
Witajcie ludzie
Pogubiłem się. Jestem z deka w czarnej dupie.Kurwa uwsteczniam się. Prowadzę pojebane życie sercowe...
Trafiłem tu po rozstaniu z byłą.Byliśmy w 4 letnim mega toksycznym, meczącym, zakłamanym związku. Odbiłem mojemu kumplowi, czego teraz kurwa serdecznie żałuje, na szczęście kumpel okazał się kumplem:) Minęło trochę czasu ale wybaczył. Przez pierwsze 1,5 roku była istna bajka w związku. Potem się zjebało, ja to zjebałem nie pieskowaniem tylko brakiem szacunku i lenistwem. Zdradzałem, wyzywałem, bzykałem, zanudzałem, bzykałem, zdradzałem, wyzywałem. W zamian dostawałem miłość, nawet potrafiła mi umyć stopy pumeksem ! Nie doceniałem jej miłości. Rodzina, jej i moi przyjaciele powtarzali, ze mam złotą dziewuchę a ja ją źle traktuję i w końcu ona mnie zostawi i będę żałował. Wiecie co się stał nie? Nosz kurwa jebańce jak jeden mąż mieli rację !
Zostawiła mnie, bo już miała tego dość. Nie dziwiłem sie. Rozbeczałem się, prosiłem itd. Nic to nie dało. Bolało cholernie, nie mogłem jeść, ciągle piłem z kumplami ( dziękuje im, byli ze mną ciągle).Po trzech tyg. meczarni wlazłem na podrywaj.org. I zaczęła się moja przygoda. Ściąłem włosy, zmieniłem pogląd na świat, kierowałem się hasłem : "nie bierz życia zbyt poważnie, bo i tak nie wyjdziesz z niego żywy". Podrywałem full dziewczyn,
na każdej imprezie z jakąś panną się bawiłem. W pewnym momencie nawet wyszło tak, ze ustawiłem się z panienką, stoje sobie i czekam spokojnie a tu nagle esemes " Nie przyjdę na spotkanie bo właśnie się dowiedziam, ze spotykałes się z moimi czterema kolezankami" , Chciałem się umówić z laska przez internet to dostałem wiadomość : "z chęcią, ale moja przyjaciółka powiedziała mi, że jesteś lovelasem i ciągle "chodzisz na dupy" " Olać to !
Było zajebiście, byłem pewny siebie w różnych innych życiowych sytuacjach, brałem wszystko na klatę, czułem moc. Na ulicy spotkałem ex... zatrzymała sie i chciałą pogadać, powiedziałem nie mam już o czym. Mieszkała już z innym facetem. Taki byłem szczęśliwy, pamiętam to uczucie, zapomniałęm o byłej, cieszyłem się życiem. I pewnego dnia napisała na gg. Pisała często i chciała sie spotkac. W końcu zmiękłem i się z nią spotkałem. Było pięknie... emocje, niewinność, i ten pocałunek. Potem sex. SZOK.
Doprowadziłem do tego, że się wyprowadziła i zerwała z tamtym. I tak zacząłem się uwsteczniać kurwa !!. Spotykałem się z nią bez większych zobowiazań. Mówiłem sobie, mam kontrolę nad tym, nie zakocham się, przeciez zawsze miałem ją głęboko w dupie. Nie przeszkadzało mi, ze miała innego, ja też miałem inne.
Nasza relacja? Zachowujemy sie jak para, nie podrywam innych dziewczyn, ze wszystkimi zerwałem kontakt, staje sie coraz mniej pewny siebie w życiu codziennym.
No i spotykam się z była od jakiegos niecałego miesiaca, jeszcze się troche spotykałem z inną (opisywałem to) ale zerwałem kontakt.. Czuję, ze zaczyna mi na niej zalezec. To może być ten udany powrót, ale nie musi. Nabrałem do niej należytego szacunku, co zauważyła. Jestem kochający, pomysłowy ale nie pieskuję. I nie szaleję z uczuciami.
Nie wiem co mam robić, cholernie się pogubiłem. Niby jest fajnie ale kurwa nie jest czuję jakby ona była silniejsza ode mnie a to doprowadzi do mojej klęski. Ona zauważyła, ze nie jestem już skurwielem i widzę, ze jest odważniejsza i pewniejsza siebie niż kiedyś. Dziś poczułem, ze zaczynam oddawać jej stery a to kurwa bardzo nie dobrze.Ona raz jest w chuj kochliwa a raz zimna, nie było tak nigdy.A ja reaguje na to źle, z pytaniami o co chodzi i dlaczego - to jest ten błąd.. Nie wiem co bedzię. Nie spodobało mi się jej dzisiejsze zachowanie takze nie odezwe sie do niej, jesli zmięknie to odzyskam kontrolę. Wychodzę z założenia, ze jak mam z nią być to z nią będę takze jak coś sie odjebie i ona odejdzie lub ja ponieważ nie będę szczesliwy z powodu jej postawy to przetrwam to dzięki tej stronie. Zresztą już raz o niej zapomniałem. Aha no i chcę cos zaznaczyc. Poznałem wiele dziewczyn od rozstania. Na prawdę. I widzę ogromną różnicę intelektualną, sex, w ogóle atrakcyjność. Rozumiecie mnie??? Przejrzałem na oczy, nabrałem szacunku i patrze na nią jak na kobietę a nie jak kiedyś - jak na robaka. I to moze mnie zgubic
Jestem przygotowany, ze moze nam nie wyjsc, dlatego nie wprowadzam ja do rodziny znowu, nikt z rodziny nie wiem o naszym spotykaniu. Jesli to się nie uda, przeżyje i dostane kolejną szansę od losu aby znów się rozwijać jak kiedys i podrywać inne. Jeśli się nam uda, będę szczęśliwy.
Podsumowując: Krzywo się czuję z tą całą sytuacja, ale poczekam, zobacze jak to się potoczy, czy uda sie powrót czy nie. Majac ją, nie odczuwam żadniutkiej potrzeby poderwania innej laski, ciekawe co to oznacza.
Logicznie myślac wiem o tym, ze będzie dupa zimna, chociaż jest fajnie a i tak brnę w to.. No chuj...
Kurwa gdyby nie podrywaj.org to ja bym zdechł w pizdu, bym się udusił emocjami a tak potrafie je jeszcze dość skutecznie opanować aby nie było konkretnej lipy.
Głupota czy ryzyko zawodowe? Oto jest pytanie
PS. łatwiej zapomnieć gdy kobieta jest "skurwielką" niż gdy facet nim jest.
Odpowiedzi
Coś mi się wydaje , że byłeś
czw., 2011-12-01 17:09 — _kuba_Coś mi się wydaje , że byłeś jej pierwszą `prawdziwą miłością` dziewczyna jeszcze nie wiedziała do końca czego może od Ciebie wymagać. Po rozstaniu spotykała się z wieloma facetami , którzy traktowali ją lepiej. Zwiększyła jej się pewność siebie i nie daje już sobą pomiatać. Czy to dobrze ?
Oczywiście , no chyba , że wolisz mieć taką ` ścierkę` co Ty narozlewasz a Ona i tak to wsiąknie i będzie dobrze.
Kobiety wyciągają wnioski z różnych sytuacji.
Czy Twoja postawa jest dobra ? Nie , bo zaczynasz się obawiać. Zobaczyłeś jak ją powinieneś traktować i teraz pewnie się boisz , albo z czasem Ci myśli przyjdą (nie jestem juz skurwielem , a jeśli tym razem Ona bedzie mi rogi doprawiać i na boku sie dymać) Tutaj całe piękno poprowadzić to tak by nie krzywdzić jej a jednocześnie dawać szczęście i wywoływać wszystkie emocję.
Powodzenia Wam życzę
Ja ci powiem tylko to: Twarde
czw., 2011-12-01 17:23 — CrissJa ci powiem tylko to: Twarde serce miękka dupa, lub na odwrót ;].
Dobrze ci sie
czw., 2011-12-01 17:44 — tral12123Dobrze ci sie wydaje.Dziewczyna zobaczyla jak sie zyje z innymi i jak moze byc.Byles kozak a ona twoim kloszardem.
A teraz powrot i wszystko dobrze.. Uwazasz ze bedzie zajebiscie?Moim zdaniem role sie odwrócą to ty bedziesz jej piety szorowal i latal jak pies.A potem skonczysz na forum i bedziesz nam mlaskal jakie masz zjebane zycie i nie korzystasz z niego.A dziewczyna znowu cie rzuci i pojdzie do lepszego.. Ja widze taki scenariusz.Ale jesli bedziesz konsekwenty i uwazny do pewnych spraw to dasz rade.Nie daj sobie wejsc na glowe i pokazuj kto rzadzi w zwiazku tylko nie wyzywaj jej na litosc boska i nie kozakuj.Badz gentelmenem z klasa i tak rob zeby to ona latala za toba ty 40% ona 60% lapiesz nie?to proste.Powodzenia
i? Co dalej?
śr., 2011-12-07 13:34 — EasyBeśi?
Co dalej?
Co co dalej... Nie wiem
śr., 2011-12-07 15:04 — dickinsonCo co dalej... Nie wiem kurwa. póki co się z nią spotykam.
Raz jest fajnie a raz do dupy. Zobaczymy dalej jak to sie rozwinie. Ale czuje, że cos narasta i pierdolnie moocno, ponieważ czuję cholerny głód wolnosci i niezależności jaki miałem po rozstaniu z nią, ale hamuje mnie myśl, ze moze to być udany powrót, dzięki temu, ze ja sie zmieniłem... Ale zobaczymy czy ona to wykorzysta.
"Ale czuje, że cos narasta
sob., 2011-12-10 12:33 — sheisesexy"Ale czuje, że cos narasta i
pierdolnie moocno"
Hehe dobrze powiedziane I pewnie tak bedzie...
Mialem podobna sytuacje w koncu jak zaczela kolejna zimna gierke powiedzialem ze juz mi nie zalezy na tym zwiazku...na nastepny dzien jakby nigdy nic chce sie spotkac, przytula sie , jest milutka...warto sprubowac
Pozdrawiam
no i pierdolnęło, już dawno
wt., 2012-01-31 08:49 — dickinsonno i pierdolnęło, już dawno ale zapomniałem napisać bo jakoś mnie to nie przybiło tylko dało siły ;D
Ha Ha Ha zajebiste
sob., 2012-12-29 01:00 — KERMITHa Ha Ha zajebiste podsumowanie historii
Powodzenia