Cze.
Dzisiaj widzę laske czekała na autobus, podchodzę, gadamy chwile, w pewnym momencie dotykam jej włosów i mówię z uśmiechem "masz rozdwojone końcówki" i zmieniam temat. A laska wkurzona mówi, coś w stylu "i co z tego, jak ci to przeszkadza to masz problem".
Co robić w takich sytuacjach, gdy laska się oburza za to że dało się jej nega?
Pozdrawiam.
Pierwsze, co przyszło mi do głowy: "Widzę, że nie jesteś osobą z dystansem do siebie".
Kasuje mojego posta. Nie zrozumiala na poczatku o co dokladnie wam chodzi z negiem: poprostu sukowate zachowanie mezczyzn:)
Nic dziwnego ze sie obuza, ciesz sie ze nie przestala rozmawiac i Cie nie olala:)
Negi używa się w sytuacjach bardzo pewnych siebie dziewczyn. Jeśli ona mysli i zachowuje się jak jakaś pierdolona damulka, to walisz jej negi i powoli obniżasz jej wartość siebie. Zeby nie pomyślała sobie, że to ona jest nagrodą i masz się starać. Trzeba z nimi ostrożnie i wiedzieć kiedy je powiedzieć.
A jak Ty podchodzisz do jakiejś dziewczyny, nie znasz jej, gadasz chwilę i mówisz jej, że ma rozdwojone końcówki, to sorry stary. Umów sie na spotkanie, jak będzie robiła z siebie Pannę, to stosujesz negi. Może to jakaś nieśmiała i mało pewna siebie dziewczyna była i wyszedłeś na chama.
Po pierwsze to nie był neg, neg polega na tym, że mówisz na początku niby komplement a zaraz po tym dodajesz nega. Na przykład jeden z klasycznych negów ,,masz ładne włosy, prawdziwe ?". Poza tym negi stosuje się w przypadku gdy panna jest zbyt pewna siebie, ma sukotarczę, jest złośliwa itp A nie, że po prostu sobie gadacie a Ty nagle wypalasz z tekstem ,,masz rozdwojone końcówki".