Witam. Mam 18 lat. Ostatnio byłem na imprezie. Spotkałem bardzo ciekawą dziewczynę no i oczywiście piękną. Widać było że oboje wpadliśmy sobie w oko. Na początku lekki bajer, siedzieliśmy rozmawialiśmy o wszystkim. Później poszliśmy potańczyć no i zastosowałem się do tutejszych porad i próbowałem ją pocałować . Na początku się niewinnie wykręcała ale po chwili się oparła i widać było że chciała to powtarzać. Później znowu rozmawialiśmy i odprowadziłem ją do domu. Korzystając z sytuacji poprosiłem o nr telefony żeby umówić się na kolejne weekendowe wyjście podała bez zastanawiania się. Piszemy ze sobą od soboty i wygląda to dość ciekawie bo ona jakby też okazywała swoje zainteresowanie. Teraz przejdę do sedna sprawy. Ja mam 18 a ona 22 lata. Czy jakby tak popatrzeć mogę z nią coś spróbować czy to tylko będzie syzyfowa praca itp. Pytajcie i służcie pomocą 
proboj, co Ci szkodzi, ale co do "Piszemy ze sobą od soboty i wygląda to dość ciekawie" to przestan z nia pisac ;/ bo moze sie zrobic nieciekawie
nie rozumiem
co znaczy "nieciekawie"
??
Jasne że możesz, nie pisz z nią za często lepiej umów się na spotkanie a nie do weekendu czekasz
a na spotkaniu dalej próbuj KC tylko nie zapomnij o kinie, pozdro 
zapomniałem dodać ze uczy sie w Poznaniu a ja we wro. Tylko że przyjezdza na weekendy do domu
wez zadzwon i się umów nie pisz bo sie znudzicie.
Jeśli się z nią umówisz i zacznie coś mówić o wieku ze jest starsza itd. to powiedz że np : Jestes wartosciowa i dojrzałą osobą właśnie dlatego lubię starsze kobiety.Moja była też była ode mnie starsza, dużo sie od niej nauczyłem - wspominam milo ten zwiazek"
I koniec tematu, tak pokonasz jej barierę
Cenna rada : Nie naciskaj !
nie wiem jak sie rozstaliscie ale nie wyszlo to z roznicy wieku?? bo nie chcialbym wlasnie czegos takiego w przyszlosci
Wbij sobie jedno do głowy; nie ma takiego czegoś jak bariera wiekowa, i tyle w tym temacie. Prosty prymitywny stereotyp który żenuje mnie jak nigdy.
I w tym kawałku kłamią - pokory nie pogody, czas uczy nas.
a bariera odleglosci
wiem ze dla chcacego nic trudnego;p
Jest legitymacją tego, że już na stracie jesteś spisany na straty - ale to tylko moje zdanie.
I nie osądzaj mojego depresyjnego osądu.
A co do tej różnicy jeszcze wieku, to ostatnio się zdarzyło i 10 lat, ale to przelotna znajomość którą zerwałem jeszcze szybciej niż się zaczęła , a o drugiej która rzekomo z perspektywy czasu była pierwszą i ostatnią - nie ma o czym mówić.
I w tym kawałku kłamią - pokory nie pogody, czas uczy nas.
dzieki stary...
A co, wolałbyć obracac jakieś pojebane gówniary?! jebany stereotyp, że chłopak musi być starszy... Jak ja go nie cierpię. Oczywiście, że próbuj. Laska jest od ciebie starsza, ma większe doświadczenie, dużo się od niej nauczysz. jestem tego pewien. Bądź taki jak ostatnio, bo widocznie przypadłeś jej do gustu, dodaj do tego kino, na koniec KC, a jak się uda, to jakiś szybki numerek, albo i dłuuugi
. Powodzenia.