Mam pytanie. Jeśli już postawiłem na swoim i uparcie na tym obstawiam, a laska z dnia na dzień coraz to bardziej się wkurwia, że jestem jakis pojebany itd. to czy warto iść na jakis kompromis ? Nie chodzi mi tu o wyskoczenie z kwiatami, przepraszanie, tylko o zaproponowanie spotkania polegającej na luźnej rozmowie, a gdy znowu dojdzie do dyskusji to dalej obstawiać na swoim ?
Żadnych kompromisów. Jak mówisz jedno to nie ma opcji byś zmienił zdanie... Ten foch to tylko próba Twojego charakteru. Czy jesteś miękki i z czasem można Cie złamać czy też nie
Wiesz co nie wiem jak dla innych ale ta sytuacja jest dla mnie nie jasna opisz dodając jakieś szczegóły bo nie ma uniwersalnej metody...
Tak, wiem wiem pisali że jak już coś powiedziałeś to masz się tego trzymać, bo prawdziwy meżczyzna trzyma się tego co sam powiedział (bardzo dobrze ale tenże własnie meżczyzna przemyślał swoja wypowiedź i jest jej pewny, a z tego postu wynika że ty swojej zbytnio pewny nie jesteś) - ale pisali także używaj swojego umysłu.
np. Będziesz chciał się z panna zabawiać analnie i nie bedziesz używał smarowania (tak ot przykład) i może z nieświadomości, miłości czy bóg wie czego ona Ci na to pozwoli ale po pewnym czasie moze sie zoriętowac że coś nie halo trochę ją to "tarcie" drażni i będzie nalegać na smarowanie, jesli jej tego nie dasz to czym się to skończy?
(to jest taki przykład abstrachujacy od ogolnych poglądów)
Prowadzę stronę z historiami nieudanych randek. Ciekawy opowieści? A może sam chciałbyś się czymś podzielić? Zapraszam - http://NieudanaRandka.pl/
Najpierw może napisz przy czym tak uparcie stoisz, bo nie wiemy o co chodzi. No bo może chcesz sobie kupić czerwony samochód a ona ci mówi że jesteś poj... itp to nie widze sensu przepraszania.
Ludzie nie wrzucajmy wszystkiego i wszystkich do jednego worka, że tak się wyrażę. Nie napisałeś nic konkretnego, nawet trudno domyślić się ocb. Jak bym Ci napisał coś w stylu "poznałem laskę x chcę ją poderwać" to mógłbym i miałbym prawo działać konstruktywnie na podstawie Twojej, czy rady kogokolwiek ze społeczności? Nie. Rozwiń temat, dopiero potem oczekuj konkretów.
ale to tylko moje zdanie wyrosłe na dość wątłym opisie sytuacji pozdro 
Drążąc dalej na podstawie tych pół słówek, które podałeś, to uważam, że każdy człowiek powinien mieć zasady. Zasady stoją ponad wszystkim, nieraz nawet ponad prawem. Jeśli złamała którąkolwiek z żelaznych doktryn absolutnie nie przepraszaj, jeśli do jakaś głupota, to proponuję się dogadać
Ja się nie zgadzam. Zależy o co się obraża. Dla niej to może być super ważna sprawa. ja bym podszedł do niej z takim tekstem 'dobra, nie umiem się na ciebie gniewać/fochać' i przytulił. Jak cię lubi, to nie będzie to dla niej kłopot, chyba że ten foch to taka wiadomość 'odpierdol się ode mnie, bo jesteś narwany'.
Pytanie coachingowe:
Jeżeli masz problemy z kobietami, odpowiedz sobie SZCZERZE na jedno pytanie:
Czy gdybyś był kobietą i taki chłopak jak ty podszedłby do ciebie, to czy chciałabyś z nim być?
Dziewczyna jest bardzo zazdrosna, dostałem opierdol o to że nie odbierałem telefonów całą noc. Po paru dniach wymiękła, napisała mi że mnie kocha, ale ja w tym momencie zacząłem lekko cwaniakować i to jej się chyba nie spodobało, na drugi dzieć znowu dzwoniła, a ja znowu do niej z lekkimi żartami, ona do mnie że jestem jakimś pojebanym cwaniakiem i nie chce mnie takiego. No właśnie zamiast grać pewnego siebie, lekko nagiołem sytuacje i zacząłem troche kozaczyć, cwaniackimi smsami. Dzisiaj z nią już normalnie rozmawiałem i nie wiem jak to odkręcić, czy pierwszy wyciągnąć dłoń, czy może poczekać aż znowu sie odezwie i już nie grać kozaka. I ogólnie ona myśli że ja się z kimś spotykam że tak dziwnie się zachowuję.
Idź do niej, bo kurwa przesadziłeś i jak dupek się zachowałeś. Masz konsekwencje. jak będziesz czekał i czekał to może czar prysnąć i po frytkach będziesz miał...
Pytanie coachingowe:
Jeżeli masz problemy z kobietami, odpowiedz sobie SZCZERZE na jedno pytanie:
Czy gdybyś był kobietą i taki chłopak jak ty podszedłby do ciebie, to czy chciałabyś z nim być?
Niech najpierw napisze czym ją tak uraził
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
napisałem przecież
.
Napisałeś że głupio żartowałeś
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
sprawa też wygląda tak, że ona zostawiła mnie 4 miesiące temu dla innego, by byłem dla niej misiem przytulakiem i stąd też nie chce jej dawać luzu i boje się troche że ona wróci do niego
A to ty jesteś 'rezerwistą'? Huh, to kiepsko. Ja bym ją kompletnie olał, bo wiem, że nie lubie kiedy się mną bawią panny. Raczej nie dopuszczam do takiego czegoś i urywam znajomość.
Pytanie coachingowe:
Jeżeli masz problemy z kobietami, odpowiedz sobie SZCZERZE na jedno pytanie:
Czy gdybyś był kobietą i taki chłopak jak ty podszedłby do ciebie, to czy chciałabyś z nim być?
tak bylo przez pierwsze dwa miesiące byłem rezerwistą, ale potem ona wiele przecierpiała, około 1,5 miesiąca żeby mnie odzyskać, skonczyło sie na tym że pobiła nawet koleżankę z którą sie spotykałem.Od miesiąca mówi mi ze bardzo mnie kocha, że zalezy itd i nawet mysli ze to ja kogos mam teraz.
więc, nie wiem przeprosić ją za to że zachowywałem sie cwaniacko, a nawet ona sama to wychwyciła ? Czy poczekać na odzew od niej i juz wiecej sie tak nie zachowywac.
No to teraz już wie jak się czuje kufel rezerwisty
Nie masz za co przepraszać moim zdaniem. Pamiętaj żeby zbastować z chłodnikiem w odpowiednim momencie, żeby nie było po ptakach. Nawiasem mówiąc używanie określeń typu kocham to gówniarskie niedojrzałe... no i jak dla mnie niedorzeczne 
Dam sobie jaja uciąć że wcale jej nic takiego nie powiedziałeś, tylko ona tak to przedstawiła.
Przecież laska wie że cipka z ciebie, może robić co chcę.
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Kejszyn tylko głupcy nie zmieniają poglądów...
Ja już ci pisałem co ja bym zrobił.
Pytanie coachingowe:
Jeżeli masz problemy z kobietami, odpowiedz sobie SZCZERZE na jedno pytanie:
Czy gdybyś był kobietą i taki chłopak jak ty podszedłby do ciebie, to czy chciałabyś z nim być?
no bo to prawda nic takiego cwaniackiego jej nie powiedziałem, tylko coś tam pół żartem pół serio żeby sie z nią nie kłucić. To co do huja wafla mam robić ? Poczekać aż sie pierwsza odezwie i nie zgrywac cwaniaka tylko byc obojętnym ? Łatwo mówić urwać znajomość, jestem z nią 3 lata..
KURWA A CHCESZ URYWAĆ TĄ ZNAJOMOŚĆ?
Jak chcesz to urwij, a jak nie chcesz urywać to idź do niej!
Pytanie coachingowe:
Jeżeli masz problemy z kobietami, odpowiedz sobie SZCZERZE na jedno pytanie:
Czy gdybyś był kobietą i taki chłopak jak ty podszedłby do ciebie, to czy chciałabyś z nim być?
dzieki za pomoc...