Cześć, poznałem dziewczyne, swietnie sie dogadujemy, piszemy ze soba duzo. Ale ona boi sie zwiazku bo boi sie ze jak nam nie wyjdzie to stracimy ze soba kontakt to jest wymowka moim zdaniem. 2 problem to jest odlegosc ok 150km ale widujemy sie co weekend i powiedziala ze jej to nie przeszkadza ze w weekendy tylko. Ale boi sie roznicy wieku jest to 7lat. Napiszcie co sadzicie i co radzicie. Pozdrawiam
No między nami - mną a dziewczyną
Wpadłeś stary w ramę przyjaciela, dla tego nie chce związku.. Za dużo z nią pisałeś i za mało robiłeś.. Ehh... Ty chcesz związku? To ona ma do tego dążyć. Musisz szybko zacząć działać. Różnice wieku miej w dupie. Powiedz, że Tobie to nie przeszkadza a jeśli jej to robi taką wielką różnicę, to niech wtedy sobie znajdzie kogoś lepszego, w swoim wieku.
"panować nad sobą to najwyższa władza"
'Piszemy' 'co 2 tygodnie' 'zwiazek na odleglosc'.
Wiem ze wpadłem w ramie przyjaciela, ale ona chyba wyczula ze chce czegos wiecej, w sumie powiedziala ze zostawmy to jak jest zobaczymy jak bedzie. A co do roznicy wieku to troche sie waha.
No to jak tak powiedziała, to zacznij szukać innej lepiej...
"panować nad sobą to najwyższa władza"
Ale chyba narazie nie chce odpuszczac i nie wiem jak to rozkrecic
Zaryzykowac musze 
Ty niby masz 25 lat a nic nie wiesz o kobietach, zacznij od jebnięcia się w łeb - bo tak - na rówieśniczki jesteś zbyt żałosny pewnie - a na 7 lat młodsze widzę że brakuje skillsów. No masakra.
Zapraszamy po lewej są artykuły
<--------------- miłej lektury a temat do śmieci chyba że wszyscy chleją u Gracjana...
Albo jeszcze napiszę - chłopie 18 latki nie potrafić wyrwać to jak nie wpierdolić najebanemu...
semper fidelis
No w sumie stary masz race ostatnie zdanie jest git he he he. Wiem sporo ile trzeba, ale moze za ostroznie dzialam
Odpuść sobie. 150 km to za dużo i tak sie to zjebie prędzej, czy później. Poszukaj sobie innej laski. Jest ich naprawdę w bród.
Wiem ze sie zjebie ale przez jakis czas moze byc fajnie i warto przezyc te chwile.
Ja nie rozumiem tego jak koleś który ma 25 lat szuka sobie 18stki na huj takie coś to ja nie wiem zamiast znaleźć sobie jakąś co ma choćby 21 i troche więcej oleju w głowie, jak widze na ulicy taką parke to myśle sobie jedno że koleś nie ma po prostu jaj wyrwać starszej i zadowala sie taką gówniarą. Ja bym osobiście na Twoim miejscu olał to wszystko wpizdu i w okolicy poszukał lepszej, a przedewszystkim starszej.
Ha ha KRZEMEK
Jak zawsze krótko i z klasą to ujął ha ha
Zajebisty teks :D
chłopie 18 latki nie potrafić wyrwać to jak nie wpierdolić najebanemu...
a tak nawiasem mówiąc to bliżej niż 150km innej 18 to nie ma??
Możesz nie uczyć sie w szkole i nie czytać...
Ale jeżeli chcesz być kimś to czytaj i praktykuj:P
ja też nic do tego nie mam, ale mam do tego że typ nie potrafi wyrwać 18latki w wieku 25 lat
semper fidelis
Krzemek nie każdy jest taki dobry jak Ty po prostu
a co do rady kolego, cóż nieśmiertelne "inne też mają" powodzenia.
Chociaż co ja gadam?! Jak można nie wyrwać 18nastki ;d
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.
bez przesady, 7 lat!!! 7 lat stąpania dłużej po tej ziemi chyba już jest tak wielkim plusem że kurwa załatwia
-pewność siebie
-silniejszą ramę od niej
-social proof
-doświadczenie
-większą siłę psychiczną od niej
-wyższy status od niej
trzeba mieć talent żeby coś takiego zjebać przy założeniu że fizycznie on się jej podoba.
semper fidelis
mentalnie chyba nie ma różnicy wieku. Może nie spodoba się to co powiem ale ja radzę zastosować regułę kodu pocztowego:D
jeden kod-jedna lasia
drugi kod - druga lasia
Nie zrywaj z nią kontaktu ale równolegle szukaj targetu bliżej, jak się nie uda z tą to przynajmniej będziesz miał jeden post w stylu "pomóżcie mi ją odzyskać" z głowy.
A z drugiej strony dziwie Ci się, że tolerujesz takie zachowanie "zostawmy to jak jest zobaczymy jak bedzie"
ona znajdzie sobie innego typa i Ciebie kopnie w dupe;/
Wóz albo przewóz-żeby coś zyskać czasem trzeba zaryzykować
I'm gonna make her an offer she can't refuse
nie powiesz mi, że mentalnie nie ma różnicy między np MNĄ a OSIEMNASTOLATKĄ... please
semper fidelis
mówiłem konkretnie o alexie i o tej lasce(7 lat różnicy ale mentalnie jej nie wiadć)-taka gorzka refleksja po paru przeczytanych postach
ja miałem laske 3 lata młodszą i poznałem na własnej skórze różnice mentalne intelektualne psychiczne i wiele wiele jeszcze... ale no more:)
I'm gonna make her an offer she can't refuse
a no Damiano fakt ja już zmęczony jestem po treningu i pracy niewiem po co tu jeszcze siedze przed tym kompem hehe
semper fidelis
Kolego Alex byłem w podobnej sytuacji.Powiem tak poderwac taka laske [mlodsza o 7l] to zaden problem,być z nią w zwiazku to też zaden problem ,problem powstaje w momencie jej dorosniecia a glownie dorosniecia jej rowiesnikow.Laska ma 18l,ty jako dojrzaly facet jej imponujesz,studia,praca ogolnie dorosle zycie.Jednak pozniej sytuacja sie odwraca i łatwość utrzymania zwiazku przeradza sie w jej trudność.Mowiac prosciej dochodzi ci konkurencja w postaci jej rowiesnikow.Jezeli w tym momencie masz ja "w garsci" to ok ,jezeli nie to ladujesz z reka w nocniku majac np 30l i nieudany zwiazek.
No dzieki chlopaki za opinie ja to wiem, ale chodzilo mi o podpowiedzi jak tu zadzialac zeby ja troche złamac
i wierzcie mi ze ona jest inna niz inne 18stki. Poziom intelektualny itp dobrze sie rozumiemy itp. Wiec moze jakies podpowiedzi a nie wrzuty 
Każda jest "inna niż wszystkie"
Nie generalizuję, ale trochę bawi mnie to stwierdzenie.
Alex01 Ty chyba oczekujesz że Ci napiszemy cały scenariusz? Nie tędy droga, przeczytałeś artykuły to rusz trochę głową. Swoją drogą odradzam Ci 150 km to za daleko, ona młoda, Ty daleko...
Chcesz ją złamać, to w ten weekend siedź w domu, BA! Idź na piwo ze znajomymi (koniecznie płeć piękna), ale nie mów jej tego przed, a po imprezie ;p
Mówcie mi wiejski Cassanova
Dobra sprawa wyglada tak ze ja ze znajomym tam jezdzimy co weekend bo jest tam dj w klubie, wiec imprezuje tam caly czas
Teraz wiem co jest problemem prawdziwym, Byla w krótkim w zwiazku ale gosc okazal sie frajerem i zerwala z nim. ale nadal cos do niego czuje a mnie traktuje jak przyjaciela czy cos z tego moze byc ? Wiem ze zaraz napiszecie daj sobie spokoj itp ale moze beda jakies inne rady. Pozdro
Chłopie odpuść. Gra nie warta świeczki(No chyba że to jakaś SHB 100000
) . Czuje coś do niego to szybko jej nie przejdzie. Moja rada daj jej czas. Odpuść, zacznij podrywać inne. Może się nawróci i sama "podbije" do Ciebie.
"Dyskrecja jest cnotą.
Gdy ona mówi: Nie tutaj...
Ty odpowiadasz: Oczywiście..."
Może być i nawet shb99(99) ale jeśli ma za ciasną głowę to co Ci po niej...wystawy w domu raczej nie zrobisz...
Alex odpowiem ci w ten sposob.Jak jest tak dobrze [dobrze sie dogadujecie] to dlaczego jest tak zle?.Jak dla mnie najwiekszym problemem nie jest roznica wieku tylko odleglosc was dzielaca.Spotkanie raz na tydz.to troche za malo na dluzsza mete.Spotykasz sie z nia,rozpalasz do bialosci i wyjezdzasz na tydz. i tak w kolko.Wasze relacje pozostaja na jednym poziomie.Moja rada : pamietaj kobiety wszystkie sa takie same.a twoj obiekt porzadania nie jest nadzwyczajny.
Nie raz na tydzien tylko 3 dni piatek sobota niedziela.
Wiec moim zdaniem nie jest źle 
Mam dziewczynę 4 lata starsza, dogadujemy się świetnie, jej nie przeszkadza roznica wieku .Tylko najważniejsze w tym wszystkim nie wpasc w rame przyjaciela... Powiem tak mało brakło z ta rama przyjaciela.. ale zacząłem działać i teraz jest moja laska..
Chłopak ciuła na BMK-ę ja obrabiam mu panienkę...
Perseusz no ja chyba wpadlem w to ramie moze jakies podpowiedzi ?