Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Randka na pół gwizdka ! Średnio zadowolony....

Portret użytkownika ZakochanyWsobie

Witam tego śnieżn... A raczej błotnego wieczoru Wink

W środę postanowiłem umówić się z Pauliną, która była świeżo po rozstaniu z chłopakiem.
Na forum opisywałem sytuację i prosiłem o porady mniejsze lub większe. Dla tych co nie czytali, streszczę że nie chciałem robić za plaster, nie wiedziałem jak odwracać kota ogonem aby rozmowa i temat nie był o jej byłym, nie chciałem robić za plaster! Chciałem miło spędzić wieczór. Cóż... Moim subiektywnym zdaniem w skali od -10:0:+10, na moje wyszło to +2... ale od początku.

Otóż umówiłem się w środę z Pauliną na piątek wieczór, ale ostatecznie miałem zadzwonić do niej w piątek i dopowiedzieć miejsce spotkania i potwierdzić samo spotkanie.

W sumie byłem po szkole zamulony i nic mi się nie chciało, aż chciałem odwołać randkę, i zostać w domu przy starym dobrym CS 1.6... Cóż zadzwoniłem ok 17 i potwierdziłem spotkanie i ustaliłem miejsce... Energii miałem zero. Więc zacząłem po 19 jakoś się motywować, wystarczyło MP3 kilka piosenek i motywowanie się ! Energi miałem nie miara! Po prostu byłem tak pewny i zajebisty że ludzie, w zwykłej kurtce i w dżinsach wyróżniałem się z tłumu! Ta energia aż promieniowała ! Cóż dochodzi 20, widzę ją na moście. Przytulam i mówię:
-Hej, jak tam obliczanie delty i funkcji kwadratowych? (miała jakieś korki z matmy na egzamin czy sprawdzian)
-Siema ! A jakoś szybko zeszło, dzięki bogu ! Więc... Gdzie idziemy?
- Nie mam pojęcia, nie zaplanowałem nic, lecz zdaj się na moją kreatywność !
Zajebisty banan miałem, chciałem aby ta energia ze mnie przeszła na nią !
Spacerowaliśmy i gadaliśmy gdy naglę włączyła się dyskusja którą Ona zaczeła:
-Bla bla bla
- Bla bla
-A znałeś mojego byłego nie?
- No tak a co?
- no to on... (coś tam odjebał, zaczeła smuty walić)
- no to ciekawe ale nie sądzisz że nie jest on konsekwentny? Bo najpierw tak potem tak, a prawdziwy facet powinien wiedzieć co robi i dążyć do tego
- No tak ale wiesz wszyscy mówili że to taka pizda, tez tak uważasz?
- Nie znam go (a znałem) lecz wydaje mi się taki needy gościu
- jaki?
- Wasz kobiecy umysł tego nie zrozumie ! Laughing out loud
- Wyjaśnij!
Mówiłem że needy to taki piesek, potrzebujący itp...
Czasami wspominała raz mniej raz więcej o nim, zaproponowałem a wręcz powiedziałem "chodź na ławkę, usiąść" Powiedziałem to jak Mężczyzna, nie pytałem, nie czekałem na odpowiedź, po prostu powiedziałem i tak zrobiliśmy Wink Konekwentnie i z jajami (ależ tu przesadzam ! hahaha)
I znów zaczeła mówić:
- Nic mi się nie chce, jestem taka zamulona i brak mi siły
- No i właśnie dlatego tu jesteś ! Wleje w Ciebie tyle energii ile tylko pomieścisz !
- Haha. Wiesz jak tak czasami położę się spać, i tak zaczynam myśleć o nim, i to wszystko wraca...
Wkurwia miałem i energia powoli schodziła... Ale...
- Wiesz co? Potrzebujesz dużej dawki emocji! Przeżyłaś z nim coś, i teraz wracają wspomnienia to normalne! Lecz nie możesz stanąć i patrzeć za siebie, musisz iść do przodu, a nawet biec i cieszyć się życiem ! Wszystko czego potrzebujesz to powietrze do życia i energii którą możesz zebrać wszędzie ze wszystkiego ! Ciesz się a nie rozpaczaj! A jak tak już leżysz to pomyśl o tym co cię bawiło, co dawało ci energie!
Była zachwycona i zaczeła opowiadać o swoich wakacjach za granicą. Pojawił sie uśmiech, błysk w oku i radość w sercu. Czułem to, słuchałem jej bo to co mówiła było ciekawe i fascynujące, nie raz jej przerywałem małym negiem, lub po prostu się śmiałem. Ona też dobrze się bawiła.

Następnie zaczeła gadać o klubach że nie ma z kim wyjść a jak zamula w domu to jej były pisze sms, i wracają wspomnienia...
Myślę " kurwa znowu? You kidding me?" a mówię:
-Słuchaj, za tydzień idziemy na imprezę, dostarczę tobie tyle emocji i wspomnień że spać nie będziesz mogła z wrażenia!
- Dobra ! trzymam cię za słowo!

I gadka dalej się kleiła, ale była rozgadana to nie macie pojęcia, albo może spotkaliście już takie babki ;D
Później mówiła coś o zamulaniu że nie ma gdzie wyjść, kiedyś to się wychodziło na dwór i nie martwiło o brudne spodnie itp. itd. Na to skwitowałem:
- W niedzielę, zabieram cię do piaskownicy, pobujasz mnie potem ja cie ale ty bardziej mnie. Kubuś i Krzyś odstąpią nam karuzelę, a Krzyś nawet da ci pysia się napić ! Dziewczyno tam jest dopiero zabawa!
Śmiała się i podobało jej się to!
W sposób w jaki mówiła podobał mi się, i dziewczyna pomimo tego że mówi jaka to ona zamulona i jakie to ona ma życie przesrane, jak opowiadała o obozie za granicą, to byłem pełen podziwu jej przygód. Z tego wszystkiego słuchałem ją jak natchniony i zapomniałem stosować kina ;0 Shame on me...
Była juz ok 22 i powiedziałem coś w stylu:
-Daleko mieszkasz? W sumie nie ważne, odprowadze cię pod dom bo byłbym nie spokojny wiedząc że idziesz sama ciemnymi ulicami. To nie w moim stylu zostawiać tak samotną niewiastę na środku ulicy.
-Haha ok !
W między czasie zadzwoniła do mnie Mama (ah ta jej troska o syneczka) Odebrałem i powiedziałem coś w stulu:
- No jestem na moście, i odprowadam piękną dzięwczynę do domu. Okej wpadne do sklepu i kupie to. No do zobaczenia.
Nie wiem czy tu zrobiłem dobrze z "piękną dziewczynę" ale nie mi to oceniać.
Pod koniec, tzn jak ją odprowadziłem powiedziała:
- No to jedziemy do klubu za tydzień?
- Ty się nie pytaj tylko dobieraj buty do mojej koszuli!
- Ha ha! Ok
- No i jeszcze w niedzielę przejmujemy plac zabaw!
- No spoko! Liczę na zabawę!
Przytuliłem ją i pożegnałem się cmokiem w policzek. Nie wiem czy powinienem ją całować... My bad... shame on me x2

W trakcie, opowiadałem swoje historię, jak to ciotka zabrała mnie na dicso polo dżamppreze Laughing out loud Dużo rozmawialiśmy, zdbudowaliśmy mniejszą bądź większa więź! Była zachwycona, ja pod wrażeniem. Lecz z tego co opowiadała to niezłe z niej ziółko, i jak się najebie to może pszelizać się czy nawet przespać z obcym facetem, co mnie się nie podobało, ale to tylko w duchu, nie pokazywałem emocji ani nie dawałem żadnych oznak niezadowolenia. Pod koniec gdy nastała mała cisza walnąłem coś ze standardów:
-Wiesz co? Jesteś niesamowita, nie dość że fajnie mi się z tobą gada, to jeszcze lepiej mi się z tobą milczy
- O to fajnie chyba nie?
- No ja bym potraktował to jako komplement! Banan Laughing out loud

Wracałem pełen energii, lecz nie daltego że podobała mi się randka lecz dlatego że byłem już naładowany przed spotkaniem! Motywacja 120%.

Jak wróciłem do domu, napisałem jej sms:
Mam nadzieję że byłaś choć trochę szczęsliwa, bo mi to daje energi, i myślę że tobie ten wieczór też dał Wink Milej nocy.
Dostałem odpowiedz:
Tak dziękuje za spacer i czekam na kolejny! Mam dobry humor aż postanowiłam że upiekę rogaliki o tej godz ;D Haha Również dobranoc ;d

Moim zdaniem randka tak jak napisałem od -10 przez 0 do +10 dla mnie udała się na +2... Ale może nie mi to oceniać?

Prosze o wasze obiektywne zdanie, wytknięcie błędów, opierdolić i pochwalić. Nie martwcie się, nie spoczne na laurach !

A więc... Co zjebałem? Jak wy to oceniacie?

Odpowiedzi

Portret użytkownika pentis

Na blogu nie zadaje się pytań

Na blogu nie zadaje się pytań Smile

-nic nie pisałeś o kinie, stosowałeś je ?

-jak miałeś ochotę ją pocałować to całuj, pewność siebie i zdecydowanie to podstawa Smile

-po co te smsy?

Portret użytkownika ZakochanyWsobie

Raczej chciałem obiektywnego

Raczej chciałem obiektywnego komentarza, wybacz za pytania Wink

Stosowałem kino jak mogłem, ale jej historię, które opowiadała, wciągneły mnie i aż zapomniałem o tym... Tak jak napisałem. Czy miałem ochotę ją pocałować? hm? Pewnie tak! Drugiej okazji nie zmarnuję !

A sms? Bo ja wiem, życzenie miłej nocy to coś złego? Nie sądzę, zrobiłem to co uważałem za słuszne i nie uważam tego jako "natręctwa" to moje zdanie, i jakoś nie widę w tym nic złego... To nie rozmowa na 20 sms a 1 sms więc w czym ty widzisz problem?

Portret użytkownika pentis

Dużo osób na pierwszym

Dużo osób na pierwszym spotkaniu, nie chcąc zrobić czegoś głupiego, jest powściągliwa, zatem spoko, zdarza się wielu, że zapominają o kinie, lub go nie stosują, poprawisz to następnym razem.

Sms-y, tylko Ty nie napisałeś miłej nocy, a wręcz zadałeś jej pytanie, czy się dobrze bawiła, a to różnica.

Co do waszej rozmowy, jeśli poza słowami, były przekazane emocje, to świetnie.

Na plus, że dziewczyna dużo mówiła, a Ty tylko prowadziłeś rozmowę.

Za duzo pustych komplementow,

Za duzo pustych komplementow, mowiles, ze tamten jest needy, a sam sie podobnie zachowywales.
Nic nie wspomniales o IOI, ale jesli takie byly, trzeba bylo calowac. Skoro to niezle ziolko, trudno bys nie mial Smile.
Brak kina sam sobie wytknales.
Na odprowadzenie powinna zasluzyc (i juz masz pretekst do pocalunku)!
Niepotrzebny sms po. Sama pewnie by napisala.
Odloz gierki na bok, CSik jest fajny, ale do czasu. Lepiej isc poderwac laske.

Z pozytywow to jak najbardziej twoja energia. Dobrze jest wparowac pozytywnie naladowanym, bo to sie udziela twojej rozmowczyni Smile

powodzenia nastepnym razem!

Portret użytkownika ZakochanyWsobie

Nie zgadzam się z Tobą że na

Nie zgadzam się z Tobą że na odprowadzenie do domu mogła sobie zasłużyć... Odprowadziłem ją bo było późno i jej "osiedle" jest dosyć ciemne, nie czuł bym się dobrze nie odprowadzając jej, i to nie w moim stylu.

Ale jako "pretekst" to znam ten patent, ale rzadko stosuję... No chyba że to jakieś DG Smile

Portret użytkownika misiekmin

Interesujesz się trochę

Interesujesz się trochę psychologią ? Jak tak to powiem Ci coś o czym chyba nie wiedziałeś. Jeśli wmawiasz sobie, że nie będziesz taki i taki na spotkaniu, to właśnie w Twojej głowie pojawia się ten obraz i podświadomie to zrealizujesz, właśnie zamiast tego powinieneś sobie wyobrażać i wmawiać jaki chcesz być, co zrobisz itp. Poczytaj o słowie "NIE"itp.

A co do spotkania, to mi się nawet spodobało, paroma rzeczami troszkę zepsułeś, ale skoro laska odpisała po tym..., to jesteś w stanie dalej to poprowadzić w dobrym kierunku ;p

Portret użytkownika ZakochanyWsobie

Tak jak napisałem, stać mnie

Tak jak napisałem, stać mnie na o wiele lepszą randkę Wink Jestem świadom co źle zrobiłem, ale laske tak naładowałem emocjami że aż tryskała z radości. I to sprawiło w jakiś sposób że poczułem się spełniony, bo nie chodzi o to aby mieć KC tylko o to aby czerpać przyjemność ze szczęscia kobiety, która jest zafascynowana, tak jak i ja nią. To Mnie cieszy a nie KC, chociaż czuć niedosyt.. ahh Laughing out loud

Puste komplementy? Myślę że z tym telefonem od matki przesaziłem, ale tak to nie było źle...

Portret użytkownika Hedoniz

Proponowałbym zmianę

Proponowałbym zmianę podejścia na "by czerpać obustronną przyjemność z interakcji, a pocałunek tę przyjemność może tylko spotęgować"

Możesz wiele kobiet uszczęśliwiać w ten sposób, będą tylko przyjacielem, a nie o to w tej relacji Tobie chodzi, więc inne podejście do sprawy = inne wyniki Smile

Portret użytkownika pentis

Tylko pamiętaj dwa kroki w

Tylko pamiętaj dwa kroki w przód, jeden w tył. Zauważam że się mocno nakręcasz i może to mieć negatywny skutek w dalszym działaniu.

Portret użytkownika Hedoniz

Jak dla mnie wszystko

Jak dla mnie wszystko zajebiście, nie ma co rozkładać aż tak na czynniki pierwsze bo tylko Cię to zgubi. Widać w Tobie zajebiście dużo pozytywnej energii.

Jedyne co dla mnie by było do poprawy to to co sam napisałeś, zapomnienie o dotyku, który jest tak bardzo ważny by nie władować się w ramę przyjaciela no i brak zdecydowania by ją pocałować.

Cała reszta jest bardzo pozytywna i zadowalająca.
Na następnym spotkaniu proponuje wskoczyć na tematy seksualne i nadrobienie braku w dotyku, no i pocałunek - musi być Laughing out loud

Pozdrawiam !

Portret użytkownika _Alvaro_

OK, tylko po co tyle

OK, tylko po co tyle ciągnięcia na temat jej byłego i w dodatku ocenianie go. To była swego typu kwalifikacja z jej strony...

Ja bym zmienił temat, w jakiś żartobliwy sposób, albo przeprowadziłbm kwalifikacje (coś typu że lubię dupy które nie zyją jedynie przeszłością i sa otwarte na przyszłość).

Tyle odemnie Smile