Niestety nie, seks będzie dopiero dziś wieczorem. Mój pierwszy blog, mam nadzieje ze wyjdzie mi jakoś w miarę porządnie. Z góry zastrzegam ze lubię bawić się ironiami i różnego rodzaju grami slownymi. Na podrywaj.org jestem od niedawna, ale wkrecilem się w klimat, nauczyłem się tego czego nie umialem, bo sam na swoje zdolności nie narzekam. Z wiadomości wstępnych o mnie, mogę powiedzieć ze jestem bardzo wysoki, bo mam aż 173cm wzrostu, blond włosy stojące, z wycietymi bokami i odrobinę dluzsze włosy z tylu. Tak na poziom obojczyka. Niebieskie oczy i rozne z czasem coraz mniej wyraźne piegi, które powiem szczerze dodają mi uroku. Co najważniejsze nie będę udawał pełnoletniego, bo nim po prostu nie jestem. Chodzę do technikum. Ale dosyć wstępu, nie będę wam przecież opowiadać jeszcze całego swojego dzieciństwa, prawda?
Mozna powiedzieć ze jestem swoistym typem idioty, który tak na prawdę ma doswiadczenie z laskami, bo już swoje przeżył. Ktoś może pomyśleć, "Hahaha! Co za żeton, nie umie podejść do laski i zagadac, no co za cipson!" Otóż nie. Jeżeli poczuje taką potrzebę, podejde bez problemu, problem jedyny w tym, ze ja nie czuje takiej potrzeby. Był okres ze podchodzilem bez problemu.Jest jedna łania w szkole, problem w tym ze po prostu jakoś nie mogę się przemóc. Idę sobie korytarzem, patrzę - stoi. Sama, 3 sekundy, już podbijam. Serce mówi "Tak, idz, zrób ppp- poznaj, poderwij, przerżnij! Oczywiście, to 3 niekoniecznie... NO GDZIE! W SZKOLE NA KORYTARZU?! Faktycznie, to 3 niekoniecznie, nawet gdzie indziej. Jak już pisałem, serce mowi "Tak, idz, zrób PPP!" a rozum "Spieprzysz coś, nie podchodz nawet." A czy dążysz za sercem czy rozumem, i tak kiedys trafisz na kibel. Mimo tego iż myślałem - Rozum, wypierdalaj, Zgadnijcie
co zrobiłem? Coś, co wspominam aż do teraz. Całe życie przelecialo mi przed oczami. Przeszedlem obok. Nie mogłem się przełamać. Wiem, ze ona się we mnie buja, choć wiem ze skoro ja nie podchodzę, to ona to pierdoli. Po 2 tygodniach od tego zdarzenia znalazła sobie chłopaka. Żałuję.
Plusy?
-> Nauczyłem się czegoś,
-> Chłopak nie sciana da się przesunąć.
Minusy?
-> Okazałem się nie tym za kogo się miałem, cowardem. Do każdej bym mógł ale nie do niej.
-> Mialem świadomość ze nieważne co bym powiedział, to i tak by działało.
-> Zależy mi.
-> Mam sraczke.
Mógłbym wymieniać minusy i wymieniać, wiem prawie wszystko co zrobiłem źle, wiem ze wszystko mogło się inaczej potoczyc, ale człowiek uczy się na bledach. Szkoda ze akurat w takiej sytuacji.
Dobra, teraz co do mojej sytuacji. Jak wynika z góry, sam praktycznie nie jestem jakiś SuperPodrywMan, ale wiem co gdzie trzeba zrobić, wiem o podrywaniu dużo. Stosuje to wszystko -wg mnie perfekcyjnie, w miarę dużo kino, gestykulacja, oddech i wszystkie inne części są zawarte w tym co i jak robię. Problem? Robię tak, jak łania sama do mnie zagada, albo jeżeli Poznam laske przez kumpli, lub jeszcze inaczej, na imprezie. Co tydzień w domu mnie nie ma, impreza za impreza. Staram się przełamać, nawet jak się przelamie, Zatyka mnie, nie wiem co mowic. Ale nie o tym miałem pisać w tym akapicie.
Nie w tamtym, to w tym. Jak już pisałem na początku na swoje zdolności nie narzekam, także jak już wcześniej pisałem trudno u mnie z czynnym zapoznawaniem lasek. Może i jest tak ze mną, ale to tylko ze mną. Wytrenowalem już trzy osoby, na zajebistych podrywaczy, radzą sobie świetnie. Czasami jak patrzę jak działają to żałuje ze to zrobiłem. Zazdroszcze im, ale pomoglem. Jednocześnie czuje zazdrość i Dume, z tego co zrobiłem. Użalam się nad sobą a wiem ze to zle. Kryzys wieku średniego? Jestem pierdolonym żurawiem.
Jedna z akcji tzw trenerstwa z mojej strony była sytuacja gdy z kumplem szliśmy na autobus. Patrzę, stoi cudowna Łania, HB8, a może nawet 8,5. ( Bynajmniej nie była tirem, że ma półbiegi ) . Te kształty, i jej zajebiste nóżki, niczym golonko. (Nie była gruba, ja lubię golonko. Lubię tez jej nóżki.) Wlosy dlugie, czarne. Znalem ja, przynajmniej z widzenia. Wszystkie wstępne informacje przekazalem kumplowi wcześniej, powiedziałem ze będę jego skrzydlowym. On na jej widok zrobił wielkiego cool-face'a. Mówię;
"- Jak dojdziemy, podchodzisz do niej i uzywasz mojego ulubionego otwieracza.
Cześć, wolisz czerwone czy zielone zelki?" - za tego otwieracza oczywiście dziękuje wam. 
"Nie podejde, a już w ogóle z takim hasłem. - Odpowiedzial.
"Nie ważne jest co powiesz na początku, ona jak już sam podejdziesz i zagadasz będzie oslupiona, to na niej zrobi wrażenie i zaciekawi Tobą. I nie daj z siebie zrobić pupil..."
"Nie!" - Przerwał mi. "Nie podejde."
"TO IDZ SOBIE CHUJU ZWAL KONIA!"
No i poszedl. Sam mu pogratulowalem odwagi, ponieważ ja... Tak nie umiem. Teraz, tak nie umiem...
Dzisiaj ta Łania jest jego Sarenką, a on mi dziękuje za to, bo nie tylko z nią bajeruje. Wystarczyło mu jedno podejście. Zazdrość i duma ponownie.
Przed zakończeniem - Hektor, Twój tekst skutkuje. Dla potencjalnych readerów tego bloga, tekst Hektora.- "Traktując Cię jako potencjalnego interglobutora przyszlych zdarzeń, dochodze do konsensusu ze nasza współpraca na wielu płaszczyznach mogłaby okazać się niezwykle owocna." ... " Zamiast tych pierdół wole powiedzieć, ze chce Cie pocalowac." @Hektor. Możliwe ze ten tekst brzmiał inaczej, ale pisałem go z pamięci. Widzisz, tak mi się spodobał ze go wkułem i wykorzystalem. Skutecznie.
Przełamie się. Kiedyś mi się uda, i to w najbliższym czasie, mówię wam. Nie będę się poddawać. A jak zagadac do Pani X ze szkoły, nadal nie wiem. Ogólnie, dzieki ze komuś chciało się czytać moje bazgroły, oczekuje na jakieś sugestie.
"Wytrenowac mogę, a sam nie umiem."
Odpowiedzi
odnośnie tych minusów
pt., 2010-12-10 14:27 — promoodnośnie tych minusów wypisanych wyżej to wystarczy tylko jeden:
-za bardzo Ci zależy
no i nie wiem czemu miał służyć na początku ten opis samego siebie... no ale ok, mniejsza z tym
tak czy inaczej witam i powodzenia;)
Za dużo teorii za mało
pt., 2010-12-10 14:34 — feroZa dużo teorii za mało treningu. Nie wchodź na stronę przez 2-3 tygodnie a w tym czasie zacznij praktykować. Podbijaj w autobusach, w szkole, na imprezach, wszędzie. Zasada 3 sekund, jakiś opener z dupy i gotowe. Powodzenia!
Mistrz teorii a pies
pt., 2010-12-10 14:57 — ItalianoMistrz teorii a pies praktyki. Wielu spotyka się z podobnym problemem i mnie też dotyka w jakimś stopniu.
Masz motywacje i możliwości do działania, więc zacznij działać a pokaże się dusza wojownika. Pomagałeś innym a zapomniałeś o sobie, pomóż teraz sobie i odnajdź siebie.
Witam. I powodzenia.
Narcyzie wyluzuj troche. tez
pt., 2010-12-10 16:06 — skautNarcyzie wyluzuj troche. tez lubie golonke. najlepiej smakuje z musztarda i piwem.
Dokładnie, JSOne, taka sama
sob., 2010-12-11 09:45 — MikeyDokładnie, JSOne, taka sama sytuacja.
JSOne też tak miałem. Zmień
sob., 2010-12-11 21:08 — Dominik007JSOne też tak miałem. Zmień środowisko, wyjedź gdzieś na inne/nowe panny, wyjdź z kimś innym na plażowanie