Ostatnio to mam problemy nie ziemskie z kobietami, jedna jest mną tak zachwycona, że chciała by mieć mnie i jej aktualnego chłopaka, kolejna chciała by być ze mną ale ona mi się nie podoba, a najlepsza trzecia nie chce mnie znać, bo jej powiedziałem że zachowuje się jak dziecko, a prawda jest taka że trochę mnie upokorzyła, i dlatego to powiedziałem. W sumie zjechała mnie ostro, z tego co wiem potem płakała. Chyba coś jest ze mną nie tak ;/, no i właśnie ona mi się najbardziej podoba, wiązałem już z nią jakieś nadzieje, najlepsze jest to, że dowiedziałem się, że ja jej przypominam jej byłego, i ja obrywam za jego błędy.
Jak myślisz, przeprosić/przegadać jej, albo dać się z nią spokój ??? każdy mi odradzał, ale ona jest ładna tylko naprawdę ma ciężki charakter, taka księżniczka na ziarnku grochu.
Ostatnio dowiedziałem się, że jej ojciec odszedł od nich do innej i chyba dlatego jest taka. Co tu począć ??
1-wszą możesz sobie uprawaić sex
2-gą jak Ci się nie podoba więc odpóść sobie
3-cią nie masz za co przepraszać, podaj więcej informacji
jak to są problemy to ja jestem Podwaleska...
.
po 1. mam 20 lat
2. ja dostaje po dupsku od dziewczyny z to że jej przypominam jej byłego, bo to coś nowego dla mnie że ja obrywam, z zaskoczenia nie wiedząc co mam jej odpowiedzieć.
3.to że ze mną coś nie tak, to kwestia tego że za dużo myślę, mógłbym ja olać, i tak jak napisał M@rlboro mógłbym uprawiać seks z ta pierwszą, ale ja nie jestem takim hujem żeby robić jeszcze sobie problemy z jej chłopakiem,
4. wszystkie lekcje przeczytałem
Zazwyczaj to ja dostaje kosą w plecy, dlatego, że to ja jestem ten dobry
Jeśli chodzi o tą trzecią, to najpierw było super, żarty, spotkania nawet zaprosiła mnie kilka razy do domu, przekomarzaliśmy się, naprawdę już ją miałem, więc powiedziałem, ze mi się bardzo podoba, nie powiedziała nic, ja tylko powiedziałem że nie musi odpowiadać, chciałem żeby wiedziała. Od tego czasu mnie jechała dość ostro, nie chce się w to wgłębiać bo jak o tym pomyślę to aż mi nie dobrze, jedna sytuacja mnie zraniła dość, w tłusty czwartek kupiłem sobie paczki jej i tej pierwszej dziewczynie, ta pierwsza powiedziała że bardzo miły gest z mojej strony a trzecia włożyła go do torebki mówiąc że na razie nie jest "głodna" (od kiedy na pączki trzeba być głodnym i to w tłusty czwartek), w piątek podszedłem do niej czytała metro powiedziałem cześć ona nie zwracając uwagi na mnie odbąknęła cześć, ja się zapytałem czy pączek smakował odpowiedziała tak żenująco nawet na mnie nie patrząc "jeśli cię to interesuje to mama go zjadła"
Wtedy nie wytrzymałem i od tamtego piątku się posypały sytuacje ostre zlewki, kłótnie, jej płacz. No i co tu robić ???
Wiem że to głupia sytuacja, ale było więcej takich scen w których oma myślała, że może wszystko.
Gdzie ja ja mam włożyć w swoim życiu ???
Zazwyczaj to ja dostaje kosą w plecy, dlatego, że to ja jestem ten dobry
popełniłeś kilka błędów, nie możesz pozowlić sobie żeby Ciebie ostro obrażała. Tym bardziej była ostra tym bardziej byłeś needy, takie odniosłem wrażenie.
ile ma lat ?
może ma okres ?
problemy rodzinne również mogą się przekładać na humorki.
już ją miałeś czyli sex ?
.
M@rlboro powiem tak, skoro ona sobie pozwalała na takie coś, to dlaczego po tym jak już jej na zdałem, że zachowuje się jak mała rozbuchana dziewczynka, to teraz nagle nie chce mnie znać skoro ja oberwałem 8 razy za nic a tylko raz podniosłem głos i już nie chce mnie znać, wydaje mi się że ona czekała na to, aż ja ja zjadę.
Ona ma 20 lat, a z tym czy ja miałem to to że mam wolne pole do dalszych działań.
Zazwyczaj to ja dostaje kosą w plecy, dlatego, że to ja jestem ten dobry
zrobił bym tak w tej sytuacji
Nie przepraszałbym jej. Ogólnie bym ją pojebał( Ty możesz spróbować zrobić chłodnik może jak jej przejdzie sama napisze i moze przeprosi.
Ale poszedbym i inne dziewczyny podrywał.
Inne też mają
.
Racja. Wg. mnie powinieneś jak coś, to tylko z pierwszą. Poza tym podrywaj nowe. Jak napisał imiennik wyżej "Inne też mają". Pzdr
Positiv energy!
"Teoria i praktyka, czynią wojownika!"
siema,
zrobiłem dzisiaj tak, podszedłem do niej i powiedziałem,
-mogę ci zając minutkę (chciałem jej zrobić chłodnik)
* nie, nie możesz
-spoko
odwróciłem się, i poszedłem, czułem się dużo lepiej stwierdziłem, że ja chciałem porozmawiać ale ona nie więc jak ona będzie chciała mówić o tym to jej powiem, sorry ale jak ja chciałem to nie chciałaś.
Lecz po 5 minutach dostaje smsa tej treści: sory że ci tylko odburknęłam ale nie chce mi się o tym gadać już. Nie ma o czym.
odpisałem jej: a skąd wiesz co chciałem ci powiedzieć ???.
już nie odpisała.
Wydaje mi się że ma wyrzuty sumienia, zobaczymy...
Jak myślicie co w tej sytuacji zrobić ??? czekać ???
Zazwyczaj to ja dostaje kosą w plecy, dlatego, że to ja jestem ten dobry
Jakie wyrzuty sumienia? Dziewczyna robi Cię jak chce. Przeprosiła, bo uznała, że tak wypada i jeszcze zostawiła spektakularne - "Nie ma o czym". A Ty zamiast zlać to (nie odpisywać), to zadałeś idiotyczne pytanie, okazując zainteresowanie. Widać, że jej celem było tylko udowodnienie sobie, że może Cię omotać. I jak na załączonym obrazku widać, nie pomyliła się. Odpuść sobie, jesteś spalony w jej oczach,... no i jeszcze nie poruchałeś.
Cześć, nauczyłem się robić ostatnio chłodnik. Bardzo smaczny. Niebo w gębie. Co?? To twoje ulubione danie?? Zapraszasz mnie do siebie? Ok, w takim razie zrobimy dzisiaj chłodnik!
Sorry, ale nie mogłem się powstrzymać
Positiv energy!
"Teoria i praktyka, czynią wojownika!"