Od około dwóch-trzech tygodni zaczynam obserwować u siebie pewne efekty regresji. Czuję brak postępów a czasami wręcz cofanie się w tym co już osiągnięte zostało. Co ciekawe, przeanalizowałem ostatni okres i właściwie zawodowo, prywatnie wszystko idzie w jak najlepszym kierunku. Do niczego nie mam zastrzeżeń. Ciekaw jestem jak z takim efektem bywa u Was? Prawdopodobnie jest to zastój i nowych bodźców potrzeba bądź też chwili wytchnienia. Jednakże chętnie dowiem się Co Wy o tym myślicie, jak sobie radzicie w takich sytuacjach?
Cóż, mam tak samo, ale mi akurat zad dużo na łeb się zwaliło i co innego mnie zajmuje... Czyżby brak motywacji? Może jakiegoś wyzwania potrzebujesz? Trudno oceniać personalnie nie znając Cię.
Tak miałem takie coś..
Zdążało mi się to najczęściej pod stresem..
Gdy nie dawałem rady, to pierwsze co robiłem
Słuchawki na uszy i głośna muza, szedłem do kumpli żeby jakoś nie myśleć o tym
Nosferatus - przytocz wiecej szczegolow, czego dotyczy wyzej wspomniania regresja, bo jak sam potem dodales - ogolnie wszystko idzie do przodu.
...Sukces życiowy przypada tym, którzy wytwarzają w sobie świadomość sukcesu...
http://www.facebook.com/pages/Mo... Zapraszam!
były takie każdy ma. ogól morde i wyjdź na impreze!!!
semper fidelis
to tak jak z wulkanem Eyjafjallajokull.... na razie wydaje ci się, ze nic sie nie dzieje, ale jak pewnego dnia pierd....


________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Nosfe chodzi Tobie o to, że czujesz ten brak postępów, a w rzeczywistości wszystko idzie jak należy?
Najcelniej określił mój obecny stan Rafciuuu. Z tym, że dochodzą też sytuacje gdzie świadomie sobie mówię a po co mam ją zagadać bo ... i tutaj seria wymówek a)za młoda b)za stara c)nie chce mi się dzisiaj d) już ten etap mam za sobą dawno itd itp. Jednocześnie innym razem nie mam żadnych zagwózdek i działam konkretnie jak należy. Takie o to wahania następują jak przy pierwszych lekcjach.
Dokładnie mam teraz tak samo, po ok. 2 miesiącach praktykowania, mniejszego lub większego mam regres. Jakoś nie specjalnie mogę się przełamać i podejść zagadać mimo że jeszcze jakiś czas temu szło. Czuje się że muszę zacząć od nowa z pytaniem o godzinę lasek na ulicę aby potem iść dalej
Też zdarzyło się, ale u mnie jest to spowodowane nadmiarem pracy . . .
Bubs