Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

randeczka

Witam,
Wszystko zaczelo sie tak:
Pania "A" poznalem na urodzinach kolezanki 2 lata temu, przyznam byla bardzo atrakcyjna ale nie odwazylem sie do niej zagadac.

pare tygodni temu poszedlem na urodziny kolezanki, na ktorych byla A. Pogadalem z nia chwile i tak sie zaczelo.

Pare dni po imprezie odezwalem sie do niej na FB, pogadalismy pare godzin po czym zaprosilem ja do kina, niestety na dzien nastepny zrezygnowala przez "kolokwium" wobec tego gadalismy jeszcze troche, zadalem pytanie czy chciala by ze mna poleciec na ksiezyc i ogladac ludzi w duzych miastach, patrzec jak sie zachowoja z gory i jak to wszystko wyglada. - temat podlapala
Oczywiscie powiedziala ze tak! wiec zaprosilem ja na spotkanie w centrum Warszawy, ale nie powiedzialem co wymyslilem - tajemnica!.
Nie byla specjalnie do tego przekonana wiec powiedzialem ze odezwe sie dzien przed planowanym spotkaniem i sie zapytam.

Zadzwonilem tak jak mowilem, umowilismy sie, spotkalismy i poszlismy najpierw do pubu, w ktorym ona czesto z kolezankami przesiadywala i z reszta tam sie poznalismy.

Troszke sie popilo piwka, powiedziala ze niestety ale o 20 sie umowila z mama a byla juz 18:20.
Powiedzialem ze mam dla niej ciekawa perspektywe na dzisiejszy wieczor i dostanie prezent od mikolajka i ja tez dostane wiec trzeba po nie isc!
Niestety patrzac na czas nie bylo sensu wiec zostalismy na tym piwku.

aha....

nie napisalem o swoim pomysle randkowym...

W nawiazaniu do tematu księżyca pomyslalem ze mozemy pojsc do palacu kultury na taras widokowy i z tarasu patrzec na ludzików. W tym dniu czeka kazdego odwiedzajacego prezent swiateczny (nie wiem jaki) oraz drodze na taras towarzyszy wystawa tworczosci "leonarda da vinci"

Trudno pomysl sie nie udal, wlasnie ze wzgledu na czas...
Z czasem nie wygram, mozecie powiedziec ze moglem spontanicznie biec do tego palacu chodzby po to zeby ona dobrze zapamietala te randke! - wytrwajcie do konca... Wink

Siedzac w tym pubie, nie patrzylismy na zegarek aż tu nagle juz po 20 i mowie..
-"hej mialas jechac do mamy"
A- bylam w toalecie i wyslalam jej sms-a ze dzis nie dam rady.

Przyznam ze podobalo mi sie te zagranie, mysle ze poprostu ściemnila mi o tym spotkaniu z mama o nie wiedziala ile ze mna wytrzyma Wink
=umawiacie sie na spotkania z kobietami, ktorych nie znacie na 2 godziny? Wink ja zdecydowanie wole wiecej czasu.

wracajac do tematu..

Troszke sie podpilem i przyznam ze dosc pozno zaczelismy stosowac kino i przyznam ze to chyba ona zaczela ja sie bardziej skupialem na prowadzeniu rozmowy i wymyslania tematow:
- wspomnienia z dziecinstwa
- podroze
- troche plotkowania
- marzenia
- cele
- hobby
- roznice miedzy zakochaniem a miloscia, przyzwyczajeniem itd.
i inne...
Bardzo dobrze nams ie rozmawialo szczególnie po kilku piwkach, ona poznala jakiegos studencika, kiedy ja bylem w lazience. Posiedzialem chwile z nimi i on zaproponowal wyjscie w plener, zgodzilismy sie poznalismy jego znajomych, prowadzilem z nimi rozmowy na kazdy temat ale po 15-20 minutach stania na dworzu powiedzialem A ze ja zabieram, zimno...
Poszlismy na krotki spacer po barach ale wszedzie zajete wiec wyruszylismy w strone dw. centralnego skad odjezdza jej autobus do domu, po drodze wpadlem na pomysl zeby przejsc przez dworzec pkp srodmiescie, bedzie cieplej (strasznie wialo)
Bez prolemu sie zgodzila i tu sie zaczelo..

Zobaczylem odjezdzajaca skm-ke (kolejke) i powiedzialem, nie chcialas atrakcji w pałacu to teraz ci dostarcze innych, wziolem za reke i wskoczylismy do pociagu, ktory jechal do sochaczewa.
Dodam ze to byl juz odstatni pociag i nie mielismy jak wrocic do domu Wink tzn teoretycznie.
W pociagu ona przezywała to ze jedziemy nie wiadomo gdzie, pijani i nie ma jak wrocic no wiadomo ze mnie to smieszylo, ja troche tez oczywiscie byly pocalunki, krotkie ale konkretne Wink

Wszedl konduktor na ursus gołąbki, tu chyba konczy sie 1 strefa, tak mis ie wydaje, sciemnilismy ze nie wiemy jak jechac do centrum i on nam powiedzial ze wsiedlismy ni edo tego pociagu, tzn nie w te strone Wink
Wyszlismy z pociagu, stalismy chwile na stacji i trudno...
Jedna wielka dupa, pusto do okola stoi tylko mercedes, z ktorego dobiega glosno muzyka disco polo xD
A chciala sie wysikac wiec poszedlem z nia i zabralem ja do tych 3 panow z mercedesika.

Pogadalismy, potanczylismy przy samochodzie i nakrecilem chlopakow zey nas zawiezli do centrum Wink
Zgodzili sie wiec nie ma zadnej lipy, pojechalismy na centrualny, odprowadzielm ja do autobusu i rach ciach ciach kierunek dom. Wink

Wieczor byl zajebisty, spontaniczny i upojny. I mi i jej sie podobalo, nie sadze zeby cos takiego zapomniala bo ja do tej pory sie z tego smieje... Szkoda tylko ze mnie troszke główka boli ale ....
Dostalem smska o tresci:
"tomas ;)"
wiec wydaje mi sie ze jej sie podobalo Wink

Jestem przekonany ze na nastepne spotkanie zgodzi sie bez problemu.

Pozdrawiam

Odpowiedzi

Nawet fajnie to rozegrałeś

Nawet fajnie to rozegrałeś Laughing out loud Kto by pomyślał... Powodzenia !

świetna zagrywka, nawet

świetna zagrywka, nawet zaćmiłeś tym pisanie na FB, ale taka rada na przyszłość nie pisz już więcej lepiej zadzwoń to o wiele lepsza forma kontaktu jeśli chcemy rozmawiać bądz umówić się z kobietą. SMS, FB czy gadu to tylko sie mozna umówić z kuplem na piwo.

pisalem z nia na FB o nie

pisalem z nia na FB o nie mialem jej numeru, nawiazalismy ciekawy kontakt i poprosilem o numer wiec mi go dala, ale jak sie umawialismy na randke to juz zadzwonilem wiec chya jestem rozgrzeszony Tongue