Witam. Chciałbym poradzić się was drodzy forumowicze. Byłem z dziewczyną około 3 lata. Od roku mieszkaliśmy razem na studiach. Sytuacja standardowa w październiku chce odpocząć, uprosiłem ją dała mi miesiąc szansy (co okazało się z litości, ale robiłem wszystko co byłem w stanie robić) po miesiącu (listopad) definitywny koniec, chociaż spotykaliśmy się czasem a w grudniu przed świętami sama mnie zaprosiła do siebie na 3 dni, przez co jeszcze gorzej bo nadzieje zacząłem sobie znowu robić, prezenciki na urodziny, na święta heh..frajerzyłem się, wcześniej oczywiście proszenie, kwiatki. Ja planowałem oświadczyć się w sylwestra. Jeszcze w październiku oglądaliśmy pierścionki heh.. Miałem ją za idealną kobietę, idealną kandydatkę na żonę. Nie chciałem oświadczać się wcześniej bo chciałem żebyśmy skończyli studia. Ja właśnie kończę, ale co z tego jak już jestem w czarnej dupie … Wcześniej nie frajerzyłem się w związku, nie byłem ciepła kluchą, w wakacje stwierdziła, że nie mam dla niej czasu, że ją olewam i byłem podporządkowany do starych. To niby były główne powody heh.. przez jaki straciła do mnie całe zaufania… parodia. Co się okazało po fakcie (kiedy miałem ten miesiąc szansy…), najpierw pisała potem spotykała się z dużo starszym od siebie kolesiem, jeździli żeby nikt ich nie widział. A ja tak jej ufałem, pozwalałem wychodzić wszędzie … nie no sam nie wierze. Ale do rzeczy cały czas liczyłem że wrócimy do siebie. Kiedy dowiedziałem się o tym kolesiu (oczywiście nie od niej) pojechałem do niej usłyszeć od niej prosto w oczy. Schodziła akurat chyba z jakimś nowym chłopaczkiem heh… zdenerwowała się jak mnie zobaczyła pod klatką. Zapytałem czemu mnie okłamywała jak byliśmy razem z tym pisaniem i spotykaniem się z tym kolesiem…a ona mi powiedziała ze ja nie byłem jej wart… no Panowie parodia normalnie to co przez 2,5 roku byłem najbliższą jej osobą, którą kochała najbardziej na świecie… to ona często sama pytała się czy jej nigdy nie zostawię, czy ją kocham...I najlepsze na koniec dodała żebym się „odpier….” Powiedziała że ta moja nagła zmiana była sztuczna…Od tamtej pory już cisza 2 tygodnie, widziałem tylko na gg jakis opis związany z miłością co mnie też znowu zdenerwowało. Wtedy co przyjechałem powiedziała tylko żebym jej nr. konta wysłał bo pożyczałem jej trochę gotówki. Ostatni 2 miechy były msakryczne. Już jest coraz lepiej, pewnie dzięki tej stronce, chociaż dół potrafi jeszcze złapać. I nie wiem czy teraz do niej zadzwonić o to kasę czy napisać sms czy po prostu czekać (już jakieś 1,5 miesięcy czekam). Najgorsze jest, że mimo upływu czasu chyba cały czas coś do niej czuje…nawet przez takie olewanie mnie i jej ostre słowa nie potrafię czuć do niej żadnej nienawiści, cały czas w głowie siedzą te przyjemne wspomnienia z 2,5 roku...nie wiem jak można się tak nagle zmienić odkąd przestaliśmy mieszkać...
ale co od nas oczekujesz>>
mamy cie pochwali,opierdolic,czy napisac ze urzekla nas twoja historia??
Wez sie w garsc,laska nie byl Cb warta i po prostu bierz sie za INNE ,ONE TEZ MAJA;)
chodzi mi o to jak mam zachować się z to kasą, czy czekać jeszcze czy pisać jej coś o tym czy zadzwonić i upomnieć się o to ...
Napisz suchego sms'a - " Przypominam o pieniądzach" i tyle, co więcej. Mając na uwadze to co Ci zrobiła tak będzie najlepiej. Odda to olej i znajdź inny target.
wez ja pierdol czlowieku co to za suka jebana a ty jeszcze za nia placzesz?? ja swoja byla olalem a teraz sama do mnie pisze na szczscie mam juz inny target a ta moja byla moze jej buty lizac a mi co innego....pozdrawiam wez sie kurwa w garsc
dużo tej forsy ??
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
około 8 stówek ...
za mniejszą bym się upomniał, telefon, sucho o kasie i tyle zadnych rozmów co było itp.
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Ja bym do niej już nie pisał / dzownił , po chuj Ci ta kasa , ona i tak może Ci jej już nie oddać . I nie preferował bym powrotów bo mozesz być dla niej chyba jedynie sponsorem .
Kobiety to suki, je trzeba tylko jebać i wykorzystywać i wtedy osiągniesz cel, inaczej to ona ciebie wyjebie, czy to na kasię, czy w inny sposób. Kazdy myślący facet się o tym przekonuje, chyba że jest ciotą to w dupoę będzie każdej lasce wchodził, a później płacze. Pozdro amotorzy kobiet.
uuu dziewczyna rzuciła i złamała serduszko
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Nauczka na przyszłość ...
nie panowie, musi walczyć o pieniądze, niby dlaczego ma odpuścić, 8 stówek to nie mało
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
o kase pewnie, że bede walczył !!! piechotą nie chodzi, jak dla studenciaka taka kasa zawsze się przyda. A swoją drogą nie rozumiem jak można kogoś tak perfidnie oszukiwać. Osoba, której ufałem maksymalnie heh.. parodia jak można tak dobrze grać i udawać. Dzisiaj dzwoniłem, wczoraj pisałem ... cisza ...
a widzisz, bo to zła kobieta była
Nawet dlatego bym jej tej kasy nie odpuścił.
Dlaczego masz jej dać spokój i oddać za darmo pieniądze??
Upomnij się twardo i stanowczo, ale nie agresywnie.
Jak nie będzie chciała oddać, to wjedź jej brudnymi butami na ambicję.
Wychodzi na ta, że zła. Ja miałem ja za idealną osobę, już taką na stałe. A wicie co najlepsze słuchajcie zrozumiałbym jak by chociaż odpowiedziała .."słuchaj na razie nie mam kasy, oddam ci w innym terminie..", zrozumiałbym. A tu .. cisza Ja pisze nie odp, dzwoniłem nie odebrała. Może dzisiaj spróbuje jeszcze raz zadzwonić.
Witam panowanie ponownie. Widzę, że od ostatniego posta minęło już miesiąc czasu. Dwa tygodnie temu pisałem jej sms.."co z kasą" i cisza 3 tygodnie temu również pisałem i też cisza. Dzwoniłem ze swojego numeru jak i z zastrzeżonego i również cisza..ja już naprawdę nie rozumiem tej sytuacji. O co jej może chodzić ??? Wiem, że od miesiąca ma nowego chłoptasia. Ostatnia pojechałem dzwoniłem domofonem i również cisza (chociaż wiem, że była w domu, mogła widzieć ze to ja przez samochód przed blokiem). Ogólnie nie odbiera tel. sms. I co teraz pany? Nie chciałem zalatwiać tego osobiscie, gdyż chyba to jeszcze za szybko zeby oglądać ja face to face.... ale co ja moge... w co ona gra ?
Też często odnoszę sie do artykułu BANEa mówiącym o nie szukaniu kontaktu, tak bym chciał, ale jak w tym wypadku, jeśli chodzi o kasę, którą pożyczyłem grubo ok 3,5 miesiące temu... dzięki za wszelkie odp
Wiem o ktory Ci chodzi. Jak mam czasami gorszy dzien to go czytam, tyle razy ile trzeba, ale sie nie odzywam. A czas jednak najbardziej w tym wszystkim pomaga.
CZYTANIE I BIEGANIE
Przyczyna syfu w Twoim życiu, drogi kolego, jesteś Ty sam, a nie to, co Cię otacza. Choć to wszystko znajduje się w ruchu pozostaje niezmienne...
"oddany facet, nie zakochany głupiec"
trzeba szanować kobiety ale jeżeli ona odstawia takie numery to też możesz odstawiać i jej.
Ma nowego boya ? pogadaj z nim, ostrzeż go jaka jest.
Niszcz jej życie, póki Ci nie odda, tylko jej nie wyzywaj, ale mów prawdę.
Cieżko mi coś innego wymyśleć.
Można też coś takiego zrobić, przekonać kogoś lub jakieś osoby, że pomożesz ją poderwać a za każdy sex żeby Ci płacił przykładowao 20 zł :)coś takiego spróbować...
i potem jej o tym powiedzieć...
Ciężko, musisz sam coś zdziałać, nie mam wogólę pomysłów na to
.
Nie ostrzegaj go, wtedy to juz w ogole bys sie sfrajerzył. To co jest miedzy nia,a nim to ich sprawa. A jak ona taka jest to jak chlop madry to zacznie dostrzegac pewne rzeczy.
Moim zdaniem ona wie, ze dzieki tej kasie utrzymacie jeszcze jakis kontakt. Ale nie poddawaj sie, staraj sie zeby pieniadze do Ciebie wrociły. Jesli odda weź do reki i odwroć sie na pięcie.
Można by codziennie przychodzic do niej i zadać zwrotu. Tylko przy tej metodzie trzeba by bylo wykazac duzo cierpliwości. A jak ktoś ma lepszy pomysł to może napisać. Według mnie trzeba byc upartym i konsekwentnym. Chociaż to trudne trzeba to w zyciu egzekwować.
CZYTANIE I BIEGANIE
Przyczyna syfu w Twoim życiu, drogi kolego, jesteś Ty sam, a nie to, co Cię otacza. Choć to wszystko znajduje się w ruchu pozostaje niezmienne...
"oddany facet, nie zakochany głupiec"
NewOne może ma i racje.
Mimo wszystko nie poddawaj się i cierpliwości.
Nie odpuszczaj
.
A może ona teraz woli gości przy forsie, nie mówię że się kurwi ale woli być z gościem który ją poratuję stówką dwiema czy jakimś ciuszkiem samo to że chodziła ze starszym później z jakimś młodym, pewnie nie zależy jej na stałym związku może raczej układzie, a wiadomo że kaską będzie robić problemy bo 8 stów łatwo pożyczyć ciężej oddać. Jakby to był facet to o wiele łatwiej byłoby ją odzyskać, kiedyś rozmawiałem o czymś takim z bratem starszym i on by nasłał na nią koleżankę co się dobrze potrafi bić oczywiście anonimowo może byś miał osobista satysfakcję, Ale do niczego nie namawiam