
Jako, że to pierwszy wpis w mym blogu, to nie będzie ani ładnie ani składnie. Postanowiłem opisać urodzinową akcję. Jako że nie jestem doświadczonym użytkownikiem, to też nie będzie to sytuacja pełna fajerwerków i wodotrysków.
Wszystko zaczęło się od spontanicznie zorganizowanej akcji "małego picia" w plenerze. Z uwagi na partyzanckie warunki przyszło koło 15 osób (i tak nieźle jak na koncepcje pijemy za parę godzin w parku
). Wśród zgromadzonych PARTYzantów była też koleżanka, z która mam taki sobie kontakt. Nie jest to kumpela przez duże K. Po prostu, co jakiś czas pogadamy na gg, może czasem wyskoczymy na piwko do pubu czy na domówkę i tyle. Co do wyglądu mocno przeciętna, ale w końcu to tylko kumpela
- przynajmniej tak w założeniu miało być. Tak więc piliśmy sobie wszyscy piwko pod chmurką jak za starych dobrych licealnych czasów. Była miła atmosfera, wszyscy sobie gadaliśmy, wspominaliśmy.
Jakimś zbiegiem okoliczności, koleżanka (nazwijmy ją Ania) znalazła się koło mnie i zaczęliśmy bliższą rozmowę. Trochę uszczypliwych komentarzy trochę poważniejszych zdań. Jak to z kumpelą. Niestety (a może stety? ) moja świadomość nie uchwyciła momentu gdy zacząłem ją obejmować za tyłek. Tak więc zaczęło się bliższe zaznajamianie z jej ciałem, co doprowadziło w krótkim czasie do pocałunku. Potem sytuacja zaczęła się toczyć niczym lawina w dół zbocza. Ania poinformowała, iż jest w posiadaniu wolnego mieszkania, co nie pozostawiało miejsca na żadne niedomówienia. Tak więc gdy impreza zaczęła się wykruszać koło 3 w nocy, jakby automatycznie poszedłem w drugą stronę niżeli miejsce zamieszkania razem z Anią. Po dotarciu na miejsce dosyć szybko i bez żadnych ceregieli zamknęła drzwi na zamek i wylądowaliśmy w łóżku. Jako że to nie ma być erotyka czy jakiś harlekin to z grubsza opisze sytuację
. W między czasie przyznała się ze dawno tego nie robiła (jakby może miała niską samoocenę ? ), tak więc trochę wydłużyłem grę wstępną. Sam sex był taki sobie (jednak nie kłamała, albo ja wpadłem w jakaś ramę, że ma być tak sobie). Po skończonej przygodzie padło kilka sformowań, że ją rozruszam i skończyło się na ustaleniu niejako, że będziemy się spotykać w celach rekreacyjnych
.
Niby to koniec opowieści, jednakże muszę opisać kilka przemyśleń i wątpliwości. Najbardziej zastanawia mnie czy ona nie chce jednak czegoś więcej ? Mimo, że jej powiedziałem jasno, iż nie szukam związku. Innym przemyśleniem jest, czemu wcześniej nie było takich sytuacji, a znamy się już rok. Ponadto Ania grała mimo wszystko, że ona nie wchodzi w żadne niezobowiązujące związki, oraz inne tego typu stwierdzenia, że ona nie jest taka i te pe. Ja wiem ze alkohol podpowiada różne rzeczy
ale wcześniej też piliśmy. No cóż, jest to kolejna lekcja, że można więcej niż się wydaje. Tak więc zobaczymy co życie przyniesie jutro. 
Odpowiedzi
Z kobietami jest tak, że ona
pon., 2011-04-25 11:00 — Jarek nlZ kobietami jest tak, że ona może teraz zgodzić się na taką relację jaką jej postawiłeś, ale jak jej się w głowie pomiesza od emocji będzie chciała więcej, wtedy ty decydujesz co chcesz zrobić, zawsze masz zabezpieczenie że powiedziałeś jej od początku swoje oczekiwania( Bardzo dobrze) - ja sam tak robie i nikt potem nie ma pretensji
Alkohol nie podpowiada tylko
pon., 2011-04-25 13:13 — agm88Alkohol nie podpowiada tylko pozbawia blokad psychicznych/moralnych itp.
Wiesz że kobity jedno mówią a potem wychodzi to w praniu
Grunt to uderzyć w dobrym momencie.
Nigdy nie podrywaj kiedy
pon., 2011-04-25 14:17 — FalconNigdy nie podrywaj kiedy jesteś pijany, myślę też że to był jakiś ST z tym że sie nie kochała dawno. Zwycięztwo pisze się zwycięstwo
Literówka już poprawiona,
pon., 2011-04-25 15:43 — mejLiterówka już poprawiona, sorki
. Mam nadzieję, że nie będzie sytuacji, kiedy ona zapragnie więcej, bo jednak lubię ją i nie chciałbym jej łamać serca czy jak to tam nazwać. Co do alkoholu to heh z jednej strony pomaga, ale z drugiej wydaje mi się, że łatwo można wpaść w pułapkę najebany - każdą wyrwę, trzeźwy - nic nie zarwę. Nie wspominając o tym, że nie dało się obejść bez alkoholu w tej sytuacji
. Co do ST to też przez chwilę się nad tym zastanawiałem, ale nie mogłem dojść do korzyści/ informacji /cokolwiek jaką ona na tym chciała ugrać.
Bardzo dobra akcja. Sam musze
pon., 2011-04-25 17:34 — johnbongioviBardzo dobra akcja. Sam musze się postarać o taką
no to se poszalałes;D hyh
śr., 2011-05-18 22:13 — Chaninngno to se poszalałes;D hyh