Elo,jako że jestem początkujący proszę Was drodzy Koledzy o poradę. W lutym poznałem fajna dziewczynę na imprezie, spotkałem się z nią dwa razy , tydzień temu zadzwoniłem do niej w czwartek umówić się na spotkanie które miało być w piątek - odrazu powiedziała ze piątek jej nie pasuje , ok to mowie kiedy indziej nie proponowałem następnego , ona to może w sobotę ? , JA-hmmm dam Ci znać w sobotę po południu czy dam rade się z tobą spotkać bo mój przyjaciel ma wrócić ze studiów i nie wiem co z sobota będzie, dzwonie w sobotę , mowie że moge sie z nia spotkac - a ona odpowiada - że jest podłamana i nie ma ochoty sie spotkac , ja na to ok rozumiem to 3maj się. Co robić w tej sytuacji zadzwonic pod koniec tyg czy całkowicie olać? dodam że nie pisze z nią SMS tylko dzwonie bo nie lubie sms i nie gadam przez gg czy nk itd.
Z góry dzięki za odp.
Pozdrawiam ! VTR 
Zadzwoń, może serio nie była w nastroju.
Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą...
Nie patrz mi na ręce, bo Ci łeb ukręcę!
Następnym razem polecam regułę trzech tak podczas ( trzy razy TAK) rozmowy z laską. Podaj jej trzy takie powody dla których powinna wyjść z domu a ona sama się w tym utwierdzi. korzyść macie oboje; ona poprawiony humor a Ty randkę z kobietą, która zapamięta Cie jako tego, co ma na nią dobry wpływ.
Walcz o kobietę jak lew o swoją zdobycz, żebyś nie miał do siebie pretensji z powodu zaniechania działania.