Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Seks a rozkochanie

11 posts / 0 new
Ostatni
xxxxxx
Nieobecny

Dołączył: 2010-02-13
Punkty pomocy: 4
Seks a rozkochanie

Pewnie starsi forumowicze wiedzą, że jestem zakochany w swojej przyjaciółce. Mniejsza o to. Od paru miesięcy coraz bardziej się zbliżyliśmy. Wróciła do byłego, potem on ją zostawił. Ja cały czas byłem przy niej. Kilka dni temu zaprosiła mnie do siebie do domu. Wiedziałem co się święci. Podczas rozmowy przed spotkaniem mówiła mi, żebym nie liczył na nic, zero seksu itd. Ja na to, że ok. W końcu się spotkaliśmy. Siedzimy przy kompie parę min i nagle ona położyła się na łóżku i chciała bym położył się obok niej. No i wiadomo, zacząłem uprawiać seks ze swoją przyjaciółką. Był to mój pierwszy raz. Dziwi mnie to, że w czasie seksu zadawała mi pytania typu: dlaczego to robimy? Ja wtedy milczałem i starałem się nie zwracać uwagi na to tylko robić swoje. Odlecieliśmy kilka razy. Ona do mnie: jesteś boski. Umówiliśmy się na kolejne spotkanie jutro. Znowu pewnie będzie wolna chata. Ona wie dobrze, że ją kocham. Wczoraj w nocy puściła mi esa: Ja chyba Cię nie kocham tak jak Ty mnie. Dziś zachowuje się jakby tej wiadomości nie było... Moje pytanie brzmi: co zrobić by ją rozkochać i być z nią w związku... przecież robimy to, jest szalenie namiętnie itd. Na tej stronce piszecie, że trzeba dążyć do seksu a potem z górki. To się pytam: jest seks i dlaczego dalej jest pod górkę...? Pewnie wyskoczycie, że mój charakter jest zwalony itd. Tylko, że ona mi ufa najbardziej, a znamy się jak łyse konie i wiem, że jest wyjątkowo nieufną osobą i bardzo odpowiada jej to jaki jestem.

Informatyk
Portret użytkownika Informatyk
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: I tak mnie nie znajdziesz

Dołączył: 2010-08-09
Punkty pomocy: 517

Pierdol ją i mów że jest Twoją koleżanką. Zadziała Smile

Lubię spuszczać się do buzi!

GDP
Portret użytkownika GDP
Nieobecny
Zasłużony
Wiek: użytkownik nie podaje
Miejscowość: użytkownik nie podaje

Dołączył: 2011-01-08
Punkty pomocy: 1021

Być może przeszkodą dla niej jest to, że ona wie, że ją kochasz i że Cie ma w garści(to trochę dziwne, ale tak już jest). Nie musi się o Ciebie ani trochę starać. Jedyne co mogę Ci poradzić, to nie myśl o związku tylko korzystaj z życia. W najgorszym razie czeka Cię seks bez zobowiązań(w najgorszym?!), a w najlepszym jeśli przestaniesz być jej psychoterapeutą i przyjacielem, a zaczniesz być interesującym mężczyzną, którego nie ma wyłożonego na talerzu, jest szansa, że coś z tego wyjdzie(ale uprzedzam, że to może być bardzo trudne).

Przestań się spinać, a nigdy nie będziesz musiał się relaksować.

xxxxxx
Nieobecny

Dołączył: 2010-02-13
Punkty pomocy: 4

Dzięki wielkie. Staram się być mniej dostępny. Właśnie dlatego tak się zaczęło układać i zaczęła mnie zapraszać. To chyba jeszcze trochę potrwa zanim coś z tego wyjdzie hehe. Kiedyś byłem psychoterapeutą, teraz robię wszystko by to zmienić.

skaut
Portret użytkownika skaut
Nieobecny
Zasłużony
WtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2010-11-08
Punkty pomocy: 339

ehhhh zebysmy za niedlugo nie czytali o Tobie w jakiejs gazecie: 'kolejny samobojca z powodu nieszczesliwej milosci'.....
po co sie meczysz ? ona Cie wykorzystuje... pierdolnie Toba o glebe tak mocno, ze sie nie pozbierasz........
powiedziec Ci co masz zrobic ??
nie spotykac sie z nia wiecej !!!!!!
wtedy jej myslenie sie zmieni, nabierze co do Ciebie ciekawosci, bedzie sie zastanawiac co zrobila nie tak. ona za huja sie tego nie spodziewa - czyli to musisz zrobic !!!
bo tak to ona jest pierdolonym rezyserem Twojego zycia !!! a Ty marionetka, ktora zaraz sie znudzi bo znajdzie sie inna (nie zawsze lepsza, ale 'cos nowego').

wiem, wydaje Ci sie, ze pierdole bzdury..
ale ja to juz przechodzilem. duzo osob stad ma to za soba (lub sa w trakcie).
wiele razy myslalem zeby nic sie nie odzywac, zeby ludzie sami poczuli ten bol, zeby odczuli na wlasnej skorze skutki wlasnej glupoty i slepoty !!
teraz sie to powoli zmienia, bo mam rok szczerosci Wink
zrobisz jak uwazasz, podupisz jeszcze z dwa razy i pojdziesz w odstawke.
jezeli Ci to pasuje to ok.... ale gdybys jednak mial jaja i odwazyl sie zaryzykowac to ona stala by sie Twoja niewolnica na kazde zawolanie (skoro 'jestes boski').
podupisz z dwa razy, ona Cie pierdolnie, a Ty pare lat bedziesz mial zjebanych, poniewaz laski o takich rzeczach szybko zapominaja: wyplacza sie, wyzala, poszukaja usprawiedliwien, pozamiataja i przygotuja grunt pod nowy zwiazek. a facet bedzie dalej patrzal na ten 'rozjebany dom' i przypominal sobie jak bylo kiedys zajebiscie....

choice is yours ! good luck

xxxxxx
Nieobecny

Dołączył: 2010-02-13
Punkty pomocy: 4

Wolę się Was posłuchać. Już zbyt wiele razy kombinowałem jak koń pod górę według własnego uznania i gówienko z tego wychodziło. Dlatego tu piszę Wink

Falcon
Portret użytkownika Falcon
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Polska

Dołączył: 2010-12-12
Punkty pomocy: 3

i słusznie Wink

matu6
Portret użytkownika matu6
Nieobecny
Wiek: .
Miejscowość: .

Dołączył: 2010-11-27
Punkty pomocy: 298

skaut = podal ci idealnie danie na tacy Wink
Zerwij kontakt ,z dnia na dzien badz bardziej niedostepny = dopoki ona nie zacznie sie ubiegac,starac bardziej o ciebie.
Na ta chwile ona jest swiadoma ze ma swoja malpke ktora sobie wychowala!
umow sie z inna by ona o tym wiedziala. Nigdy kobieta ( jako kolezanka, dziewczyna ale nie "zona" )Nie moze byc pewna ze ma cie w garsci .
Jesli chcesz cos zmienic to jedyna droga .

KobietaChceBycUwodzonaSlowem,RozpieszczanaCzynem,KochanaDotykiem i ZdobywanaPrzezCaleZycie...

xxxxxx
Nieobecny

Dołączył: 2010-02-13
Punkty pomocy: 4

Odwołałem jutrzejsze spotkanie i powiedziałem, że jej łaski nie potrzebuję i że życzę szczęścia w życiu. Jak się odezwie ok, jak nie - też ok. Boli i ciężko mi jak cholera, w końcu jestem zakochany ale nie może być lipy jak to koksu mawia ;D Dam radę jakoś...