Granica pomiędzy pewnością siebie, a megalomanią jest bardzo cienka. Cytując Wikipedie megalomania to:
Pojęciem tym określa się potocznie zawyżoną nieprawidłową samoocenę, ale także system urojeń, tzw. urojenia wielkościowe w zaburzeniach o charakterze psychotycznym.
No właśnie. Pewność siebie jest ważna, wręcz niezbędna do szczęśliwego funkcjonowania w społeczeństwie, jest jednak ale.. Nie można jej budować na iluzji, na fałszywym przeświadczeniu o sobie samym. Dlaczego? Bo to zatrzymuje rozwój, sprawia, że stajesz się człowiekiem niepoważnym, pewnego rodzaju odludkiem. Bo jak byście nazwali osobę, która uważa się za geniusza matematycznego, a nie potrafi nawet obliczyć prostego równania? Tak też traktowane jest NLP w środowisku naukowym. Bo po co "guru" muszą coś udowadniać skoro oni mają rację i koniec? Czyż to nie jest właśnie głupota i megalomania w najczystszej postaci?
Uważam, że pewność siebie to nagroda za samodoskonalenie. Bo pewność siebie to nie ciągłe wmawianie sobie, że jest się zajebistym, a znajomość samego siebie, swoich możliwości i akceptacja. Pewność siebie to też otwarty umysł, słuchanie innych bez żadnych uprzedzeń oraz umiejętność weryfikowania czyiś rad czy poglądów. Pewność siebie to także umiejętność przyznania się do własnych błędów, przyznanie komuś racji. Bo tylko ludzie odważni i mądrzy potrafią się przyznać do błędów.
Odpowiedzi
na ta strone trafiaja ludzie,
pon., 2011-04-11 16:14 — Raqna ta strone trafiaja ludzie, ktorzy przyznali sie przed soba, ze w jednej z wazniejszych dziedzin zycia sa nikim. I podjeli prace nad soba. Mysle ze nie ma tu ludzi, ktorzy uwazaja, ze sa duzo lepsi niz naprawde sa.
A wpis dobry, jest w nim duzo prawdy.