
Ostatnio pisałem że zainteresowała mnie jedna dziewczyna.
Postanowiłem że dam jej pewien dystans, ponieważ jej jest dojrzała ale niestety nieśmiała i nie może się zdecydować, będę grać lekko niedostępnego (ale raczej z niej zrezygnuje bo mam lepszy target).
Powiem krótko, spotkałem się z pewną HB 8, przyjmijmy że nazywa się T. Zabawna historia... to moja pierwsza dziecięca miłość z podstawówki. No ale mniejsza z tym
.
Poszliśmy na spacer wzdłuż torów. Zrobiłem mały test czy leci na mnie (pokazując jednocześnie że mam silny charakter).
T: Tam są ludzie! Ja nie lubię ludzi (lekki przytup z uśmiechem)
JA (
: No to chodźmy gdzie indziej
T: Zejdźmy z torów w lewo
J: W prawo...
T: To idź
J: To pójdę 
... po czym z uśmiechem zszedłem w dół
. Za moment ona zaczeła też schodzić.
T: Nienawidzę cię
...
Potem trochę pospacerowaliśmy, usiedliśmy na placu zabaw, ja starałem się ją za rękę złapać lub delikatnie kłaść rękę na plecach. Na początku się stawiała i wynikła taka rozmowa...
T: Weź te ręce, nie ma sensu! Heh, to taki tekst u nas klasowy
.
... po chwili ...
T: ... ale nie bierz go bardzo do siebie.
Wniosek? Leci na mnie
. Trochę rozmawialiśmy, pokazałem zasady, testowałem ją, użyłem sześciany wcześniej podczas spaceru na torach po czym powiedziała że raz się pomyliłem, ale udowodniłem jej że jest realistką
. (Bo jest!!)
Wisienką na torcie było gdy ją odprowadzałem w stronę domu postanowiliśmy usiąść w parku. Ona mówiła, pocałowałem ją ale chłodnie nie chciała odpowiedzieć. Uśmiechała się ale nie reagowała. Moim zdaniem chciała grać trudną i niedostępną
. No ale nic.
Zauważyłem gościa wiek, ok 25 lat. Był po piwku jak nic, chodził niepewnie, lekko oczy mu się świeciły jak to po alko, mimo wszystko nie był aż tak bardzo pijany. Ja z uśmiechem rozmawiałem z T, po czym spojrzałem kto idzie (naturalne że gdy jest ciemno i kogoś widzimy to się rozglądamy).
Gość zaczoł burzyć do nas, T potrafi dopiec tekstem i nagadać. Ja, siła spokoju, odpowiadałem gościowi spokojnie bez nerwów. T widać miała strach i złość w oczach że obcy facet wrzuca na mnie przy niej od cip i pizd.
Mniej wiecej rozmowa wynikła tak
J: Przepraszam, ale czemu pan jest agresywny wobec mnie?
X: Zamknij ryj pizdo, chcesz wpierdol?
J: Co ja panu zrobiłem że pan mnie obraża?
X: Gówno kurwa, zaraz ja ci coś zrobię. Chcesz się napierdalać?
J: Czy pan jest pijany?
X: Jestem, i co mi kurwa zrobisz?? Masz jakies wonty?
J: Może pan powiedzieć o co chodzi panu konkretnie?
X: I chuj, to moje miejsce kurwa. I co teraz?
J: No dobrze, skoro to pana miejsce powinien pan delikatnie powiedzieć "przepraszam, to moje miejsce, czy mogli byście zmienić ławkę?' a nie obrażać mnie.
W tym momencie gość nie wytrzymał mojej siły spokoju, zablokowałem jego uderzenie i trafiłem go idealnie pod serce. On sam przejechał na łapach po kostce brukoweji raz się obrócił jeszcze. Momentalnie doszło do bójki, z tym że gość nie mógł mnie trafić (ja od dwóch lat po bójce w szkole spędziłem wiele godzin na treningach ale nie miałem okazji używać moich nowych zdolności).
Facet dostał dwa razy mocno z prostego prawego i trzy low kicki, tak że widać było na jego twarzy ból. Gdy już nie mógł sobie radzić to zaczoł rzucać piachem. Ja żeby nie wyjść na agresywnego palanta przy T, blokowałem ciosy i sam nie wyprowadzałem pierwszy. Gdy czwarty raz koleś dostał z lewej i podnosił piach gdy leżał powiedziałem:
J: Idziemy z tąd!
Oddaliliśmy się a T powiedziała ze była w szkoku jak go załatwiłem słowem i w walce. Powiedziałem jej że nie lubię kłopotów oraz bójek. Po tej przygodzie odprowadziłem ją pod blok. Nadal udawała trudną i nie odpowiadała na pocałunki. Zapytała mnie czy często mam przygody na jeden wieczór. Powiedzialem jej prawdę, że już się w to nie bawię, ostatnia była na koncercie, że teraz szukam czegoś stałego i nie powinna tego wieczoru uznawać że na siłe chcą ją przelizać tylko.
na koniec:
J: No dobra, skoro nie to nie. To ja lecę... (odwróciłem się, zrobiłem dwa kroki, po czym T łapie mnie za ręke obejmuje i całuje gorąco
.
T: Masz i niech ci to starczy... 
To koniec wieczoru. Potem do kolegi po rowerek wpadłem i wracając miałem wypadek bo zachaczyłem o żywopłot i przeleciałem przez kierownik
. Moje ulubione spodnie są do wyrzucenia [*].
Proszę o oceny akcji
.
Drobne podsumowanie:
Z tej strony korzystałem tylko z sześciana, własne testowanie kobiet używałem i sam ramowałem na żywo co mi przyszło do głowy! Aha i gestykulacja, jak siedzieć, jak chodzić, jak mówić. Reszta z własnego doświadczenia.
Pozdrawiam
BJ
P.S
Spodnie przerobię na krótkie spodenki 
Odpowiedzi
Ja chodziłem na brazylijskie
sob., 2009-09-12 11:29 — Brave_JimJa chodziłem na brazylijskie ale krótko, 3 miechy
. Zasadniczo to od dwóch lat worek treningowy wisi w pokoju i by poprawić kondycję ćwiczę (mam słabą bo w dzieciństwie nie lubiłem w nic grać).

Swoją drogą to od bójki w gimnazjum (potem kupiłem worek) nie walczyłem prawie
Uaa, podziwiam Cie za Twoj
sob., 2009-09-12 11:42 — AzinekUaa, podziwiam Cie za Twoj spokoj, gdyby do mnie powiedzial to niedalbym rady sie tyle powstrzymywac ;d Mam strasznie wybuchowy charakter ^^
Wiecie co, teraz tak siedzę i
sob., 2009-09-12 13:41 — Brave_JimWiecie co, teraz tak siedzę i nad tym myślę... dochodzę do wniosku że rower i żywopłot są bardziej niebezpieczne niż bójka
Historia niczym z prawdziwego
sob., 2009-09-12 13:50 — kolokoloHistoria niczym z prawdziwego filmu hehe:) Brawo za opanowanie, odwage i umiejetnosci.
Szacunek
Siła spokoju, no no, to ty
sob., 2009-09-12 15:07 — OceanSiła spokoju, no no, to ty jesteś van Damme
No i zostałeś jej
sob., 2009-09-12 18:46 — frozenKAINo i zostałeś jej bohaterem:-)))) świetne:-) Bardzo mi się podobała twoja akcja nawet gdyby nie było tego spektakularnego zakończenia
ale z tego co wiem o kobietach to nabiłes sobie u niej wielką smierdzącą kupę punktów! nie dałeś się temu frajerowi sprowokować a w razie potrzeby
"przekonałeś" go do dwoich argumentów:-)))) daję 10!!!!!
rozbawiłeś mnie tym blogiem
ndz., 2009-09-13 10:32 — jajco84rozbawiłeś mnie tym blogiem
aż mi łza pociekła ze śmiechu hehe
10/10
Ciekawe co cię śmieszy tak
ndz., 2009-09-13 11:56 — Brave_JimCiekawe co cię śmieszy tak
Chcesz foto kolana i spodni?? ^^
masz filmik lotu? ;)
ndz., 2009-09-13 12:18 — jajco84masz filmik lotu?
o nie z tym byłby problem :D
ndz., 2009-09-13 12:27 — Brave_Jimo nie z tym byłby problem
jeżeli mówisz o mojej glebie na rowerku to powiem ci że do prawka mi troszeczkę brakuje i dlatego nim jeżdżę,
właśnie żałuje trochę że nie mam tego filmiku ^^,chociaż tyle że kurtka skórzana się nie zniszczyła xD
i trzy "low kicki" yy co to
wt., 2009-09-15 19:40 — adrianziomek18i trzy "low kicki" yy co to sa sam trenuje boks z elemenatmi kick boxingu i mai tai ale słyszląme o "lołach" pisze jak sie czyta i to sa kopniącia na udo ewentualnie na piszczele.... ale racja warto coś trenować na takich oislkow sam gadalem z dawna koleżanką znay sie 15 lat i poszeldm z ia na kawe a jeje chlopak nas spotkal i bez gadana podbija do mnei i chciał mnie uderzyć nie chcialem go bić ale tak wyszlo że mu złamałem szczękę...... ale sam się prosił.... akcja dobra 10/10
low - nisko, niskilow kick -
śr., 2009-10-28 21:47 — Brave_Jimlow - nisko, niski
low kick - niskie kopnięcie z ang
hehe dobrze sie czyta, fakt
wt., 2009-09-22 18:25 — salubhehe dobrze sie czyta, fakt fajnie cos potrenowac, ja tam osobiscie wole silke od 4 lat
no i tez nie raz pomogla mi wyjsc z opresji
oczywiscie sama silownia to nie wszystko.. swietny artykul, pozdro