Jestem od przeszło miesiąca z pewną kobietą w związku. Oboje po 19 lat, dla jasności. W sumie to wszystko wydaje mi się świetne. Spotykamy się 1-2 razy w tygodniu, dziewczyna od samego początku jest zainteresowana, sama dąży do zbliżeń, jest dziewicą, a już na tym etapie mówi, że chce już uprawiać seks. Dogadujemy się równie dobrze. Moje, jak to nazwałem, 'rozterki' wynikają z faktu iż w ciągu tygodnia, gdy się nie widzimy nasz kontakt jest sporadyczny. 2-3 rozmowy na gadu i w sumie to wszystko. W ciągu dnia, gdy ja do niej nie napiszę, ona tez raczej się nie odezwie. Potrafimy tak milczeć przez np. 2 dni, aż oboje wejdziemy na to nieszczęsne gadu i któreś napisze. Wszystko to sprawia, że czuję się lekko zdezorientowany. Dziewczyna sprawia wrażenie zapatrzonej we mnie, wygląda na to, że bardziej jej zależy niż mi, gdy sie spotykamy. A jednak to ja teraz myślę, czemu tak to wszystko się maluje. Z jednej strony od początku mam silną ramę, ona robi wszystko co sprawia mi przyjemność. Z drugiej wydaje mi się, że bardziej powinno jej zależeć na utrzymaniu jakiegoś kontaktu, gdy się nie widzimy.. W sumie to chyba się już powtarzam, a to znak, że czas kończyć moje rozmyślania..
Nie wierzę...
Jeżeli jest między wami wszystko okej , to po huj stwarzasz sobie problemy?
Zatęsknicie , przynajmniej będziecie mieli o czym rozmawiać , możesz się wyspać , poczytać , nikt Ci nie truje dupy etc.
Po za tym zadzwoń do niej? W czym problem?
Po za tym KURWA LUDZIE GG TO NIE WYZNACZNIK MIŁOŚCI JA PIERDOLE.
I w tym kawałku kłamią - pokory nie pogody, czas uczy nas.
Kolejny, który szuka problemu, tam gdzie go nie ma. Skoro się spotykacie, panna jest otwarta na konkretne pogłębienie znajomości, to Ty musisz szukać dziury w całym. Ciesz się, że jest tak a nie inaczej, gdy nie możesz nawet pierdnac, bo już otrzymujesz kolejne esy od swej wybranki... A tak masz czas na swoje zajęcia, hobby, cokolwiek.
...Sukces życiowy przypada tym, którzy wytwarzają w sobie świadomość sukcesu...
http://www.facebook.com/pages/Mo... Zapraszam!
O dokładnie, musicie pogłębić znajomość
Jestem bardzo kiepskim podrywaczem, więc nie wierzcie mi...
Stary, ciesz się że Ci nie truję dupy na gadu. Niektóre laski są tak jebnięte, że najchętniej by się bzykały przez neta.
19 lat - w tym wieku nie trzeba sobie słac esemesków co godzinę. Przynajmniej otwierasz lodówkę i nie boisz się że ona ci zaświeci światełko.
A w życiu tak jest-jak jest dobrze to się z tego ciesz i nic nie zmieniaj, bo możesz tylko spierdolić...
Radzę unikać czatów, gg i innych tego typu szajsów. Wprowadzają tylko zamieszanie i ciężko czasem wyprostować sprawę którą się zjebało przez gg. Generalnie skoro laska zainteresowana to kręć temat i nie wyciągaj pochopnych wniosków. Przecież nic złego się nie dzieje:)
ogarnij się, co byś chcial żeby wydzwaniala 100 razy dziennie, az tak masz podupadle ego? wszystko jest zdrowe w tym zwiazku.
semper fidelis
W sumie to chyba jak zwykle macie racje..
Po prostu poprzedni związek przyzwyczaił mnie do codziennego kontaktu i było to dla mnie normalnie, dlatego teraz tak o tym rozmyślałem. Przesadzam chyba.. :- )
Ja z moją dziewczyną teraz widujemy się tylko raz w tygodniu, bo jestem mocno zajęty maturą. Poza spotkaniami nie gadamy prawie wcale. Czasem ja albo ona zainicjuje jakiś sms i kilka się wymieni. Bo gg od ponad roku nie mam i nie czuję potrzeby.
Wczoraj byłem w pubie ze znajomymi - takie męskie wyjście bez babek, choć 3 z naszej piątki jest zajętych.
Było zajebiście, ale jeden odchodził od stołu chyba z 5-6 raz bo ktoś do niego dzwonił. To dziewczyna, to kolega, papa smerf i nie wiem kto jeszcze...
Kiedy siedział z nami, prawie cały czas napierdalał smsy do swojej laski. Facet jest naprawdę w porządku i zabawny, ale zawsze nas wkurwia jakim jest niewolnikiem tej pierdolonej komórki.
Owszem takie pisanie smsów i gadanie przez gg buduje połączenie emocjonalne. Ale chyba tylko u dziewczynek do 16.
Zastanów się jak jest lepiej.