laska z pracy, testami mnie bombarduje, P&P non stop, dobrze że znam tą stronę to wiem o co jej be
czy oprócz chłodnika i braku reakcji na jej testy co jeszcze zastosować, z innymi koleżankami gadam, nie jest to mój jedyny obiekt ale wysunął się nie co do przodu teraz

za mało info. czy były już spotkania, czy jest eskalacja dotyku, czy są z Twojej strony komplement+neg, czy było lizanko etc etc
semper fidelis
no to lecimy, kiedyś była próba wyciągnięcia, od szanownego pana Krzemek dowiedziałem się że za wcześnie, wczoraj ją zaprosiłem na kawę na sobotę, powiedziała nie wie jeszcze czy będzie w pracy, nie było to jednak tonem odpierdol się
dzisiaj nic nie wspominałem o sobocie, powiem jej o tym jutro albo w piątek. Laska wykazuje zainteresowanie moją osobą ale czuje się jak by mnie prześwietlała na wylot. Jak trochę olewam sama wykazuję zainteresowanie. Ja jej komplementów nie mówię, negi jak najbardziej
próba kina była, na początku się strasznie wzbraniała a potem sama się niby przypadkiem parę razy otarła. Laska traktuję luźno będzie to będzie nie to nie a spotkanie z nią traktuje raczej jako chęć poznania jej bliżej. Dobrze jej testy raczej odbijam ale jak by to domknąć, tak aby nie prosić się o spotkanie a długo już w tej robocie nie posiedzę
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
hmmm, a może właśnie to jest to!! z tego co pamiętam numer masz! Więc nic już nie mów o spotkaniu w sobotę, a nawet jak w piątek powie że jednak nie, to powiedz: "wiem, już dawno jestem na sobotę umówiony :)". Dalej rób swoje w pracy, zero propozycji. No i najlepsze teraz - jak już będziesz odchodził, parę dni przed to jej powiedz niby apropo czegoś, że już odchodzisz - WYWOŁANIE UCZUCIA STRATY - bo tego mi tu brakuje - i atakiren po jakimś tygodniu. Ale myślę, że odezwałaby się sama gdyby zatęskniła. Bo tak - ona nie potrzebuje spotkań - testuje sobie Ciebie w pracy, a tak ma przynajmniej pewność że nie będziesz się do niej dobierał hehe.
semper fidelis
numeru nie mam , bo nie stwierdziłem że nie będę się o nie go prosił
a już potem nie pytałem, szczególnie że wiedziałem że w tej pracy jeszcze trochę pobędę, ale numer przydało by się wyciągnąć, tak na wszelki wypadek jak bym wcześniej przestał tam robić tylko jak zrobić aby sama dała chętnie
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
no wymyśl jakiś zabawny głupi pretekst i powiedz żeby dała. Jak nie da to niech bije grzyba bo nawet mnie już zaczęła wkurwiać
To jak ona ma się odezwać w pracy? czy idzie w sobote czy nie? Jedno jest pewne, nie możesz się dopytywać o tą sobotę - piłka niestety po jej stronie.
semper fidelis
ja wiem że nie będę się dopytywać ja jej powiedziałem wprost sobota, idziemy na kawę a ona ze jeszcze nie wie czy będzie w pracy i tyle
jeśli nie da olewam bo jak krzemek pisał wkurwiać mnie to zaczyna a ja się nie mogę denerwować
wiem jutro jej dam w prezencie jakiś długopis i kartkę papieru, i powiem długopis dla ciebie a na kartce twój numer dla mnie
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
albo podejdz pewnym krokiem i powiedz: "odnosnie soboty to spotykamy sie w ..... o godz. ........ Daj mi swoj numer, w razie jakby zmieniły się plany"
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
kij że Ciebie, ale jak już mnie zaczyna wkurwiać tzn że jest nie dobrze hehehe
semper fidelis
no właśnie o to chodzi że numer by się przydał wiesz jak bo możliwe że w sobotę może mi coś wypaść a ona moim skromnym zdaniem spotkała kogoś kto jak chce od laski numer i się z nią spotkać to nie pierdoli o jej oczach, na razie to jej powiedziałem w sumie jeden komplement, że ma fajny kolor lakieru do paznokci, jak buraczki co ostatnio miałem na obiad
chuj ja rozumiem testing i tak dalej ale jak ona ma robić taki problem z telefonem to ja to pierdolę, ja nie będę czekać rok aby się dała za cycka złapać, to nie mój typ. Dlatego telefon nie da leje na to
szkoda nerwów a w obwodzie parę zostało
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
dziś zajeb w pracy, ja pokazywałem zainteresowanie laską innym to mnie ze 3 razy prosiła o jakąs pomoc a tylko widzieliśmy się przez 2 h, jutro zagadam o tą kawę jak nie będzie sensownej odmowy, jak coś będzie ściemniać to sorry gienia do widzenia a na razie idę dalej świętować 23 bo jutro do roboty, zdam relacje co i jak
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
23 uro? najlepszego i życia usłanego PIEROŻKAMI
semper fidelis
nie było jej dziś w pracy więc pełny żalu i bólu zająłem się nowym narybkiem
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
a huj z nią!
semper fidelis