Miałem już kilka razy sytuację, gdy kobieta się pytała czy uczęszczałem do agencji towarzyskiej. Mieliście podobnie ?
Dziwi mnie to pytanie, tym bardziej że kobiety je zadające nie znają się nawzajem, a wygląda mi na standardowe z typu "z iloma kobietami sypiałeś".
Nie znam nikogo, kto kiedykolwiek uczęszczał do agencji. Żadna dziewczyna ani znajoma też nikogo nie pytała ani nie podejrzewała w mojej obecności. Dla mnie temat egzotyka.
Może z wyglądu wyglądasz na klienta agencji? Albo masz dużo porno w domu? Albo odkryły jakiegoś pejcza w Twojej szafie? Lub jesteś kierowcą TIRa?
⇐ przed zadaniem pytania, poczytaj teksty Gracjana
Do domu nie zapraszam. Może chodzi o zachowanie w łóżku...
To całuj i głaszcz je więcej, tak przez minimum godzinę, a dopiero potem delikatny seks. No ale to pewnie wiesz.
⇐ przed zadaniem pytania, poczytaj teksty Gracjana
kazdy kierowca tira chodzi do agencji? a jak wyglada kierowa tira?
Kawałek mięsa a jaką ma moc!
Znam tylko jednego (spoko gość), ale określenie "tirówki" skądś się wzięło.
⇐ przed zadaniem pytania, poczytaj teksty Gracjana
Ja byłem w agencji 2 razy i za każdym razem, ze śmiechem oba wyjścia wspominam. Ale żadna dziewczyna do tej pory mnie o to nie spytała, czy byłem kiedykolwiek w agencji.
Żadne wykłady ani książki nie pozwolą na osiągnięcie czegoś więcej niż przeciętność.
"To całuj i głaszcz je więcej, tak przez minimum godzinę, a dopiero potem delikatny seks. No ale to pewnie wiesz." - lego co to za rada hahaha
W każdej grze są zwycięstwa i porażki - to naturalna cecha rywalizacji. Jeśli chcesz grać i wygrywać musisz się liczyć z tym, że czasami poniesiesz porażkę. Jedyny sposób na uniknięcie porażek to przestać grać, ale wtedy też nigdy nie odniesiesz zwycięstw
Akurat sobie wyobraziłem kolegę Lokańskiego jak wchodzi z panną do pokoju i zaczynają się poruszać z częstotliwością wibratora. A takie zachowanie wcale nie jest takie niespotykane. Znajomy mi niedawno opowiadał, że mimo iż uprawia regularnie seks, to nigdy robił minety, a piersi to chyba też nie miał w ustach. Zamurowało mnie wtedy.
⇐ przed zadaniem pytania, poczytaj teksty Gracjana
i taka będzie wniebowzięta - ironia.
wtedy daruj sobie Ją.
Tutaj sprawdza się zasada - im więcej dasz z siebie tym więcej dostaniesz.
No chyba że trafisz na jakąś wyjątkową kobietę co będzie tylko brała
"No chyba że trafisz na jakąś wyjątkową kobietę co będzie tylko brała
wtedy daruj sobie Ją".
Zgadzam się z tym zdaniem, spotykałem się z taką właśnie dziewczyną w wakacje, po kilku tygodniach odpuściłem bo pomimo moich usilnych prób i starań była cały czas jak kłoda. Równie dobrze można było by się na drzewie położyć i efekt by był taki sam. Mogłem ją całować, masować, pieścić a jak przestałem na chwilę to żadnej rekcji z jej strony, więc myślałem, że trudny przypadek i trzeba trochę dłużej..... ta trzeba, wieczności chyba.
Żadne wykłady ani książki nie pozwolą na osiągnięcie czegoś więcej niż przeciętność.
przypadki "klod" wciagaja tych ktorzy gdy czegos nie osiagna to zyc nie moga i w taki sposob trafiaja na ta strone bo czekali i czekali az sie zakochali i kopa w du.. dostali