Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Recovery

Portret użytkownika cHoCoLaTe

...

Na wstępie chciałbym każdego z Was powitać. Niektorzy może mnie kojarzą, lecz większość zapewne nie.

Zawsze byłem normalnym kolesiem, potrafiłem dogadywać się z rówieśnikami. Gorzej było z płcią przeciwną. Wybuchowa mieszanka - niska samoocena, kompleksy, nieśmiałość a tego gówno które wpaja nam społeczeństwo powodowały, że nie miałem zbytnio odwagi gadać z dziewczynami.

Mijały dni, tygodnie, lata...

Przez moje zycie przewinęła się 1 dziewczyna, z którą byłem. Oczywiscie wiadomo, że pieskowanie było czymś "normalnym", więc ciągłe komplementy były na porządku dziennym.

3 miesiące - tyle wystarczyło by na dobre zaczeło się psuć, a dziewczyna zaczęła oddalać się po to, abym ją przepraszał sam do końca nie wiedząć za co. Dziwne że się jej nie znudziłem. Z mojej strony zwykłe zauroczenie (wcześniej nazywane przeze mnie "miłością"...heh )

Byłem z nią samemu nie wiedząć dlaczego. Po jakimś czasie postanowiłem to wszystko skończyć, rozeszliśmy się w dobrych relacjach.

Trafiłem na tę stronę bardzo, ale to bardzo dawno temu, przez kolege, który dał mi namiary, lecz zbytnio nie zainteresował się tematyką. Ja natomiast zostałem na dłużej i zająłem sie praktycznie tym samym, czym zajmował się każdy, który trafił na tę witrynę - czytaniem.

Pierwsze doznanie po kilku lekcjach, artykułach? SZOK

Było w tym coś co dawało nadzieje, że faktycznie może być tak jak Gracjan opowiada.
Czytałem coraz wiecej, podobało mi sie, że te wiadomości nadają nowe światło na otaczającą mnie rzeczywistość. Z natury byłem nieśmiały, co było spowodowane moją szczupłą posturą. Niestety nie zmienia to faktu, że na własne życzenie się ograniczałem. Skupiałem się na wiedzy teoretycznej, sporo czytałem nie praktykując. Wiedziałem jak postępować.

Heh... hipokryzja

Zapomniałem na długi czas o stronie... popadałem w depresje, a rutyna dnia codziennego mnie jakby zabijała od środka, byłem nudnym frajerem który spędzał wiele wolnego czasu przy kompie. Do tego nie miałem własnego "Ja". Nie potrafiłem być sobą, co nie raz dawało mi się we znaki. Może dla wielu zabrzmi to głupio, ale nie wiedziałem kim naprawde jestem.

W pewnym momencie powiedziałem sobie - dość tego Chocolate!

Chcesz brać z życia jak najwięcej? Weź się w garść!

Bądź sobą!

Dzisiaj 1 raz zalogowałem się na starym koncie.
Wracam nie po to aby znowu zajmować się tylko teorią, lecz aby kształtować swoją osobowość. Chce być kimś, kim naprawde jestem, NIE UDAJĄC kogoś innego.

Rozpoczynam nowy rodział w swoim życiu.

Mimo tego co się tutaj nauczyłem, wracam do punktu wyjścia. Od nowa rozpoczynam przygodę z podrywaniem, kładąc nacisk na praktykę. Teraz już wiem, że przede wszystkim ona nauczy mnie podrywu. Będą upadki, czasem bolesne, ale wierze w to, że z każdego będę umiał wyciągnąć wnioski i podniesionym czołem iść przez życie. Zniszczę mur, który sam sobie zbudowałem.

Oprócz tego mam zamiar zadbać o siebie - zacząć ćwiczyć aby zwiększyć swoją pewność siebie, odżywiać się lepiej, oraz bardziej zająć się nauką.

Chce, żeby mój pierwszy wpis, opróćz tego, że motywuje mnie do działania, zmotywował również innych użytkowników, którzy tak jak ja skupiali się tylko na czytaniu. Mój zmarnowany czas ma być dla Was przestrogą, abyście nie popełnili tego błędu co ja...

Jakościowo wpisu nie zaliczam do udanych, jestem totalnie nie-humanistą Smile

Pozdrawiam
Chocolate

-------------------------------------------------------

"...I'm not afraid to take a stand
Everybody come take my hand
We'll walk this road together, through the storm
Whatever weather, cold or warm
Just let you know that, you're not alone
Holler if you feel that you've been down the same road..."

Odpowiedzi

Portret użytkownika Italiano

Nie, nie zaczynasz niczego od

Nie, nie zaczynasz niczego od nowa. Zrozumiałeś w jakimś stopniu na czym ten podryw polega, z czym się go je i co go napędza - zniszczyła cię za duża wiedza teoretyczna, której nie przekładałeś na praktykę w takiej ilości w jakiej chłonąłeś informacje tu zawarte. Chciałeś zacząć budować dom od dachu a zapomniałeś o fundamentach - nie popełnij drugi raz tego samego błędu.

Portret użytkownika Maleone

Jakiś rok temu czasem

Jakiś rok temu czasem przeglądałem forum i pamiętam że się udzielałeś. Rzeczywiście jest tak, że mając głowę na karku łatwo sobie przyswoić całą perspektywę. Ale, posiadanie tylko wiedzy, to jak zauważyłeś coś co się ociera o hipokryzję. Tu liczy się doświadczenie.

A więc powodzenia w "powrocie" do tego co przed tobą Smile

A ja Cię pamiętam! Też

A ja Cię pamiętam! Smile
Też właśnie jakoś tak z okresu około roku temu, fajnie że znowu wpadłeś Smile

Portret użytkownika krzysiekW

Czyżby fan Eminema na

Czyżby fan Eminema na podrywaj ? Smile Fajny wpis, fajnie sie opisałeś. Spodobał mi sie bo mamy wspólnego troche jak tak czytam ;] dyszka na zachęte Wink