Umówiłem się dzisiaj telefonicznie z laską, na wtorek o 14:00.
Czy mogę jej wysłać SMS/zadzwonić, czy przyjdzie lub coś w tym stylu?
Nie jestem pewny czy umówiłem się na 14, dlatego chciałbym się skontaktować.

Jak ma wyglądać taka rozmowa/SMS i kiedy powinienem to zrobić?
Ew jutro mógłbym spróbować spotkać ją w realu i porozmawiać, ale nie wiem czy będę miał okazję.
Pozdrawiam 
Zadzwoń, powiedz, że nie pamiętasz, na którą się umówiliście, spytaj, czy na 14. Potem powiedz 'no to zobaczymy jaka jesteś punktualna' (tylko takim humorystycznym, a nie poważnym tonem). I jeszcze o czymś pogadaj tam z nią trochę - większość facetów boi się długo rozmawiać przez telefon.
Ja sam czasem stresuję się przed dzwonieniem do dziewczyn. Rozwiązanie: przed tym zadzwoń do kolegi, żeby się rozgadać.
SMSy są dla tych, którzy nie odważą się zadzwonić. Ogranicz SMSy do minimum.
Magic ;>
Na pierwsze odpowiedź brzmi NIE. Wyjdziesz na needy gościa jak tak zrobisz.
Ja bym nie próbował się z nią spotykać, jeżeli umówiłeś się na inny dzień... to też jest głupie
No i ostatnie.... jak mogłeś zapomnieć na którą się umówiłeś ??
słowo jest tylko słowem...
jeśli już musisz to zrobić to zadzwoń. Nie pytaj czy na pewno przyjdzie, bo dziewczyna nabierze wątpliwości. Po prostu się przypomnij we wtorek przed południem jeśli masz taka możliwość.
Lepiej uważam dorwać ja gdzieś na mieście jak masz okazje a telefon zostaw sobie jako plan B.
Walcz o kobietę jak lew o swoją zdobycz, żebyś nie miał do siebie pretensji z powodu zaniechania działania.
ale to nie chodzi o to żeby je przełożyć, z tego co ja zrozumiałem, a o to że kolega nie pamięta o której to spotkanie miało być
Ostro hehe..zapomniales o ktorej? To jak juz na prawde nie wiesz to sie skontaktuj ale nie w ten sposob czy przyjdzie. Wymysl jakis pretekst, to z przelozeniem spotkania nawet..cos w stylu sluchaj troszke sie spoznie 20-30 min to w takim razie spotkamy sie o tej i o tej..Jakbym naprawde zapomnial to cos takiego moze bym zrobil
two teas to room two
moim zdaniem rada pikinga najlepsza
haha, no dobra. Ale słuchaj, napisałeś (ty lub ktoś inny) żeby przełożyć na godzinę później spotkanie. Czyli załóżmy że miało być o 14. dzwoni do laski i mówi hej, musimy przełożyć spotkanie o godzinę, więc spotkajmy się o 15. na co ona, ale zaraz, przecież mieliśmy się spotkać o 15, już nie pamiętasz, jak mogłeś zapomnieć? Albo. Zadzwoni i powie że spóźni się pół godziny. No sory, ale to już jest zupełnie bez sensu, skoro i tak nie zna godziny spotkania
wujku.
wiadomo że to prosta sprawa, ale chłopak by się speszyl, zajebał akcje i tyle.
i rozumiem o co Ci chodzi, dzięki za wytłumaczenie choć było niepotrzebne
Dzięki za odp. Dzisiaj ją spotkałem, pogadałem jakieś 15 min i powiedziałem, że spóźnię się o 15-20 min, bo muszę coś załatwić, także spotykamy się jutro o 14:15.
Ona: Nie wiem czy przyjdę, bo jutro muszę robić zakupy i pomagać babci.
Odbiłem to tak: Wiesz lubię dziewczyny słowne, które szanują mój czas.
Powtórzyła że nie wie i zobaczy czy będzie mogła.
Powiedziałem, żeby jutro zadzwoniła, bo mam jutro dużo zajęć i chcę wiedzieć.
Ona: Nie mam nic na koncie.
Odpowiedziałem, żeby w takim razie zadzwoniła ze stacjonarnego.
Ona: Nie wiem.
Co jeżeli jutro mnie oleje i nie zadzwoni? Chłodnik kilku dniowy, a następnie zadzwonić i spróbować się znowu umówić?
Pozdro
Master of Puppets
Mam podobna sytuację teraz jak Ty Kamikaze93.
Zepsułem wstępną rozmowę pod koniec, wyślizgnęło mi się trochę kart z talii.
Zadzwoniłem żeby zmienić godzinę, dziewczyna poczuła za dużo władzy i standardowe wymówki.
Nie jestem pewien czy to dobry ruch ale planuję zrobić chłodnik przez parę dni, zadzwonić jeszcze raz, podać dwa terminy ale tym razem unikając błędów z poprzedniej rozmowy. Jeśli zacznie znowu swoją grę, dam sobie spokój.
W końcu inne też mają.
[W razie błędów w postępowaniu lub podpowiedzi - poprawiajcie]