siemanko, ostatnio umówiłem się z dziewczyną na pierwszą randkę. Zaproponowałem jej przejażdżkę na koniu jako ze mój kumpel zajmuje się końmi. Pomysł jej się spodobał i zgodziła się na spotkanie. Widać że podobało jej się lecz nie wiem czy wszystko jest ok. Dziewczyna okazała się dużo mniej rozmowna niż na gg. Cały czas próbowałem jakoś rozkręcić rozmowę ale jakoś nie bardzo mi to wychodziło bo nadal nie była zbyt rozmowna. Później poszliśmy do moich znajomych którzy grali w piłkę na boisku. Rozmowa jakaś tam była ale spodziewałem się czegoś innego, chociaz tego ze jak wkręcę ją w odpowiedni temat to buzia jej się nie zamknie... no cóż nie udało się. Sporo się naśmialiśmy z otaczających nas różnych śmiesznych sytuacji. Postanowiłem zastosować kino. Na początku ją przytuliłem i odziwo nie stawiała żadnych oporów a wręcz podobało jej się. Poźniej trzymaliśy się za ręce a na koniec spotkania jak ją odwiozłem do domu, daliśmy sobie niewinnego buziaka ;D Teraz mam nieco wątpliwości, gdyz pierwsze spotkanie nie powinno być długie a w naszym wypadku trwało ok 5 h ;o
Nie wiem jakie są jej wrażenia po tym spotkaniu, ale ja spodziewałem się większej otwartości z jej strony. Może to była nieśmiałość spowodowana nowym miejscem i towarzystwem. Tak czy inaczej niewiele się dowiedziałem o niej z tego spotkania.
Kiedy mam się do niej odezwać? 2-3 dni po randce?
Oceńcie tą sytuację i komentujcie. Pozdro
Fuck..
Po I. GG do kosza.
Po II. Po co z nią poszedłes do koleżków na tą piłke?
Chcesz mieć dziewczyne czy koleżanke?` Odpuść sobie trzymanie za ręce na pierwszych spotkaniach.
Po III. Po co ją odwozisz? na samym początku robisz juz siebie needy, wystarczy że odprowadzisz kawałek na nogach i tyle. 5h, to już w ogole przegięcie...
Ogółem zjebałes troche, zadzwon do niej za pare dni i sie umów, tylko na normalne spotanie we dwoje a nie na boisku
Ciężko jest lekko żyć...
Człowieku, czego ty oczekujesz? "Budujesz raport" na GG, więc straciłeś to, co jest najważniejsze.
"okazała się dużo mniej rozmowna niż na gg" - A tym już wg mnie rozjebałeś.
Czwarty z calym szacunkiem ale w dupie byles gowno widziales.
Twoj punkt pierwszy jest ok zgadzam sie z tym ale co do reszty to bzdura.
ad.2
poszedl do kolegow i co z tego ? zrobil to na co mial ochote nie siedzieli caly czas z nimi a prynajmniej zobaczyla ze ma jakis kolegow i zycie towarzyskie, mogl sie zprezentowac jako alfa, a tzymanie za reke to moim zdaniem bardzo dobre zachowanie po ktorym nie patrzy na niego jak na przyjaciela a napewno jest to latwiejsze od pocalowania.
ad.3
mial mozliwosc i samochod to odwiozl nie widze w tym nic zlego, przeciez tym zachowaniem nie stawial jej na piedestane a okazal sie gentelmenem a co do spotkania to co wam przyszlo do glowy z tym ze za dlugie ? najwazniejsze jest to jak ono przebiegalo a mysle ze nudy nie bylo. Wazniejsze jest to czy pierwszy je skonczyl, chociaz ja do tego nie przykladam takiej wagi. wyszedl by na needy jakby ją zatrzymywal na sile.
Mysle ze spotkanie udane, mogles tylko namietnie pocalowac. a z tym ze malo mowi to sie nie przejmuj, otworzy sie, są tez ludzie nie smiali
zadzwon kiedy bedziesz mial ochote i sie umow, nie baw sie w rutyny i schematy. Tylko nie dzwon jak napaleniec pare godzin po spokaniu.
ps. co to za stwierdzenie "postanowilem zastosowac kino"
chlopie stosuj je na kazdym kroku to ma wejsc w nawyk a nie takie myslenie "a zastosuje sobie kino, tylko jakie, moze zlapac za kolano albo moze lepiej za nadgarstek"
czegos takiego ma nie byc bo Twoje ruchy beda nie pewne.
Wszystkim dziewczynom czegoś brakuje,grubym odchudzania, zdziecinniałym dorośnięcia,głupim edukacji, a tym pięknym i inteligentnym, mnie.
Piszesz z nią na gg?!Frajerstwo!CO do spotkania konie były dobrym pomysłem ale boisko?!Nie za bardzo za dużo osób powinnyście być sam na sam...oczywiście ze była małomówna właśnie o to chodzi ze masz ja sprowokować do rozmowy i dowiadywać się o niej jak najwięcej,a w razie wspólnego tematu kontynuować go...ty mówisz jak najmniej a ona jak najwięcej i do tego dąż zachęcaj z nią w rozmowie o wszystko co widzisz kamienie ławki kolory rośliny chmury ludzie itp....
Odczekaj z tydzień dwa i umów się znowu...standard,ale tym razem sprowokuj ja do tego żeby więcej mówiła(cisza też nie jest złą rób czasami przerwy i krótka cisze poczuje się zobowiązana do odezwania się jeśli po dłuższej ciszy tego nie zrobi zagadaj ja o coś nowego)i znajdź lepsze miejsca lepsze pomysły,gdzieś gdzie będziecie sam na sam...i więcej kina bo to co zrobiłeś to chyba trochę za mało,następnym razem tez spróbuj kc...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
Niech kolejne spotkanie będzie ciekawsze.. Bądź inny od wszystkich. Np kup puszkę spray'y i idź z nią na jakiś opuszczony budynek coś pomalować
O widzę,że pełno teraz znawców tematu.
Spotkanie jak najbardziej in plus,lecz myślę że mogłeś bardziej z tym KC przydziałać,coś zostawić po sobie.
W GÓRĘ ROGI!
Kamil33221 - punkt za bardzo dobry post.
Miej w dupie rutyny i schematy. Jeśli naprawdę brakuje Ci charakteru, pomysłowości możesz nimi się podeprzeć. Ale jak już będziesz miał obycie w temacie to stwierdzisz, że nie są Ci potrzebne.
ad. pkt.3 Bycie needy to nie to samo co bycie gentlemanem.
Pomysł na randkę - zajebisty. Jazda konna, daje wiele emocji i adrenaliny. Samo określenie koń, tworzy seksualne skojarzenia.
Brakowało kina.
5h na randkę to za długo? Bzdury.
Jeżeli kiedykolwiek będziesz miał randkę, po której wylądujesz w łóżku i przez 2 dni nie będziecie wychodzić z mieszkania, to wtedy się obudzisz i przestaniesz słuchać tych bzdur o długości randki.
Kamil33221 z całym szacunkiem, ale gówno to Ty możesz wiedzieć o mnie
poszedl do kolegow i co z tego ? zrobil to na co mial ochote nie siedzieli caly czas z nimi a prynajmniej zobaczyla ze ma jakis kolegow i zycie towarzyskie
Potem nie dziwota że panna: Cały czas próbowałem jakoś rozkręcić rozmowę ale jakoś nie bardzo mi to wychodziło bo nadal nie była zbyt rozmowna,spodziewałem się czegoś innego
Takie spotkania to można odłożyć na późniejszy plan a nie na samym poczatku gdzie ma zbudowac raport
mial mozliwosc i samochod to odwiozl nie widze w tym nic zlego, przeciez tym zachowaniem nie stawial jej na piedestane a okazal sie gentelmenem]
ja też nie widzę, ale po jakiego ch.. od samego poczatku przyzwyczajać do luksusów? gentelmenem bedzie jak przepuści ją w drzwiach
Ciężko jest lekko żyć...
Co w tym złego że ją odwiózł? Miał możliwość, chciał i to zrobił. Jeżeli masz dobrą randkę, to po co masz ją psuć? Masz czas, nie śpieszy Ci sie, masz po drodze, mówisz wskakuj i jedziesz. Zawsze możesz ją zabrać jeszcze w jakieś fajne miejsce gdzie będziecie sami, np. nad jezioro. Jadąc szybko i zabierając niespodziewanie w jakieś miejsce dajesz jej emocje i przyogde. Ona nie wie co teraz będzie się dziać, a o to w tym chodzi.
Nie masz ochoty, nie masz czasu, nie podobało Ci się spotkanie to jedziesz sam w swoją stronę. Gentlemanem będziesz jak użyjesz głowy i wyjdziesz poza książkową teorię.
Czy jak będziesz miał samochód i kończył randkę o 2 w nocy to też puścisz dziewczynę samą?
czytaj ze zrozumieniem, najpierw poszli na konie gdzie byli sami, a spotkanie z kolegami go troche uratowalo jak czesto brakowalo tematu, bo zawsze ktos cos powiedzial i bylo wesolo.
Jak podwiezienie kogos do domu jest dla Ciebie luksusem to Ty chyba w Afryce mieszkasz tylko dziwne ze tam internet masz.
Wszystkim dziewczynom czegoś brakuje,grubym odchudzania, zdziecinniałym dorośnięcia,głupim edukacji, a tym pięknym i inteligentnym, mnie.
Co do kolegi up. Problem nie wynikal z miejsca, w ktorym sie znajdowali a z tego, ze wiekszosc tematow przegadal z nia na gadu.
A co do odwozenia, to pomysl, ze on nie musial tego zrobic, bo musial, tylko ze chcial.
ps. sory za nie uzywanie polskich znakow, ale cos mi sie popsulo
Wyrzuć śmieci, to one powstrzymuja Cię do bycia tu i teraz. Gdy będziesz tu i teraz zdumiejesz się co potrafisz i jak łatwo Ci to przychodzi....
Dziewczyna prawdopodobnie jest po prostu trochę nieśmiała. Ale o to w tym chodzi - musisz ją otworzyć, sprawić, aby poczuła się przy Tobie komfortowo. Zabierz ją na następne spotkanie, gdzie będziecie sam na sam i pozwól jej opowiedzieć o swoich pasjach, zainteresowaniach itp.
tak właśnie zrobię. jeśli chodzi o moje pasje to jest o czym porozmawiać ale jakoś tego nie potrafiłem wkleić w rozmowę. Być może zawaliłem tą randkę chociaż nie wydaje mi się, ale jeśli nawet to przecież człowiek najlepiej uczy się na własnych błędach. Najważniejsza teraz jest zasada którą sobie postawiłem, a mianowicie aby się zbytnio nie angażować i że tak powiem, mam wyjeb*** na to co ona sobie o mnie pomyśli.
przed spotkaniem wmawiałem sobie że idę tam tylko po to aby się dobrze bawić i zaprezentować siebie takiego jakim jestem, czyli zero sztuczności
przed spotkaniem odziwo nie czułem żadnego stresu co było dla mnie bardzo dziwnym zjawiskiem, bo nigdy autosugestia tak na mnie nie wpłynęła. Ale za to jak ją tylko zobaczyłem to nie dało się wyczuć tego ogarniającego ją stresu i drżącego głosu. I tutaj właśnie zdałem sobie sprawę że to ode mnie zależy jak to spotkanie wypadnie.
I mogę śmiało stwierdzić, że jest to jak najbardziej opłacalne
Zobaczymy co będzie później. Czy będzie kolejnie spotkanie. Wątpie żeby ona sama z siebie coś zaproponowała więc inicjatywa musi znowu wyjść z mojej strony. Tylko nie wiem za bardzo jak się z nią porozumieć żebym nie wyszedł na needy, oraz zeby uniknąć tego upokorzenia kiedy odmówi... i nie chodzi tu o nią tylko o męską dumę.. zresztą napewno wiecie o co chodzi.
Życie jest zbyt krótkie żeby się martwić, chwile są zbyt krótkie by się zastanawiać...
Autogestia potrafi zdziałać cuda ale to tylko dodatek. Druga sprawa - "bycie needy". Pamiętam czasy jak sam miałem takie rozkminy że próbowałem kogoś grać itp żeby nie daj Boże nie być "needy". I wiesz co skumałem w końcu? Że bycie needy jest TYLKO I WYŁĄCZNIE w Twojej głowie (nie wiem dokładnie jak to ułożyć w słowa). Miej gdzieś to co ona tam sobie pomyśli, prawda jest taka że to całkowicie naturalne w dzisiejszych czasach że to Ty teraz powinieneś zadzwonić do niej i umówić się na spotkanie bo kobiety rzadko dzwonią pierwsze. To że zastanawiasz się jak nie wyjść na needy świadczy o tym że masz trochę niskie poczucie własnej wartości i małą pewność siebie dlatego powinieneś nad tym popracować. Pamiętaj że bycie needy siedzi w Twojej głowie i sam sobie utrudniasz życie. Powodzenia
Zadzwoń i ciesz się życiem.
No tak dlatego podajesz dwa terminy jak nie może w jednym to drugi a jak nie odpuszczasz odczekujesz długo i dzwonisz znowu...tu nie ma wiele duma jak odmówi ok odpuszczasz czekasz aż sama zadzwoni a jeśli nie to po długim czasie dzwonisz i się umawiasz jej problem jeśli zrobi to za często to dajesz sobie spokój z nią i szukasz innej..a może tak się zdarzyć ze jak zobaczy jak dobrze bawisz się z inna ze będzie chciała wrócić...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
Chodziło mi o to, aby to ONA opowiadała o swoich pasjach, bo na początku trzeba dziewczynę otworzyć. Tak jak pisałem - sprawić, żeby czuła się przy Tobie komfortowo. Dlatego zapytaj ją o jej zainteresowania, czym się zajmuje etc., niech się wygada. Prowadź rozmowę.