Chciałbym się dowiedzieć, jakie są Wasze opinie nt. różnic wiekowych między partnerami w związkach. W obie strony (tzn. facet młodszy/starszy).
Jeśli temat był, wybaczcie. Ja na podobny nie trafiłem. 
Chciałbym się dowiedzieć, jakie są Wasze opinie nt. różnic wiekowych między partnerami w związkach. W obie strony (tzn. facet młodszy/starszy).
Jeśli temat był, wybaczcie. Ja na podobny nie trafiłem. 
to wszystko zależy
jak partner/ partnerka ma 15 a drugie 20 to bardzo widoczna różnica ale jak jedno ma 25 a drugie 30 to już się to zaciera
ja osobiście ma 22 lata i poniżej 19-20 lat nie zejdę,
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Nie ma czegoś takiego jak różnica wieku !! tylko dwie zasady nie tykaj poniżej 16 bo prokurator na dupę Ci usiądzie, kobiety wcale nie są jak wino po 45 roku życia nie są wcale lepsze
(dlaczego tak wysoko poprzeczka ? a widzieliście niektóre "mamuśki" miodzio i to ich doświadczenie ^^ )
Nie nauczysz się czytać nie poznawszy przedtem alfabetu
Mi chodzi pod względem emocjonalnym.
Mam na myśli sposób życia w takich związkach, kwestię otoczenia, środowiska, itp.
W każdym razie zawsze lepiej się dogadywałem z dziewczynami starszymi i tu nie było zgrzytów.
Właśnie niejako to zdanie jest powodem, dla którego założyłem wątek. Z siksami, to nie ma się co zadawać - powiedziałbym, że jest dokładnie na odwrót powiedziane - nie chcą, żeby było czarno na białym, tylko bardziej kręcą, motają, aby było niekonkretnie. Przynajmniej wynika to z moich obserwacji. Natomiast starsze, to więcej konkretów, bardziej potrafią trzymać hormony na wodzy i mają już wyrobione zdanie na pewne tematy.
Ale co do dostrzegania barw świata, to się zgodzę - ciężko znaleźć takim coś optymistycznego w złym.
Dzięki za te parę słów, a jak inni uważają?