Jestem początkującym "podrywaczem" jeśli można to tak nazwać bo dopiero zaczynam i chcę się zmienić. Nie chce już być za przeproszeniem piz.. która podpiera mury na zabawie.
Wczoraj skończył się post więc próbowałem zmienić siebie w hucznym klubie.
Wchodzę godzina jedenasta rozglądam się towar niezły ale nie mam odwagi pójsć i zatańczyć. Po godzinie przechodzę przez sale widzę 2 ładne laski ale nie mam odwagi potem jak jakiś sztywniak zaczynam tańczyć koło 2 "lasek" i się pytam jednej z nich:
-ja: taka młoda a pali?
ona:no
W ogóle sztywno było coś jeszcze powiedziałem ale nie słyszała bo muzyka zbyt głośno grała i odszedłem zresztą nie miałem czego żałować.
Potem przestałem na loży z 2 godziny jak piz.. i nagle pojawia się dziewczyna na moje oko 15 lat obok mnie.
Odliczam 10,9,8,7..i się pytam
ja: zawsze taka słaba impreza tutaj jest?
ona: no nie wiem bo dopiero 2 raz tutaj jestem
Potem jeszcze zacząłem opowiadać że byłem w takim klubie i było lepiej, ale nie było miekich piłek i musiałem krzyczeć 3 razy aby zrozumiała i nie miałem jak stworzyć atrakcyjności i przyszła do niej koleżanka i odeszła.
Ale to był przełom. Do barierek podchodzi parę lat starsza dziewczyna i mam odwagę zadać ten sam otwieracz ale znowu ta muzyka pieprzona.
Następnie widzę na sofie ładną brunetkę. 5,4,3 i usiadłem obok niej. szok ( zaskoczyłem się)
ja:wolne
ona:tak
ja"zawsze taka słaba impreza tutaj jest?
ona zbyt często tu nie bywam ble ble ble.
Ale tym razem rozmowa się kleiła chociaż nie stworzyłem atrakcyjności jedynie może przez podejście. Dostałem miękie piłki typu skąd jesteś, jak masz na imię. Potem niestety powiedziała że musi do kolego zadzwonić i to chyba prawda bo przed podejściem sms-owała. Myślę że miałbym jej numer gdybym więcej z nią pogadał ale chyba nie oto chodzi żeby się napalać na jedną.
Pod koniec imprezy przechodząc obok mnie spojrzała się jeszcze na mnie.
Sprawdziły się słowa Gracjana który pisał że w klubie nawet średnie laski są zimnymi sukami i trudno jest zarwać. Mi w klubie przeszkadzała zbyt głośna muzyka, krzyknąłem parę słów i gardło bolało.
Piszcie wytykajcie mi błędy ale nie obrażajcie. Wiem że i tak jestem frajerem. Przepraszam jeszcze za styl bo nie mam zbyt wiele doświadczenia w pisaniu blogów.
Odpowiedzi
Początki takie są, ważne że
ndz., 2010-12-26 20:11 — monteRPoczątki takie są, ważne że chcesz się zmienić i do tego dążysz.
Praktyka, jeszcze raz praktyka
Powodzenia !
"i musiałem krzyczeć 3 razy
ndz., 2010-12-26 20:17 — Ashkael"i musiałem krzyczeć 3 razy aby zrozumiała"
W takich wypadkach bierzesz dziewczę za rękę i izolujesz w ciche miejsce. Pracuj nad budowaniem raportu.
Powodzenia w przyszłym podrywie.
Pozdrawiam.
piłeś na tej imprezie?
ndz., 2010-12-26 20:19 — czarny-ksiazepiłeś na tej imprezie?
tak, szału na tej imprezie
ndz., 2010-12-26 20:49 — gratkatak, szału na tej imprezie nie zrobiles:) brakuje ci pewnosci siebie, wchodzac do klubu od ciebie musi bic pewnosc siebie i emanowac pozytywna energia, musisz miec zajebisty humor i odpowiednia mowe ciala, w klubie sie nie rozmawia bo jest za glosno, bierzesz za reke i tanczysz, jedynie mozesz cos jej szepnac do ucha zeby ja zaciekawic, jak chcesz z nia pogadac musisz ja wyizolowac w cichsze miejsce, wtedy budujesz raport i tworzysz wieź zeby laska cie zapamietala... klub to jest najlatwiejsze miejsce do podrywu, kiedys jak zaczynalem swoja przygode to wchodzilem do klubu i sam na siebie sie wkurwialem ze nie moge dac rady i wydawalo mi sie ze wyrwanie laski to ciezka sprawa, teraz jest inaczej, nie patrze na innych ludzi co sobie myslą, poprostu wchodze i robie swoje, daje przyjemnosc tym dziewczynom spedzenia ze mna czasu... pozdrawiam i sie nie łam brachu bo cala sila jest w tobie tylko musisz w siebie uwierzyc bo ciota napewno nie jestes...
Sami , jak chcesz się zmienić
ndz., 2010-12-26 21:02 — _kuba_Sami , jak chcesz się zmienić ? nabrać do siebie szacunku .. Skoro już w samym temacie tego blogu nazywasz się `frajerem`. Trochę dystansu i dopatruj się też tych pozytywnych rzeczy. Każdy od czegoś zaczynał
10,9.8 to odliczanie 3s tak ?
ndz., 2010-12-26 21:03 — V.V10,9.8 to odliczanie 3s tak ? olej tą zasadę.Jak chcesz pogadać to idź z nią tam gdzie bd taka możliwość. Zagadujesz do dziewczyny która ma 15 lat ? Skąd wiesz że miałbyś jej nr ? Po pracuj nad samooceną..bo z podejściem i tak jestem frajerem daleko nie zajdziesz.
Jest postęp to się ceni
ndz., 2010-12-26 21:05 — MacieekJest postęp to się ceni
no, chyba że pił...
ndz., 2010-12-26 21:29 — czarny-ksiazeno, chyba że pił...
1 piwo
ndz., 2010-12-26 22:26 — Sami Eto1 piwo
Generalnie na samym początku
ndz., 2010-12-26 22:33 — Sami EtoGeneralnie na samym początku trochę się przejąłem tym niepowodzeniem na parkiecie ale próbowałem "wywietrzyć" te myśli ze jestem piz.. itp. i zamulałem przez ten okres 2 h.. Nie wiem jak rozegrać to na parkiecie, zamienić parę słów i prosić do tańca czy na odwrót.
@uo V.V Nie zgadzam
ndz., 2010-12-26 23:45 — Sower of Death@uo V.V
Nie zgadzam się.
Kolego nie olewaj tej zasady, jeśli jesteś początkującym i ci pomaga.
Ja też jej używałem, ale jeśli oswoisz się z towarzystwem dziewcząt, będziesz miał idealną mowę ciała to przestaniesz się bać zagadać.
Zauważysz, że dziewczyny same będą bały się z tobą porozmawiać. Będą czuły respect.
Oczywiście im jest łatwiej ,,zagrać" bo szkolą się w podrywaniu już od przedszkola.
Fajnie, że się przełamujesz oby tak dalej
ja jedynie co bym sie
pon., 2010-12-27 00:28 — Seba123ja jedynie co bym sie doczepił do ciebie to zebys zaczoł wkoncu myslec o sobie pozytywnie fajnie ze u Ciebie nie panuje syndrom młodego polaczka " wszyscy są głupi a ja najmądrzejszy" fajnie ze tego nie ma u Ciebie ale zacznij myslec o sobie pozytywnie a jak bedziesz sobie wmawiał ze jestes frajerem i piz... to nim zostaniesz i tak inni o tobie bendą myslec i Cie postrzegac wiec grunt to pozytywne myslenie a reszte sie nauczysz
i fajnie ze umiesz sie przyznac do błedu takich ludzi szanuje a nie " buraczanych pseudokozaków" którzy tak naprawde gówno wiedzą a sie napinają i obstają przy swoim choc naprawde zdają sobie z tego sprawe ze nie mają racji no ale nic tak bywa
poprzebywasz tutaj troche poczytasz wielu jest tutaj wartosciowych ludzi i "podrywaczy" którzy mogą cos podpowiedziec choc duzo jest tutaj kretynów którzy nie maja zielonego pojecja i sie wypowiadaja no ale chwała i im ze cos próbują
niesraj ogniem zacisnij jaja i bedzie dobrze 
Nie jest dobrze na początek
pon., 2010-12-27 10:29 — xalosNie jest dobrze na początek iść do klubu. Jest tam głośno, a dziewczyny... Cóż one wiedzą, że jak podchodzi facet to chce ją poderwać. I są na to wyczulone. Chcesz rady? Proszę bardzo. Idź do klubu ze znajomymi. Niech wezmą koleżanki. Raport zbuduj przed wejściem. Wybierz jedną, dwie i zainteresuj swoją osobą. Rzuć, że dziś noc jest wasza
Pokaż się asertywny. W klubie po dobrym raporcie to ona będzie chciała się z tobą bawić.
"Wiem że i tak jestem
pon., 2010-12-27 14:54 — szusti"Wiem że i tak jestem frajerem."
Z takim podejściem będziesz nim całe życie, nie wmawiaj sobie, ze jesteś frajerem, to od razu obniża Twoją samoocenę. Ogólnie to akcja na plus, otwieracze troszkę denne, ale nie przejmuj się, też tak zaczynałem. I następnym razem nie pytaj czy wolne, tylko siadaj gdzie masz usiąść. Akcję można uznać na plus, bo się przełamałeś. Pozdrawiam.