Trochę głupi temat ale mam jeden mały a może wielki problem , nie należy do nieśmiałych osób ale czasami bardzo się rumienie albo i czerwienie , i mam paru znajomych którzy wystarczy że trochę się zaczerwienie krzyczą przemek coś taki czerwony zawstydziłeś się ?
Strasznie wkurwiające to jest szczególnie mówią to jak jestem z jakąś pana w klubie siedzę z znajomymi czasem myślę że chcą sobie podnieś przy tym swoją niską samoocenę .
Macie może pomysł jak do odbić ?
Czytałem dużo tematów na forum ale raczej takiego tu nie było .
Tylko nie mówcie mi żeby to olał bo to olewa ale nie ukrywam tego że się wkurwiam przy tym , jak udaje że nie słyszę a koleś jeszcze głośniej krzyczy ...
A ile takich sytuacji miałeś? W sensie ile razy i przy jakich okazjach się czerwienisz? BO wg mnie to normalne, kiedyś też się zawstydzałem (czerwieniłem) w relacjach z laskami, teraz w ogóle
nabierasz doświadczenia i jest lajtowo. To jak z filmami porno, kiedyś zdjęcie w bikini cię jarało, potem podniecało same zdjęcie, potem film, a na końcu ciężkie porno. TO tak samo 
Pytanie coachingowe:
Jeżeli masz problemy z kobietami, odpowiedz sobie SZCZERZE na jedno pytanie:
Czy gdybyś był kobietą i taki chłopak jak ty podszedłby do ciebie, to czy chciałabyś z nim być?
powiedz im, że to nie ze wstydu, tylko ćwiczysz jogę tantryczną i właśnie w ten sposób objawia się u Ciebie mega zajebisty orgazm mentalny.
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Wiesz co generalnie nie znam ludzi co się nie denerwują i wcześniej czy później u nich rumieniec czy inny objaw somatyczny ;D się pojawi... spocone ręce, czoło... drżący głos itp...
Generalnie po wielu próbach powinno przejść
Znaczy nie chodzi to że laska mi się podoba tylko czasem samo z siebie tak jak krops pisał .
Nawet sam bym nie wiedział że jestem czerwony gdy mi ktoś tego nie powiedział , nie mówię że wszyscy mi mówią bo inni na to nie zwrócą uwagi , ale czasem wydaje mi się że chcą mi dopiec jak nie wią jak się wtracic w towarzystwo ..
Spoko też mam ten motyw. Wystarczy,że koleżanki powiedzą coś śmiesznego na mój temat a strzelam buraka,którego nawet nie czuje.
Ale to dla mnie nie jest problem,raczej staram sie obracać to w żart:P
Nic nie jest prawdziwe,wszystko jest dozwolone.
Być może znajomi którzy robią Ci tego typu uwagi próbują dowartościować się Twoim kosztem- zabłysnąć w towarzystwie. Prawda jest taka, że nie masz na to żadnego wpływu. To dzieje się zupełnie podświadomie, w sytuacjach stresowych, bądź w takich gdy czujesz się niepewnie. Myślę, że praca nad inner game, pewnością siebie pomoże pozbyć Ci się tego problemu. Ciesz się że na stres nie reagujesz sraczką jak niektórzy
ha ha czerwony bo zdrowy
"Mężczyzna powinien być taki, żeby kobiety szalały przy nim, za nim i po nim."