Witam Was. Mam mały problem ponieważ nie mogę poradzić sobie z pewną kobietą. Poznaliśmy się przez wspólnego znajomego. Kilka razy spotkaliśmy się na ulicy i po którymś razie umówiłem się z nią. Spotkanie przebiegło miło. Naśmiewała się z kolegi który ją podrywał i wgl opowiadała dużo o sobie.
Cierpliwie jej słuchałem. Dobrze nam się rozmawiało. Mówiłem o wymaganiach względem kobiet, patrzyliśmy sobie w oczy, stosowałem kino, delikatny pocałunek na do widzenia.
Spotkałem się z nią na ulicy po miesiącu próbowałem się umówić ale oznajmiła brak czasu. Ostatnio dużo rozmawialiśmy, mówiła że myślała o mnie , dawała znaki na chęć spotkania. Ale jak wspomniałem o spotkaniu stwierdziła brak czasu.
Problem polega na tym że ona czasami okazuje zainteresowanie potem olewa. Wiem czytałem wiele waszych artykułów na ten temat i wiem że gra sobie ze mną. Jak temu zaradzić? Dałem jej do zrozumienia że nie będę czekał na nią.
Nie muszę dodawać że bardzo mi się podoba.
Ps. Zastosowałem wiele porad z lekcji.
Pozdrawiam
Jak spotkałęś sie z dziewczyna ktura ci sie podoba to nie powinienes czekac miesiac czasu na kolejne spotkanie tylko tydzień puźniej szykować 2 i tak dalej ...
S*E*B*A
Mówicie że za długo czekania? Myślicie że to dlatego teraz mówi "U mnie ciężko z czasem?" Moim zdaniem nie...
"Dyskrecja jest cnotą.
Gdy ona mówi: Nie tutaj...
Ty odpowiadasz: Oczywiście..."
w miesiąc mogło się wiele zmienić... za długo. 2 spotkanie ok tygodnia od pierwszego się proponuje...
semper fidelis
Yhy a może powinienem zadzwonić i jej powiedzieć żebyś my się spotkali? Tylko jak to powiedzieć jej. Nie chcę wyjść na pieska
"Dyskrecja jest cnotą.
Gdy ona mówi: Nie tutaj...
Ty odpowiadasz: Oczywiście..."
możesz spróbować ostatni raz chociaż ja bym nie próbował. Za dużo było odmów ona może mieć w bani już kogoś innego
semper fidelis
spokojnie, ten brak czasu to pewnie gierka, zadzwoń, umów się nie pasuje mówisz okey, czekasz z 3-4 dni, tydzień dzwonisz i umawiasz się tak dalej po 3 próbach olewasz
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Rozważę to dzwonienie zaraz... Tylko jak jej to powiedzieć?
"Dyskrecja jest cnotą.
Gdy ona mówi: Nie tutaj...
Ty odpowiadasz: Oczywiście..."
"cześć, co tam słychać"
- a dobrze dobrze
- dzwonię, bo chcę się z Tobą spotkać. Sobota?
- a nieee wiesz w sobote mam inne plany
- ok ja mam czas jeszcze we wtorek
- hm niewiem czy bede miala czas. odezwe sie jeszcze ok?
- ok pa
Taki przebieg rozmowy oznacza że ma Cie definitywnie w dupie.
Ale tak masz gadać. Jeżeli się zgodzi to ok
semper fidelis
Wiesz Krzemek za pierwszym razem jak odmówi powiem jej definitywnie cześć na zawsze... =D
"Dyskrecja jest cnotą.
Gdy ona mówi: Nie tutaj...
Ty odpowiadasz: Oczywiście..."
obyś się trzymał swojego postanowienia
Całe życie pracujesz na szacunek, stracić możesz w sekundę swój dobry wizerunek.
ZLOT W ŁODZI 25 stycznia
http://www.podrywaj.org/forum/zl...
albo jakas dobra jej znajoma badz znajomego popros o to zeby zapytal ja o spotkanie czy cos.. jesli sie zgodzi to bedziesz mial dobitny znak ze panna w chuja pogrywała..
All I have in this world is my balls and my word and I don't break them for no one, you understand?
skąd ty to wziąłeś
nie chce to nie idziesz do innej proste a nie podchody jak na obozie harcerzy
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Kokoskop ma racje. Żadnych podchodów. Zadzwoniłem i okazało się że od razu czas znalazła =P Jestem z nią umówiony na czwartek. Nasze II spotkanie.
"Dyskrecja jest cnotą.
Gdy ona mówi: Nie tutaj...
Ty odpowiadasz: Oczywiście..."