witam ten wpis dedykuje ludziom ktorzy wciaz maja opory i wyobrazenia ze dziewczyny zwlaszcza te HB to istoty idealne wrecz nie z tej ziemi ale do rzeczy.
umowilem sie z laska ktora ze wszystkich moich ostatnich dziewczyn odznaczala sie wyjatkowym wyczuciem stylu ktory lubie i mialem na jej temat intuicje.
wystarczylo 20 minut...zebym ja rozebral i piescil na stole do bilarda...
niestety nie miala tak dobrze.
ale do rzeczy...
ostatnio mam w zwyczaju zabierac na pierwsza randke dziewczyny na bilard, zwlaszcza te ktorych kompletnie nie znam. nawet jezeli ci sie gadka nie klei to masz przyjemnosc z gry a i dla dziewczyny nie jest to ZAZWYCZAJ problemem bo uderzenie kijem w biala bile naprawde nie jest skomplikowane.
ku mojemu zaskoczeniu okazalo sie ze ta sliczna panna ledwo co umie trzymac kij nie mowiac juz o uderzeniu w bile, nie chce byc hamski czy nasmiewac sie ale laska okazala sie kompletna paralitka jezeli chodzi o sport czy cokolwiek zwiazanego z ruchem.
szybcko skonczylem partie gdyz gra nie miala sensu bo robilo sie coraz gorzej, chcialem ja jak najszybciej zakonczyc i przejsc do wlasciwej rozmowy.
ku mojemu zdziwieniu...okazala sie osoba wrazliwa,pelna empati z wielka wyobraznia i nie moglismy skonczyc rozmawiac...
no niestety nie...zaczelismy rozmawiac...nie jestem wsnem i mialem w zyciu naprawde kobiet dostatek ale dotychczas tylko raz spotkalem sie z czyms takim...byl raz musial przyjsc i drugi oment na osobe ktorej brakuje sztuki konwersacji...najzwyczajniejszej w swiecie umiejetnosci rozmawiania z kims o czymkolwiek...na wstepie powiedziala ze lubi gadac o sobie ale naprawde marnie jej to wychodzilo...zadna z sekwencji ktore stosowalem wielokrotnie nie dawala rezultatu, truizmy skomentowala negatywnie, mysle sobie pogram w nia w szescian, mowe ciala...nawet nie chciala o tym slyszec. pojechalem troche z nlsa, tutaj dopiero cos zaskoczylo ale z kolei nie moglem wstrzelic sie z kazdym gustem czy rzecza ktora lubi czy sie pasjonuje.zaczalem wiec chwytac sie tematow awaryjnych,ciekawych opowiesci z mojego zycia aby ona opowiedziala tez o swoich. Ale ona byla kompletnie nie do rozruszania i nie w moim stylu.
noi tak probowalismy rozmawiac ale od polowy spotkania zaczalem traktowac ja jak zwykla kolezanke,bo chce dziewczyny ktore maja cos do powiedzenia a ich zycie jest barwne w historie i przygody.dla niej zycie to ciagla praca a wyznacznik czasu to okres od zaliczenia do egzaminu.nie tego chce.
powszechnie wiadomo ze kazda dziewczyna chce czuc zainteresowanie swoja osoba. bycmoze spalilem cos na poczatku rozmowy, nie obchodiz mnie to, mam duzo ciekawych historii, duzo przygod a to ze sie nie wstrzelilem w czyjes gusta to mowi sie trudno. dziewczyna ta moglaby bez problemu przycmic wzor hb niejednego z forumowiczow a jednak kryje sie pod nia osoba wyalienowana,bez zyciowej energii, nawet bez umiejetnosci opowiedzenia czegos ciekawego o sobie.
po czesci chcialbym wylac w tym wpisie rozczarowanie bo juz dawno idac na randke nie czulem w srodku ze chce wypasc dobrze, wszystko traktowalem mechanicznie a jak juz raz kiedys zalapalem intuicje to wszystko huj bombki strzelil.
po drugie chce dac prawdziwy dowod tym co jeszcze sobie nie uswiadomili ze nie ma idealnych sekwencji, genialnych tekstow, i perfekcyjnej mowy ciala ktora dziala magnetycznie na kazda laske.
zawsze pozostaje ten pierwiastek loterii w ktorej z malo atrakcyjnej dziewczyny moze okazac sie fajna, pelna energii do zycia i kreatywnosci osoba a z hb tysiac wyplukana z emocji i nie majaca oprocz wygladu nic do zaoferowania klucha do ktorej wyobrazni nie przemowilby nawet sam Style.
udanych podrywow i miejcie w dupie porazki
Odpowiedzi
bilard to świetna opcja na
śr., 2011-03-23 10:26 — dzorczbilard to świetna opcja na kino:) zamiast konczyc szybko mogles jej pokazac co i jak:)
od tego zaczalem ale uwierz
śr., 2011-03-23 10:38 — boratsagdiyevod tego zaczalem ale uwierz mi ze naprawde nie chciala grac, z reszta bilard to tylko tlo pod dalsza gre mialo byc a tu sie okazalo katastrofa od poczatku
z pustego nie nalejesz
śr., 2011-03-23 10:58 — poniz pustego nie nalejesz
faktycznie zrobilem literowke
śr., 2011-03-23 14:02 — boratsagdiyevfaktycznie zrobilem literowke z tym hb shb ale mysle ze sens tego co chcialem przekazac jest czytelny.czy to miales na mysli cogito87 mowiac zebym poczytalo shb hb?
z tymi tekstami pozostane jednak przy swoim zdaniu.jezeli mozesz to przedstaw mi jakas swoja sekwencje albo jakiegos linka do bezblednej sekwencji ktora sprawdza sie u ciebie w stu procentach wtedy wezme ja pod ocene.
gdybym byl na jej miejscu to bym sprobowal naprawic poczatkowe faux paux wciagajac kogos w rozmowe i zadbal zeby bylo interesujaco. oczywiscie wiem ze jej pewnosc siebie spadla podczas gry w bilard, tymbardziej powinna wykorzystac okazje w ktorej sobie spokojnie siedzimy i gawedzimy. sęk w tym ze nie jestem typem ktory stara sie komus trafic w upodobania. w tej sytuacji mielismy dwa swiaty jeden moj,ktory zdecydowanie i bez grubianstwa moge przedstawic po tym spotkaniu jako ciekawszy i ten jej otoczony pojektami,nuda.
tak czy siak jezeli to co ja jej opowiedzialem o sobie i moja postawa zrobila na niej dobre wrazenie, to bede to czul i widzial po jej mowie ciala jak ją zobacze.
Plus poprawna polszczyzna.
śr., 2011-03-23 19:50 — baudelairePlus poprawna polszczyzna. Mam nadzieje, ze mowisz lepiej niz piszesz Borat.
a gdzie tu badelaire widzisz
czw., 2011-03-24 00:43 — boratsagdiyeva gdzie tu badelaire widzisz jakies bledy jezykowe?
Po pierwsze, nie używasz
sob., 2011-03-26 10:49 — baudelairePo pierwsze, nie używasz dużych liter rozpoczynając zdanie.
Chamski piszemy przez "ch", o literówkach nawet nie wspominam. Chuj też piszemy przez "ch".
Z podrywem jest jak z pisaniem Kolego- jak robisz to na "odpieprz się", nie spodziewaj się znaczących efektów.
Ps. Mój login to baudelaire.