Dzisiaj mam serię pytań, ale nie dotyczą one konkretnego targetu:
1. Idziecie z dziewczyną do jakiejś knajpy. Jak siadacie? Naprzeciw? To chyba wygląda jak konfrontacja prawda? Obok? Więcej kina - lepiej, prawda?
2. Klub. Nie idziecie na parkiet, przechadzacie się. Jak otworzyć target, który nie tańczy, a który np. przechadza sie po korytarzu, szuka loży, stoi z piwem ot tak? Sprawia mi to dużą trudność.
3. Chodzenie do klubu samemu. Co o tym myślicie?
1. obok
2. Ania? (z uśmiechem)niby pomyliłeś kobietę, ale potem masz z górki
1. To zależy, wyobrażasz sobie siedzenie obok kobiety przez 2 godziny z głową obróconą w jej stronę? Po 10 minutach kark siada...
Siadając naprzeciw masz większy komfort, ale i wtedy kino nie jest ograniczone do 0. Wykorzystujesz wtedy tricki takie jak czytanie z dłoni czy inne duperele.. do tego głębszy kontakt wzrokowy.
2. Byle co, byleby tylko usłyszała w głośnym klubie
i robisz to z uśmiechem na twarzy.
3. Jeśli masz problemy z takim czymś jak pytanie nr. 2 radzę Ci zabrać kogoś ze sobą. Jeśli laska Cię spławi to nie staniesz sam w kącie tylko wrócisz do znajomego, również z bananem na twarzy i poszukacie innego celu
Pozdro
-----------------------------------------
Nie musisz zgadzać się z tym co piszę w swoich postach, ale jeśli uznasz go jako pomocny i na miejscu, daj + pokażesz wtedy innym, że warto go przeczytać;)
1 zalezy jakie to spotkanie .
Jestes z panna w zwiazku siadasz naprzeciwko ,
1,2 randka lepiej zabierac laske na spacer , a ogolnie do knajpy radze zapraszac dziewczyne gdy masz juz stworzony dobra opinie o Tobie , juz jej wszedels w glowe , jakis seks czy zabaawy lozkowe wtedy spokojnie mozecie usiasc naprzeciwko i swobodnie rozmawiac.
2Bierzesz ja za reke i idziesz na parkiet.
Podbijasz i mowisz slyszalem ze dobrze tanczysz chodz sprawdzimy.
z Toba chyba sie dobrze imprezuje ona- no ba ty- chodz sprawdzimy
3Nie zabardzo popierwsze idziesz do klubu zeby sie dobrze bawic a ze znajomymi chyba najlepiej . Bo jak zakladasz ah ide na impreze wyrywam panne i ja ciagne do lozka jest duze prawdopodobienstwo ze niewyjdzie Ci to zalozenie . Lepeij z kumpelm przynajmniej juz masz jakis social.
1. Zawsze siadam obok, idealne do kina, powiedzenia czegoś na ucho, przytulenia jej, w ten sposób 3 razy szybciej i lepiej, no i technicznie wygodniej przejść do pocałunku.
Osobiście wolę do pubu niż na spacer, lepiej się tam czuję.
2. Na pewno łatwiej niż w tańcu, możesz na opinię o klubie, czego warto się napić, jak jest kumata to szybko przejdziecie na ciekawsze tematy.
3. Samemu jest dużo trudniej niż w kilka osób, w kilka osób wszyscy macie wyższa energię i lepszy socjal. Osobiście nie chodzę samemu bo nie sprawiało by mi to przyjemności.
Chodzi o to, że próbuję się przekonać do chodzenia samemu. Moi znajomi studenci, raczej wracają na weekendy do domu, czasami zdarza się, że po prostu nie ma z kim iść. W czwartek będzie okazja i chyba spróbuję
Dzięki.
1. zdecydowanie obok
2. jeden z tysiąca prostych otwieraczy, chyba że głośno jest to wtedy już coś innego trzeba wymyślić np. za rękę i na parkiet.
3. Sam ostatnio spróbowałem i nie jest tak źle. Po jakichś 15 min siedzenia przy barze poznałem pewnego Piotrka który tez był sam (nie był gejem xD), po kilku minutach rozmowy razem już staraliśmy się wyrywać panny (z różnym skutkiem)
"My faceci robimy wszystko dla kobiet, a kobiety robią wszystko dla samych siebie" - Cezary Pazura
1.Tak najlepiej obok i dużo kina...
2.Normalnie podchodzisz pytasz o coś dajesz swoja uwagę zwracasz uwagę na coś itp...przedstawiasz się i ciągniesz gadkę...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
Dzięki Wam. Jutro jest impreza otrzęsinowa, będzie tam dużo znajomych, ale raczej nie żaden z bliskich kumpli, dlatego zastanawiam się czy iść samemu. Pewnie ruszę dupę