Hej jest tak .Moja koleżanka ,która krótko mówiąc mi się podoba ma jeszcze jednego adoratora .Niestety nie znam gościa. Musze się jakoś wybić tylko jak? Propozycje?
Jestem pewien co Ci pomoże Jeżeli ten drugi nie zna tej strony a Ty dostosujesz się do panujących tutaj zasad lekcji oraz wskazówek to zapewne laska wybierze Ciebie.
Dobra jeśli chodzi o koleżankę to bardzo łatwo mi się z nią rozmawia i mogę być z nią szczery tak jak ona zemną. Cóż znam ją około roku i od niedawna się nią interesuję no i właśnie teraz wyskoczył mi się ten gość. Osobiście myślałem o tym by zacząć z nią rozmawiać na bardzie otwarte tematy jak sex. Kobiety kochają sex i rozmawianie o nim.
Ale sama rozmowy o tym ci nic nie da. I jak na razie wszystko zbyt ogólnie opisałeś.
Skoro znacie się już rok, a dopiero teraz się nią interesujesz to wpadłeś w ramę przyjaciela, który po prostu sobie jest. Swoją osoba nie wzbudza żadnych konkretnych emocji, tylko wrazie potrzeby użyczy swój bark jeśli dziewczyna będzie smutna.
Wyszukiwarka w prawym rogu dużo już tego było
Zwycięzca zaczyna tam, gdzie przegrywający rezygnuje - PAMIĘTAJ!
Oprócz rozmowy o seksie musisz zrobić coś więcej
To że ją rozpalisz, a drugi skorzysta chyba nie jest Ci na rękę.
Pierwsze co musisz zrobić to zapoznać się z lewą stroną i wyjść z ramy przyjaciela ;]
Ale sobie zaprojektowaliście sobie opcje, że on jest w ramie przyjaciela. O kurwa, ładnie
Dam przykład po sobie:
W klasie byłem 1,5r z koleżanką (rama przyjaciela), ale nie kurwa, jakoś się stało że było między nami co nieco...
potem dokoncze
Pytanie coachingowe:
Jeżeli masz problemy z kobietami, odpowiedz sobie SZCZERZE na jedno pytanie:
Czy gdybyś był kobietą i taki chłopak jak ty podszedłby do ciebie, to czy chciałabyś z nim być?
Być zazdrosnym o adoratora to tak jakby strzelać samobója do własnej bramki.
Po pierwsze, to że ma adoratora daje ci szansę na 'rywalizację', ale tak naprawdę powinieneś go olać i próbować podrywać. Nie zwracać na niego uwagi jak ona będzie go zachwalać itp. Możesz wykorzystać fakt i być oryginalny. Jeżeli adorator zabiera ją na randkę do pizzeri i jej się podobało masz dodatkową informację co ona lubi. Jednak nie idź wtedy do tej samej pizzeri, bo tylko odpalisz kotwicę powiązaną zapewne z jego osobą.
Mam nadzieję, że kumasz o co chodzi.
Pytanie coachingowe:
Jeżeli masz problemy z kobietami, odpowiedz sobie SZCZERZE na jedno pytanie:
Czy gdybyś był kobietą i taki chłopak jak ty podszedłby do ciebie, to czy chciałabyś z nim być?
Oczywiście, tylko proponuję, abyś cieszył się z samego procesu i pod żadnym pozorem nie próbuj rywalizować i wmawiać sobie takiego typu iluzji, jak:
"jak ją poderwę to będę lepszy od tego gościa"
Pytanie coachingowe:
Jeżeli masz problemy z kobietami, odpowiedz sobie SZCZERZE na jedno pytanie:
Czy gdybyś był kobietą i taki chłopak jak ty podszedłby do ciebie, to czy chciałabyś z nim być?
Temat jak temat. Ni to się rozwodzić nie ma nad czym, ni to problemowe pytanie, ale...
No właśnie. Gościu, rozumiem, że jest internet, że jest sobie jakieś forum. Ale postaw się teraz na miejscu (żeby daleko nie szukać) ojca. Facet komórki, komputera nie miał, a mamuśkę bez forum wyrwał i rodzinkę z nią założył.
Czasem warto odejść od monitora, rozkminić sobie temat samemu i po prostu działać.
I wiesz co? Nawet jak twój plan będzie do dupy i schrzanisz sprawę od góry do dołu, to skłoni cię to do refleksji... "Co kurwa było nie tak?". To się nazywa po prostu rozwój.
Bo biegając z każdym pytaniem o pomoc (szczególnie takim) oczywiście otrzymasz porady, ale za dużo nie zrozumiesz. Bezsens, co nie?
Ludzie, próbujcie swoich sił. Kiedyś, adekwatnie do tego o czym piszę, usłyszałem ciekawą rzecz.
"Wiesz stary, kiedy gdzieś zapytasz jak najebać mistrza boksu, otrzymasz prostą odpowiedź... Trzymaj gardę, rób uniki, wal w ryja. Super, co nie? Ale jak to w praktyce będzie wyglądało, to już całkiem inna historia"
Doświadczenie, doświadczenie, trening, pokonywanie własnych słabości, walka z samym sobą, motywacja, ciężka praca. Najogólniej jak się da, ale właśnie to pomaga najbardziej.
Kratos się tak wysilił dał wszystkim do myślenia a autor na to odpisał "spoko spoko" od razu widać jak tu co niektózi czytaja ze zrozumieniem i analizują dobre rady kolegów.... Kratos zajebiscie prawi. Punkt. Ten cytat o boksie kuurde daje do myślenia
Człowiek na tej stronie dostał zajebistą szanse jak się zmienić. Powinien wykorzystać tą wiedze, wskazówki i z niej wybudować własne sztuczki, sposoby na podryw, sam swoją wyobraznia i kreatywnoscia oczywiscie z pomoca strony powinien zwalczać swoje problemy i rozwiazywac rozkminy w swoim podrywie, wtedy cały efekt tej strony byłby piorunujący.
Cenna rada : Nie naciskaj !
Uwaga! Tematy odzyskiwania ex, powrotów do byłych kobiet - są tu zabronione i będą USUWANE. Jeśli już chcesz, to szukaj rozwiązania na www.jakodzyskacbyla.pl
Przedstaw dokładną sytuację. Z tego co napisałeś nic nie wynika. Napisz coś o niej, co was łączy. Wtedy postaram się pomóc.
Jestem pewien co Ci pomoże
Jeżeli ten drugi nie zna tej strony a Ty dostosujesz się do panujących tutaj zasad lekcji oraz wskazówek to zapewne laska wybierze Ciebie.
Cenna rada : Nie naciskaj !
najpierw pozbadz sie ramy przyjaciela... to podstawa. bez tego ani rusz
Zasady portalu
Dobra jeśli chodzi o koleżankę to bardzo łatwo mi się z nią rozmawia i mogę być z nią szczery tak jak ona zemną. Cóż znam ją około roku i od niedawna się nią interesuję no i właśnie teraz wyskoczył mi się ten gość. Osobiście myślałem o tym by zacząć z nią rozmawiać na bardzie otwarte tematy jak sex. Kobiety kochają sex i rozmawianie o nim.
Ale sama rozmowy o tym ci nic nie da. I jak na razie wszystko zbyt ogólnie opisałeś.
Skoro znacie się już rok, a dopiero teraz się nią interesujesz to wpadłeś w ramę przyjaciela, który po prostu sobie jest. Swoją osoba nie wzbudza żadnych konkretnych emocji, tylko wrazie potrzeby użyczy swój bark jeśli dziewczyna będzie smutna.
Wyszukiwarka w prawym rogu dużo już tego było
Zwycięzca zaczyna tam, gdzie przegrywający rezygnuje - PAMIĘTAJ!
Oprócz rozmowy o seksie musisz zrobić coś więcej
To że ją rozpalisz, a drugi skorzysta chyba nie jest Ci na rękę.
Pierwsze co musisz zrobić to zapoznać się z lewą stroną i wyjść z ramy przyjaciela ;]
@dickinson & PuC3K
wth?
Ale sobie zaprojektowaliście sobie opcje, że on jest w ramie przyjaciela. O kurwa, ładnie
Dam przykład po sobie:
W klasie byłem 1,5r z koleżanką (rama przyjaciela), ale nie kurwa, jakoś się stało że było między nami co nieco...
potem dokoncze
Pytanie coachingowe:
Jeżeli masz problemy z kobietami, odpowiedz sobie SZCZERZE na jedno pytanie:
Czy gdybyś był kobietą i taki chłopak jak ty podszedłby do ciebie, to czy chciałabyś z nim być?
Dokańczam:
Być zazdrosnym o adoratora to tak jakby strzelać samobója do własnej bramki.
Po pierwsze, to że ma adoratora daje ci szansę na 'rywalizację', ale tak naprawdę powinieneś go olać i próbować podrywać. Nie zwracać na niego uwagi jak ona będzie go zachwalać itp. Możesz wykorzystać fakt i być oryginalny. Jeżeli adorator zabiera ją na randkę do pizzeri i jej się podobało masz dodatkową informację co ona lubi. Jednak nie idź wtedy do tej samej pizzeri, bo tylko odpalisz kotwicę powiązaną zapewne z jego osobą.
Mam nadzieję, że kumasz o co chodzi.
Pytanie coachingowe:
Jeżeli masz problemy z kobietami, odpowiedz sobie SZCZERZE na jedno pytanie:
Czy gdybyś był kobietą i taki chłopak jak ty podszedłby do ciebie, to czy chciałabyś z nim być?
Dobra czyli olewam gościa i oczarowuję koleżankę swoją osobą
dzięki!
Oczywiście, tylko proponuję, abyś cieszył się z samego procesu i pod żadnym pozorem nie próbuj rywalizować i wmawiać sobie takiego typu iluzji, jak:
"jak ją poderwę to będę lepszy od tego gościa"
Pytanie coachingowe:
Jeżeli masz problemy z kobietami, odpowiedz sobie SZCZERZE na jedno pytanie:
Czy gdybyś był kobietą i taki chłopak jak ty podszedłby do ciebie, to czy chciałabyś z nim być?
A ja z innej beczki walnę.
Temat jak temat. Ni to się rozwodzić nie ma nad czym, ni to problemowe pytanie, ale...
No właśnie. Gościu, rozumiem, że jest internet, że jest sobie jakieś forum. Ale postaw się teraz na miejscu (żeby daleko nie szukać) ojca. Facet komórki, komputera nie miał, a mamuśkę bez forum wyrwał i rodzinkę z nią założył.
Czasem warto odejść od monitora, rozkminić sobie temat samemu i po prostu działać.
I wiesz co? Nawet jak twój plan będzie do dupy i schrzanisz sprawę od góry do dołu, to skłoni cię to do refleksji... "Co kurwa było nie tak?". To się nazywa po prostu rozwój.
Bo biegając z każdym pytaniem o pomoc (szczególnie takim) oczywiście otrzymasz porady, ale za dużo nie zrozumiesz. Bezsens, co nie?
Ludzie, próbujcie swoich sił. Kiedyś, adekwatnie do tego o czym piszę, usłyszałem ciekawą rzecz.
"Wiesz stary, kiedy gdzieś zapytasz jak najebać mistrza boksu, otrzymasz prostą odpowiedź... Trzymaj gardę, rób uniki, wal w ryja. Super, co nie? Ale jak to w praktyce będzie wyglądało, to już całkiem inna historia"
Doświadczenie, doświadczenie, trening, pokonywanie własnych słabości, walka z samym sobą, motywacja, ciężka praca. Najogólniej jak się da, ale właśnie to pomaga najbardziej.
Cholera, na filozofowanie mi się wzięło...
Per aspera ad astra
Spoko spoko. Interesuje mnie moja koleżanka nie ten gość
Kratos się tak wysilił dał wszystkim do myślenia a autor na to odpisał "spoko spoko" od razu widać jak tu co niektózi czytaja ze zrozumieniem i analizują dobre rady kolegów.... Kratos zajebiscie prawi. Punkt. Ten cytat o boksie kuurde daje do myślenia
Człowiek na tej stronie dostał zajebistą szanse jak się zmienić. Powinien wykorzystać tą wiedze, wskazówki i z niej wybudować własne sztuczki, sposoby na podryw, sam swoją wyobraznia i kreatywnoscia oczywiscie z pomoca strony powinien zwalczać swoje problemy i rozwiazywac rozkminy w swoim podrywie, wtedy cały efekt tej strony byłby piorunujący.
Cenna rada : Nie naciskaj !