Mam pytanie. Czy jak dziewczyna mówi, że jest się jej przyjacielem to znaczy definitywnie, że wpadło się w ramę przyjaciela?
Bo mam podobną sytuację, że teoretycznie mam przyjaciółkę, ale oboje się zachowujemy jakbyśmy czuli coś więcej.
Mam pytanie. Czy jak dziewczyna mówi, że jest się jej przyjacielem to znaczy definitywnie, że wpadło się w ramę przyjaciela?
Bo mam podobną sytuację, że teoretycznie mam przyjaciółkę, ale oboje się zachowujemy jakbyśmy czuli coś więcej.
Nie to nie znaczy na 100% ale na 95% jesteś już w gnoju po kolana.
Poszukaj na forum bo dużo takich tematów było.
Muzyka powinna zapalać płomień w sercu mężczyzny i napełniać łzami oczy kobiety.
— Ludwig van Beethoven
Tajemnica zachowania młodości na tym polega, że nie należy nigdy doznawać uczuć, z którymi nie jest nam do twarzy
- Anonymus
Właśnie też się zastanawiam czy to nie, aby moje chore wyobrażenia.
To znaczy że zrobiłeś gdzieś błąd najprawdopodobniej już od początku
Kierunek przód przez całe życie !
Znaczy się gdzie błąd? Mógłbyś sprecyzować?
A co gdy jest relacja z kobietą na dobie koleżeńskiej a wygląda na to że to więcej niż tylko "przyjaźń" i Ona do Ciebie dzwoni z pytaniem "Czy Ty się we mnie kochasz?" Słodzi, słodkie pierdy do Ciebie a potem znowu to samo pytanie a później cisza z jej strony przez 2 tygodnie. To ST czy co ??
To mi odpowiedziałeś

A na poważnie, jakbyś Ty zaaregował gdybyś dostał taki telefon ?? Czysto teoretycznie
W sumie więcej jest do zyskania niż do stracenia.
Masz rację Cogito87. Biorę się do roboty, jestem mężczyzną i pierdolę zasady, robię co chcę i kiedy chcę!
Powiem Ci z tego co wiem to dziewczyny jedna pierdolą 2 myślą a 3 robią. Olej to jej stwierdzenie i pokaż jej, że nie startujesz na przyjaciela ; )
Zadam Tobie jedno zajebiście ważne pytanie. Jeżeli nie możesz być jej facetem to chcesz kurwa być jej przyjacielem?
Jeżeli ona pakuje Cię w ramę przyjaciela powiedz jej właśnie to "To że nie jestem czyimś facetem nie znaczy że będę przyjacielem. Od tego mam kolegów, a w przyjaźń damsko męską nie wierzę".
Masz wtedy dwie opcje:
1. Ona nie jest zainteresowana, a Ty nie jesteś koleżanką z fiutkiem.
2. Ona jest zainteresowana, a Ty nie jesteś koleżanką z fiutkiem i kontrolujesz sytuację.
Jak wiesz czego chcesz to nie bój się kurwa o tym mówić...
Dzisiaj spoglądałem co jakiś czas w jej źrenice. Jak tylko z nią rozmawiałem to wręcz rosły do olbrzymich rozmiarów. Nie mal jak pięciozłotówki. Leciutko się szkliły, z jej twarzy nie schodził uśmiech.
5 minut później, gdy nie rozmawialiśmy ze sobą miała normalne źrenice. Słyszałem, że jak dziewczynie podoba się chłopak to rozszerzają się oczka. To prawda?
P.S: Powtórzyłem test 2-krotnie.
Uściślając, rozszerzone źrenice to oznaka m.in. ekscytacji.
Patrzysz jej w źrenicę, szukasz jakiegoś znaku. A nie łatwiej ją pocałować, po prostu.
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Ha! Chyba Ciebie na piedestał wyniosę.
Byliśmy sami i doszło do krótkiego (3-4 sekundy) pocałunku. Mam nadzieję, że teraz tylko z górki. ;P
Teraz się dopiero do wspinaczki przygotuj. Usłysz że nie powinniśmy, że jesteśmy tylko kolegami i takie pierdoły. Olewaj jej gadki i nie spinaj się. A jak poczuję trochę zazdrości, będzie jeszcze lepiej
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Chyba obejdzie się bez tego, bo na razie to sama ciągle chce się całować co mnie, aż zaskoczyło. Wiem, że pocałunek działa na kobiety jak zaklęcie, ale nie sądziłem, że, aż tak.
Dzisiaj chciała mnie 3 razy pocałować. Pocałowałem ją tylko raz. Po to, aby pocałunek był wyjątkowy, a nie stał się chlebem powszednim.