Witam.
Na początku postaram się zobrazować sytuacje.
Mianowicie...
Mam można powiedzieć 'koleżanke' którą poznałem na uczelni. Gdy ja pierwszy raz zobaczyłem - gadka, gadka no i poszło. Bylilismy pare razy w barze itd. w koncu tak wyszło, że znalazlem się u niej w domu (niby naprawić toster ale każdy wie tak naprawde po co hehe). Uprawialiśmy wtedy sex, jak i w paru innych sytacjach... (okolo 6-7 razy) Czesto mi mówiła, że ją podniecam, że marzy żeby usiasc na moich kolanach itd. Wszystko było pięknie dopóki zachorowałem. Nie widzielismy sie jakies 4 tygodnie... (oczyiscie gadalismy na gg i sms) i to ochłodziło nasze stosunki. Napisała mi po jakimś czasie, że teraz nie mysli o chlopakach bla bla bla i byla raczej jak kolezanka. Przez ostatni czas się toche polepszyło: rozmawiamy ze sobą, pozwala mi sie dotykać (ale bez przesady hehe). Jak jej ostatnio zaproponowałem spacer (słonko, ciepełko itd.) to sie troche wymigiwała a, ze sie prosil nie bede to to olałem... Teraz mam straszną ochote na nią i sie zastanawiam czy bedzię nietaktem jak sie zapytam wprost "Masz ochote na sex? Może pójdziemy do Ciebie" hehe jak to jest kiepskie to w jaki sposób ją zdobyć. Nie koniecznie musi chodzić o sex bo laska jest w porządku.
POZDRO!!! I Z GÓRY DZIEKI ZA ODPOWIEDZ
licze rózniez na konstruktywną krytyke 
Zagraj na emocjach, przeczytaj blog Vłodarza..
Masz ochote na sex? Może pójdziemy do Ciebie
No i wychodzisz na needy.
Ona powinna Ciebie pragnąć, ślinka i inna wilgoć powinna jej cieknąć na Twój widok, a wtedy zaczynasz bez pytania ją całować, rozbierać itp. Jak do tego dojść? Czytaj blogi, artykuły Gracjana, dużo już tego na stronie.
⇐ przed zadaniem pytania, poczytaj teksty Gracjana
i jak się z nią znaleźć w takim miejscu bo uczelnia to kiepskie miejsce na rozbieranie. A nie chce jej cały czas proponować żeby nie wyjść na jakiegos napaleńca hehe Jednak byłęm w błędzie, że taka dosadna szczerość z tym pytaniem może osiągnać rezultat
eee
panowie bez przesady
wiele razy proponowałem kobietom pójście do mnie i szły jak w dym:)
Mi chodzi o taki drobny szczegół, że Romeo się pyta:
Masz ochotę na seks? - to jeszcze ujdzie
Może pójdziemy do mnie? - tu zdany jest na łaskę dziewczyny i jej humor
Lepiej powiedzieć:
"Chodźmy do mnie, mam dla ciebie niespodziankę"
No i w domu oczywiście przygotowane łóżeczko
⇐ przed zadaniem pytania, poczytaj teksty Gracjana
tak
i wtedy mówisz pokaże Ci troche magii
najpierw Cię wyrucham a potem znikniesz:)
taki joke...mam dobry humor;)
"Chodźmy do mnie, mam dla ciebie niespodziankę"

hehe dobry tekst. Może go dziś zastosuje albo coś ten deseń.
Ciekawi mnie jedna rzecz. Jak jesteśmy np. łóżku to mówi, ze chciałą by ze mną być, że sie zakocuje bla bla bla itd. a jak się widzimy na uczelni to zero gadki na takie tematy.. hmm taka dobra koleżanka. A, że ostatnio mniej ze sobą rozmawiamy to dawno nie byliśmy w łóżku. Jak to rozegrać? Poczytałem troche artykułów ale nadal nie wiem co przyniesie najlepszy rezultat
pozdrowienia