W sumie miałem zapytać jeszcze jak często wg was powinno się spotykać z naszą potencjalną "ofiarą" ale w sumie wiadomo, że nie za często ani nie za rzadko i to zależy od tego ile się ma czasu, pracy, szkoły, obowiązków itd więc na to pytanie chyba sam sobie jestem w stanie odpowiedzieć...Chyba, że ktoś bardzo chce coś dodać ?
Ale... chciałem zapytać masterów czy pierwsze spotkaniA z dziewczyną (która jeszcze naszą dziewczyną w dosłownym tego słowa znaczeniu nie jest ale usilnie nad tym pracujemy...) powinny odbywać się 1 na 1 czy w w większym gronie (!!! przy założeniu, że nie mamy wspólnych znajomych).
Za mastera się nie uważam:-) ale zgadza się, pierwsze spotkania sam na sam powinny być. Postaw się w sytuacji tej panny: ona Cię nie zna a zabierasz ją na spotkanie z twoją paczką. I jak ona się czuję? Wy macie wspólne tematy i czujecie się swobodnie a ona nie zna nikogo łącznie z Tobą.
Spotkania z paczką znajomych dopiero kiedy ona będzie miała pewność że twoi znajomi wiedzą że z nią się spotykasz.
Pozdro
Cokolwiek myślisz na mój temat - mylisz sie...
Tak też myślałem, że czuła by się niezręcznie tylko mówię zapytam i się upewnię, żeby później się nie okazało, że takie 1 na 1 = jestem nudny, nie mam znajomych. Ale skoro tak to ok.
A co do tego kumpla to raz miałem taką akcję i długo później się trzeba było tłumaczyć, że wcale nie jestem zazdrosny... więć też jak najbardziej masz marso rację.
Dzięki Panowie !