalem i
nie mysle o niej dzien i noc.to fajna dziewczyna jest ostatnio zrobilismy
wspolnego grilla we dwoje.potem przyszla mnie odwiedzic do pokoju.wpadlem w
zachwyt nad jej wlosami i powiedzialem kiedy sexi wyglada.Poruszylem nawet
temat jej piersi co jej sie widocznie podobalo.dotyk byl jakis mierzylismy
sobie dlonie - zlaczylismy je razem.to jeszcze nie sex ale zawsze cos.potem
poszedlem do niej posiedzialem troche chyba ze dwie godziny po czym
powiedziala ze chce zostac sama bo nie ma chumoru i ze ma jakiegos dola i
ze sama nie wie co to jest i ze cos w srodku siedzi.nie wiem nie wnikam.Wogole ten facet zwracal sie do mnie per Pawelku to mu powiedzialem zeby tak nie mowil.Przeciez wogole sie nie znamy.A ona nie raz obiecywala ze pojedziemy razem to tu to tam - nie wiem moze to byly sciemy.Teraz na pewno niegdzie nie pojade hehe.Nie wiem zawracas sobie nia wogole glowe?Jest szansa ja zdobyc?W dupie mam jej tego frajera no ale ona chyba juz wybrala...Z gory dzieki za odpowiedz i jakakolwiek pomoc. Pozdrawiam a jak trzeba bedzie napisze wiecej.

Raq
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2011-04-03
Punkty pomocy: 21

Przejmujesz sie jej gierkami 'nie mozemy teraz', 'nie mam humoru'. Mam wrazenie, ze to ona tym wszystkim kieruje. Moze po prostu troche wiecej stanowczosci trzeba? Kto zdecyduje o zwiazku jak nie Ty? Zajeta dziewczyna? ;]

Ten jej chlopak chcial pokazac dominacje, zwracajac sie do Ciebie 'pawelku'. Dobrze zrobiles, ze mu zwrociles uwage

I nie ćpaj

~ Raq

Witku
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30
Miejscowość: Trójmiasto

Dołączył: 2012-04-05
Punkty pomocy: 34

Teraz tylko czekać, aż prawdopodobnie usłyszysz:

"Nie wiem, którego wybrać"
"To wszystko dzieje się za szybko"
"Nie potrafię się zaangażować"
"Boję się, że mnie zranisz"

Biegniesz, drogi Panie, w obliczu okrzyków "Run, Forrest, Run!", lecz niestety - tudzież nie - w niewłaściwym kierunku.

Satysfakcjonuje Cię fakt, że to Ty jesteś osobą, która musi "wyprosić" cokolwiek więcej?

Otrząśnij się i zacznij żyć tak, aby kobieta była szczęśliwa, że spędzasz z nią czas. Niech Twoja czułość, wsparcie, delikatność, spontaniczność, naturalność, ale i także stanowczość będą przyprawiać ją o dreszcze, gęsią skórkę, maślane oczy i podniecenia na samą myśl, że wprowadzasz ją do swojego świata.

Co zrobić? Ogranicz spotkania, ogranicz rozmowy. I w tym czasie nie siedź i nie myśl, ale zapieprzaj w pracy nad samym sobą. Traktuj ją jako koleżankę, a w odpowiednim momencie - o ile taki nastąpi - zaatakuj, ale już jak przystało na faceta z jajami.

nieznajoma109
Nieobecny
Nabijaczka postuf
Wiek: 00
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2011-04-21
Punkty pomocy: -5

Zgadzam się z zupełności z poprzednikiem. Za malo stanowczości i oschłości przede wszystkim. Ona traktuje cię jak super znajomego, któremu można się wypłakać.

Probowałeś przyprowadzić do domu jakąś koleżankę? Tak żeby tamta to widziała?

.

Italiano
Portret użytkownika Italiano
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 19
Miejscowość: Na południu

Dołączył: 2010-03-11
Punkty pomocy: 783

Ehhh te stare dobre problemy. Koleś zachowuje się jak psiapsółka z pesniskiem, laska z tego korzysta a ten liczy na scenariusz z filmu romantycznego, że w końcu po tylu latach wpadną sobie w objęcia ... Jak to czytasz, nie jest to dla ciebie żałosne? Że w wieku 31 lat, uganiasz się za jedną laską jakbyś miał 16 i nie odczuł prawdziwej miłości.
Masz wgl jakąś znajomą poza nią? Jeślii tak to najwyższa pora nią się zająć. A jeśli nie masz to, zająć się poznawaniem niezliczonej liczby innych dziewczyn i przy okazji ogarnięciem się. Wink Bo to nie jest takie trudne za jakie ci się może wydawać ... wystarczy, że otworzysz oczy i zrzucisz z tego wygórowanego miejsca idealizacje owej "koleżanki".
Bo w końcu jeszcze jaja masz? Prawda?

EDIT

Zwycięzca zaczyna tam, gdzie przegrywający rezygnuje - PAMIĘTAJ!

chicagowski85
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: NY

Dołączył: 2010-08-07
Punkty pomocy: -1

"zaczela mi sie podobac z czasem"

w tym wieku tak to już jest
jestem niewiele młodszy od Ciebie
też chciałbym znaleść kogoś na stałe
też mam epizod z koleżanką
niepotrzebnie się w jej zadłużyłem i teraz cierpie

"ten liczy na scenariusz z filmu romantycznego, że w końcu po tylu latach wpadną sobie w objęcia"

ten makaroniarz co napisał to przed chwilą
chyba kurde ma trochę racji
też próbuję się ogarnąć
z czasem może się uda, może nie
3m sie

chude amerykanki

belmo
Nieobecny
Wiek: 31
Miejscowość: taunton

Dołączył: 2011-04-22
Punkty pomocy: 0

ostatnio ja wkurzylem bo powiedzialem ze ma siano w glowie ze jara trawe.jedna kolezanke mam ale ta jest o wiele fajniejsza.wogole to jest mala miejscowosc i malo dobrych towarow.ten jej facio mowil ze jada kiedys na koncert jakis i powiedzial ze moge jechac z nimi?.moze wziasc kolezanke ze soba?sam nie pojade.za chiny.

Italiano
Portret użytkownika Italiano
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 19
Miejscowość: Na południu

Dołączył: 2010-03-11
Punkty pomocy: 783

Zapamiętaj teraz, raz na zawsze:
Jaki facet?? Nie ma go ...
Jaka laska, z którą mieszkasz? Nie ma jej ...
NIE MA NIKOGO TAKIEGO! Rozumiesz? Ona i on już dla ciebie nie istnieją. TERAZ ZAJMUJESZ SIĘ SOBĄ!

Jedną koleżankę masz ... czyli nie masz niczego. W takim wieku co ci szkodzi spróbować i się zmienić? Dobrze ci radze, sciśnij się za jaja i wyjdź do jakiegoś pobliskiego miasta, większego, w którym jest jakaś galeria handlowa czy coś w tym stylu, przestań sobie robić wymówki i zacznij podrywać.
Tylko może najpierw poczytać warto w końcu lewą stronę? Czy to już za trudno w tym wieku!

Gówniarzem w porównaniu do ciebie jestem, i może nie powinienem ci tak doradzać ale aż mnie kuźwa skręca jak facet w takim wieku tak goni za laską ...

Zwycięzca zaczyna tam, gdzie przegrywający rezygnuje - PAMIĘTAJ!

belmo
Nieobecny
Wiek: 31
Miejscowość: taunton

Dołączył: 2011-04-22
Punkty pomocy: 0

ok tak zrobie.wiem ze zle robilem zdaje sobie z tego sprawe juz zaczalem ja olewac i dobrze sie czulem bez niej - niepotrzebhnie z nia tego grilla robilem.ALE kurwa zaduzylem sie w niej i stalo sie czy to moja wina?rozne rzeczy sie w zyciu zdarzaja a ja nie jestem idealny i kiepski ze mnie podrywacz.Ale zaczne pracowac nad soba.
I mam pytanie - co jak bedzie chciala mnie odwiedzic?olac ja?pogonic?czy pogadac....

mind
Nieobecny
Wiek: 33
Miejscowość: Gdańsk

Dołączył: 2011-04-12
Punkty pomocy: 0

Przedmówca dobrze prawi, nie nastawiaj się że jak coś zrobisz to będziesz znów z nią, tylko że nie chcesz być z nią!!!

Jesteś w wieku podobnym do mojego i jak ten Twój wpis przeczytałem to pomyślałem że czuję jeszcze podobnie jak Ty.
Podobnie też muszę moją byłą oglądać i rozmawiać bo mam z nią malutkie dziecko. Ale robię to z uśmiechem i na luzie(dzięki tej stronie).Nigdy nie dałem jej satysfakcji żeby myślała iż cierpię po rozstaniu, choć tak było i czasem jest nadal.

Powiem więcej, jakiś czas temu specjalnie by jej jeszcze bardziej pokazać że jestem radosny założyłem konto na facebuku, poszedłem do klubu nocnego(ze szwagrem,niestety:)), przysiadłem się do naprawdę świetnej laski(zresztą było ich kilka) i przekonałem ją by zrobiła sobie ze mną zdjęcie na którym mnie całuje(kupiłem jej w zamian drinka i mówiłem szczerze po co mi to zdjęcie,może trochę się sfrajerowałem,ale cel w postaci tego zdjęcia był dla mnie najważniejszy).

Kilka dni temu moja była jakoś mnie na facebuku znalazła i wysłała zaproszenie, które z przyjemnością przyjąłem Smile.

A wczoraj jak z nią rozmawiałem to powiedziała mi coś takiego -Ty i te Twoje zasady- nie pamiętam już o czym rozmawialiśmy. Ale naprawdę mnie te słowa ucieszyły bo niech ma świadomość że mam tam jakieś zasady, a sądzę,choć mogę się mylić że chodziło jej o o moje ostatnie słowa przed rozstaniem kiedy powiedziała że nie chce być ze mną i jej odpowiedziałem -wiesz że do mnie nie ma powrotu!-

No to żem się nagadał;),ale zaraz kończę pracę i podejdę do galerii bałtyckiej zagadać z jakimiś "mamuśkami".

Mam nadzieję iż swoim wpisem Ci trochę pomogłem.

Uszy do przodu i zapomnij że tamta istnieje, bo naprawdę głupim myśleniem nic nie wskórasz, a jak będzie chciała pogadać to banan na gębę i pełen luz, ale rozmowa chłodna z Twojej strony!!!!!!
Przekonasz się że po takim czymś będziesz się lepiej czuł.

belmo
Nieobecny
Wiek: 31
Miejscowość: taunton

Dołączył: 2011-04-22
Punkty pomocy: 0

dzieki...piszcie piszcie ...rady porady...czas na zasady:)

belmo
Nieobecny
Wiek: 31
Miejscowość: taunton

Dołączył: 2011-04-22
Punkty pomocy: 0

Mysle zeby jej powiedziec zebysmy sie juz wiecej nie spotykali.Bo mieszkamy razem i przychodzi do mnie czasem lub zaprasza na papierosa.I to nie zadna gierka z mojej strony mysle ze tak bedzie dla mnie lepiej.Co myslicie dobry pomysl?

ZakochanyWsobie
Portret użytkownika ZakochanyWsobie
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Gdańsk

Dołączył: 2010-03-17
Punkty pomocy: 77

Ja osobiscie myślę iż jak już postanowiłeś być oschły to może odrazu wyjeb z tekstem "albo sie odpierdolisz albo sex co 3 dni i możesz do mnie wpadać"
Sam pomyśl, jeżeli nie umiesz podjąć decyzji to co z ciebie za facet? Jak powiedziałeś A to powiedz B a nie kurwa pisać na forum co o tym myślimy... Swoje lata masz, jaja też masz więc decyzję podejmij i sie tego trzymaj !
btw. wesołych świąt ;D

Kredyt umarł , kryzys żyje, kto nie płaci ten nie pije !

belmo
Nieobecny
Wiek: 31
Miejscowość: taunton

Dołączył: 2011-04-22
Punkty pomocy: 0

juz mi sie otwieraja oczy

belmo
Nieobecny
Wiek: 31
Miejscowość: taunton

Dołączył: 2011-04-22
Punkty pomocy: 0

jest jak jest - nie bede palil za soba mostow.szkoda znajomosci.ma teraz faceta - trudno.niedawno jak byl w polsce na urlopie to wpadlem do niej do auta na przerwie w robocie.pogadalismy jak zawsze a wracajac z przerwy idzie jakby sie miala o mnie opierac - ramie w ramie.o co jej chodzi?za 2 tygodnie wyprowadza sie z domu do niego.moze to i lepiej...