Sam nigdy nie szanowałem specjalnie "łatwych" kobiet a i mi o wiele bardziej zależy na znalezieniu sobie kogoś na całe życie niż na zaliczaniu lasek, szkoda mi na to czasu po prostu + w mojej branży jak dziecka nie ma na studiach to dopiero w ~35 roku życia jak wszystko dobrze idzie.
Główną rzeczą która w tej chwili (jeszcze) mnie powstrzymuje przed podrywaniem lasek nie jest jakaś nieśmiałość czy cokolwiek ale poczucie, że to jakoś hmm godzi w moją wartość? Że, tak jak piszecie, to ja jestem nagrodą, tylko jakoś nie widzę powodu żeby tracić czas dla dziewczyny, choćby był to czas miło spędzony, tylko dlatego że jej fajnie sutki sterczą. I kolejna kwestia, też jedna z najważniejszych - osoby, które uznałbym za wartościowe - a z byle głupią dupą nie zamierzam się wiązać - prawdopodobnie nie będą mnie szanować (tak jak ja nie szanuję teraz byłej i "łatwych" lasek), wiedząc ile to ja lasek miałem (to mówię hipotetycznie, wielu ich nie było). No i tu jesteśmy przy pytaniu z tematu - czy ogólnie pieprzyć to i korzystać z życia, czy skończyć jako frustrat uznający 50% ładnych dziewczyn za gorszy gatunek niegodny uwagi? Albo w drugą stronę, stracić szacunek do siebie i zaburzyć poczucie własnej wartości dla chwilowych uniesień, czy trzymać się zasad i pielęgnować to co we mnie najlepsze, by kiedyś dać to osobie którą uznam za wyjątkową?
I jeszcze takie idiotyczne pytanko na koniec, choć nie wiem czy ktokolwiek byłby w stanie opowiedzieć, jak właściwie poznać wartościowych ludzi, wyłapać ich z tłumu? Jakoś w życiu to idzie zupełnie normalnie, ale na zasadzie selekcji z tego, co nas otacza.
Punkt 4 regulaminu
O czym myśliciel myśli, empiryk udowadnia
Starałem się jak mogłem żeby pod to (ani inne) nie podpadało
No cóż, jak ktoś skasuje to jeszcze bardziej będę musiał się postarać/cośtam wyciąć.
I podkreślam, wcale nie chcę pomocy przy powrocie do byłej! Ogólne spostrzeżenia, a jak ktoś chce to niech oleje całą część oznaczoną przeze mnie jako spam. Te "filozoficzne" rozterki na końcu o wiele bardziej mnie ciekawią.
Czy Ty chcesz wrócić do byłej czy nie, powinieneś podjąć sam tą decyzje bo tylko ty wiesz jak było naprawdę i znasz każdy szczegół, więc nie pytaj się ludzi na forum co oni o tym sądzą bo po 1 i tak nikt nie przeczyta tych wypocin po 2 mało to kogo obchodzi a po 3 nikt i tak Ci nie da konkretnej odpowiedzi. A tak na końcu to uważam, że jesteś mało pewny Siebie skoro z takimi pytaniami pojawiasz się na forum nie mówiąc już o zasadach. Końcem końca nie czytałem tego wpisu bo sam temat mnie odpycha.
Zgłaszam naruszenie regulaminu
A tak poza tematem. Myśle że tematy zakładane na forum o ex są wynikiem niewystarczającego doświadczenia użytkowników i ich przekonań. Niezależnie czy to facet czy kobieta i tak emocje są silniejsze niż logika i stąd takie pytania. A odpowiedź na pytanie zadaj sobie sam, co chcesz dalej z tym zrobić ! używaj własnego mózgu, myśl za siebie.
Kierunek przód przez całe życie !
XSebb, szacun za przeczytanie tego spamu
Ale chyba faktycznie idiotyzmem było napisanie tej historii tutaj, kto to poza Tobą przeczytał
Okroiłem mocno posta i zostawiłem to nad czym faktycznie cały czas się zastanawiam, przynajmniej bana/warna nie dostanę 
A kto powiedział że nie możesz podrywać tych najlepszych, inteligentnych i pięknych
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki