
Witam drogich czytelników, po ostatnich przeżyciach zastanawialem sie czy w młodym wieku (17-18) lat jest mozliwy stały związek z kobietą czy naprawde warto sie poswiecić i zbudowac cos konkretnego
czy lepiej skakać z kwiatka na kwiatek, smakowac i kosztować róznych dziewczyn puki sie jest młodym bo nie ma sie co oszukiwać wszyscy kiedys bedziemy starzy
.. i jesli znajdzie sie dziewczynę z ktorą chce sie być tak dlugo jak to bedzie mozliwe i czy w ten sposób niczego nie bedziemy żałować bo cos moze nie wypalic cos sie skonczyc i stracimy kupe czasu. Znam osobiscie ludzi w młodym wieku ktorzy są nawet ze sobą juz ponad 2 lata i tego nie żałują... czy to przypadek? Sporadyczne zdarzenie? A moze lepiej bawic sie i być wolnym, grać zasadami i regółami ktore sam sobie wyznaczasz? Te pytania dluugo kręciły sie w mojej głowie i kiedy juz myślałem, że odpowiedzi sie nie dowiem postanowilem, że pojde do parku w pewne miejsce gdzie po raz pierwszy pocałowałem dziewczyne.. heh może to miejsce rozjaśni mi umysł..? ;p Wiec poszedłem tam, posiedziłem pomyślałem i kiedy juz mial wracac ( nic jednak nie mogłem wymyślić) zobaczyłem pewnego chłopaka który wydawał mi sie znajomy ( jak sie okazało mamy wspólnych zanjomych) pogadałem z nim chwile i jakoś tak zaczeliśmy rozmawiac o sprawach damsko-męskich ;D okazało sie ze chłopak nie wie co ma zrobic ponieważ ma wspaniało dziewczynę z którą wydaje mu sie ze tworzą wspaniały związek ,,na dłużej'' i zastanawiał sie czy to ma sens poniewaz to była jego 2 dziewczyną w życiu, on jest jeszcze młody i chetnie by poznał ogromną liczbę dziewczyn ile tylko sie da... a tu jest opcja żeby miał jedną jedyną. Doszliśmy do wniosku że każdy ma do tego inne podejscie a to, że nie wiedział co ma zrobic wynikało tylko z tego że nie miał własnego zdania na ten temat. Chciał zerwać ze swoją dziewczyną ale postanowił z nią zostać i brać to co przyniesie los
jak narazie układa mu sie i nie żałuje tego co zrobił ;] wiec teraz czas na mój wniosek ;D ktory brzmi następująco: ,,bierz to co przyniesie los bo drugiej szansy mozesz nie dostać'' a wiec moim skromnym zdaniem nie warto głowić sie takimi pytaniami tylko korzystać korzystać i jeszcze raz korzystać oraz robić to co sie chce ;] bo sens jest zawsze
Odpowiedzi
Ja też miałem taki moment
sob., 2010-08-14 13:55 — Dj1234Ja też miałem taki moment rozkminy ostatnio i tak sobie podbijałem, zbierałem numery. Teraz pojawia sie problem bo mam ich cos z 10 i nie wiem którą gdzie poznałem hahaha. A co do tematu to po tym jak się ostatnio przewiozłem mam dystans i przestaje wierzyć w bycie z jedną panną długo, ale nadal próbuje taką znaleść.
to zależy od osoby, od
sob., 2010-08-14 15:14 — aspento zależy od osoby, od sytuacji w życiu, grunt to nie nastawiać się na jedną opcję. Zawsze bierz pod uwagę tą drugą. Ja np. przez ostatnie pol roku nie chcialem się wiązać, bawiłem się życiem, ale teraz np wzięła mnie ochota na to żeby się lekko ustabilizować i gdy tylko znajdę odpowiedni materiał to coś z tego zrobię. Wszystko zależy od Ciebie, to życie jest w Twoich rękach a nie odwrotnie.
ja Wam powiem że mam podobnie
ndz., 2010-08-15 13:47 — outsiderja Wam powiem że mam podobnie
mam dziewczynę, zależy mi i nie ukrywam, darzę Ją silnym uczuciem ale lubie otaczać się dużą ilością koleżanek
mam swoje zasady i jeśli chce żeby ktoś był mi wierny też jestem wierny mojej dziewczynie ale przecież zbieranie nr tel to nie grzech ? mam jedną ukochaną ale nie musze zapominać o uwodzeniu więc wilk syty i owca cała ;)