Yo. Jak może niektórzy pamiętają, miałem w planie wyjazd do kolegi busem (bo to 200 km), by tam popić-pobawić się na imprezie. Pierwsza część jest odnośnie podróży.. los po raz kolejny dał mi w kość i ukarał mnie za moje frajerstwo xD
1. Godzina 16, wsiadam w busa. Jedziem jedziem, na dosiadła się ładna brunetka, pyta "wolne?" "tak, proszę, usiądź". No i przez nią moje 3h podróży było MĘKĄ MĘKĄ MĘKĄ OK?!?!? Dlaczego?
Chciałem do niej zagadać. Nie miałem dobrego openera, a czas mijał.. z minuty na minute, zrobiło się 40 minut po.. i ciągłe powtórki w głowie "openera" by był perfekcyjny. Najpierw chciałem zapytać "do chłopaka?" czy jedzie, a później troszeczke bardziej zaawanoswane "słuchaj, chce Ci zadać pytanie.. zdradzisz mi pewną tajemnicę? (ona: oj to zależy/okej/spoko) : ja: co to za ładny zapach? chodzi mi o twoje perfumy... bo dziewczyna, która mi się podoba używa prawdopodobnie takich samych, a ja chciałbym ją zaskoczyć ^^"
Dupa. Siłowałem się ze sobą, że ja pierdole. Dawałem z siebie 100%, a itak nic nie wyszło. Strach mnie tak paraliżował, że mój życiowy mega luz, mega pewność siebie itp. poszły się jebać, byłem kłębkiem nerwów O.o a nie chodziło o podryw, chcialem po prostu zagadać :X Patrzyłem na jej ciało, raz zamknięta pozycja, potem jak najbardziej otwarta.. ale i to nie pomagało. Nie pomagały nawet "mądrości cytatowe" czy też nucenie sobie "motywatorujących piosenek". Wiele wykonałem "półruchów'' by ją dotknąć, i "wygłosić" dialog. Dupa dupa dupa. Co zrobiłem?
słuchawki na uszy, komórka w dłoń, muzyka + smsy/gry/gadu-gadu/net i tak do końca. I gdzie tu kara od losu?
Pff... Przesiedziałem godzine na komórce, padł mi wyświetlacz; nie miałem jak zadzwonić po kumpla by "wyszedł po mnie", nie wiedziałem gdzie to jest. Gdybym zamiast siedzieć na komórce, zagadał + gadał z tą dziewczyną, to by mi wyświetlacz KURWA NIE PADŁ.
Przypadki nie istnieją. Los mówi: frajer, dobrze Ci tak. było to zrobić.
2. Pijemy z kumplami, około 40 typa. Miałem wypić 3 browary, wypiłem całą 0.5 :DDD wiecie jak jest ^^
Idziemy na balety andrzejkowe!!! Lasssski! Mój cel: pocałować jakąś namiętnie, jak najwięcej "poderwać" i przełamać się ! Moc jest ze mną, że ja pierdole ;d
Dostałem kosza od 951295219 panienek, latałem od jednej do drugiej. Najpierw podchodze w tańcu, wystawiam łapki "zapraszaaaam", ona mdleje na koleżanki xD a potem w tańcu patrzy sięwszędzie, byle nie na mnie. Wkurwia mnie to. Pytam o imie na ucho, ona cośtam mówi i dalej tańczymy. Gdy mnie wkurwia na maksa (każda taka była) mówie "dzięki za taniec, ide bo koledzy uciekli" i daje BUZIAKA! hauhaushusa wszystkim dawalem. Stwierdziłem że jak mam sięprzełamąć, to będe dotykał, macał całował i kij. NIE DOSTAŁEM W RYJ ANI RAZU, AHAHA A Z RĄCZKAMI ODRAZU DO PUPCI xd najwyżej brały ręce moje i na ramiona dawały a ja mówie "spoko, ja nie z tych".
Dodam tutaj, że wyglądałem naprawde bosko
więc nie wiem skąd te niepowodzenia u nich wszystkich
mówiłem "chodź, pójdziemy do baru pogadamy" i ciągne za ręke delikatnie, a ona "nie" i zostaje. Wtf? Byłem jednym z najatrakcyjniejszych facetów tam o.O Do tego z tym, co powinien mieć każdy facet. wtf? -.- Nie wywracałem się! Nawet sięnie zataczałem! Nic ode mnie nie czuć było
Raz powiedziałęm, "chodź ze mną" a ona, "nie bo wygladasz mi na takiego co obraca każdą laską i zostawia" wtf... chuj, mistrz ciętej riposty mode ON "oceniasz po wyglądzie? cóż, gdybym ja tak robił, to w ogóle bym do Ciebie nie podszedł. cześć" i poszedłem xd Potem idę, dizewczyna puszcza oczko, przysiadłem się rozmawiam a tu jakiśfacet "ty koleś, odpierdol się od niej" "-ty mi tu kurwa nie mów co mam robić ;o" no powyzywaliśmy się troche, ja mówie "dobra chuj ci w oczy, idę" odwrót - idę, on mnie łapie za bluze.. odwrót = lampa w pysk. dostał po dupie w uczcuwej walce.
Była taka jedna.. jak z nią tańczyłęm, tak blisko.. jezus maria xd aż mi stał, tak się mi o członka ocierała, shsuhush ;D No i idziemy gdzieś, ona staje i myślałem że czeka na coś, ja zajebany to co. Jak się bawić to się bawić. Przełam się, itak jej więcej nie spotkasz. Zacząłem jącałować po szyi, doszedłem do ust. 1 raz w życiu. A ona tak po 2 min uciekła. husauhsa więcej jej nie widziałęm. Kurwa!
Odkryłem bardzo ważną rzecz - Direct nie działa tam, a na indirectie sie nie znam ;D Siedziałem z koleżanką a ona mówi "patrz jaki ten koleś jest zajebisty, zaraz wybuchnę!" o.o stoi gimbus w skórze, pali szluga, gada z kumplem i ma WYJEBANE na wszystkie dziewczyny. Jest niedostępny, ma w dupie czy jakąś pozna czy nie, nawet sobie tym głowy nie zawraca..
Siadłem sam, odpalam szluga i rozkminiam co to ten indirect bo czytałęm o nim <hahaha> podchodzi dziewczyna -Co ty tu tak sam siedzisz? -Widocznie lubię, a co chcesz tańczyć? -tak :) - to idź tańcz
Wbijałem w nią głęboko miałem ważniejsze sprawy na głowie ^^
Skończyłem dyske z akompaniamentem. Wychodze - patrze stoją dziewczyny przy ścianie, pozycja półzamknięta aka "weź mnie do tańca". Ale chuj. ja wychodzę! Kooooooooooniec, 3 nad ranem karrrrrwa. Ide ide - patrze na jedną - cmok, buzi w policzek - ide dalej. Myśle tak "hahaha kozak jesteś, pewnie ma cie za jakiegoś idiote", odwracam się a ona piszczy razem z koleżankami "AAAAAAA POCAŁOWAŁ MNIEEEE AAAAAAAA YEAHHHH <3" i na mnie zerkają O.o
Podsumowując : na dyskotece bądź sukowaty. one wszystkie są, i nie da się przebić (bynajmniej taki laik jak ja nie potrafi). Baw się w swoim gronie, stopniowo powiększaj - ale nie lataj od jednej do drugiej dziewczyny, jak ja. Ja robiłem ćwiczenia na przełamanie
Nie marnuj szans, nie czekaj dłużej. Z czasem jest gorzej, jest za późno. Myślisz 'siedze koło niej już 40 minut, jak zagadam dopiero teraz to będzie żałosne', więc kurwa zagadaj po minucie albo od razu.
Piszcie co sądzicie, co być może robiłem źle, co zepsulem, czme one takie wszystkie niechętne był, a na początku takie zachwycone ;x
pozdro
Odpowiedzi
pijesz 0.5, palisz szlugi a
ndz., 2009-11-29 20:21 — snoopypijesz 0.5, palisz szlugi a jeszcze laski nie calowales??? wiesz ze normalnie to idzie na odwrot....
Serio? Ja mam akurat tak
ndz., 2009-11-29 20:35 — glinx11Serio? Ja mam akurat tak samo. Na studiach zacząłem:
a) palić (ale nie nałogowo, po prawdzie to strasznie jeszcze amatorsko)
b) pić (ale wciąż mam słaby łeb, ostatnio wytrzymałem tylko 12 kolejek)
c) podrywać (na razie bez rezultatów, oczywiście bez całusów również)
Tylko 12 kolejek to pojęcie
ndz., 2009-11-29 22:34 — DexterTylko 12 kolejek to pojęcie względne. Nie możesz tak mówić.

Mogłeś pić 25tki lub 50tki, a to jest ogromna różnica.
Zależy od tego co jesz podczas picia, czym i czy w ogóle dużo popijasz, co pijesz, jak rozłożysz alkohol w czasie.
Nie da się jednoznacznie określić, że można wypić tyle i tyle, jest za dużo zmiennych.
Po za tym mocny łeb to nie jest wcale taki ogromny atut, u mnie pomimo, że mam mocny łeb często pod koniec imprezy zamienia się to w irytację.
a) jeżeli to jest typowa popijawa z kumplami, to dlatego, że pomimo wydania XXzł i wypicia xx alkoholu nic mnie nie bierze
b) jeżeli to jest impreza, to irytujący jest fakt, że z natury opiekuje się wszystkimi, co potrafi być po prostu męczące
Po za tym na imprezach radzę pić tylko tyle, aby nie zatracić trzeźwości umysłu
Musze to skomentowac. Jakos
ndz., 2009-11-29 20:46 — salubMusze to skomentowac. Jakos doczytalem do konca. Jezeli chodzi o bledy to cala liste mozna by spisac. Niektore Twoje teksty mnie rozwalily i rozsmieszyly hehe, np jak laska do Ciebie podchodzi i pytasz ja czy chce tanczyc="to idz"
"Dodam tutaj, że wyglądałem naprawde bosko więc nie wiem skąd te niepowodzenia u nich wszystkich "
i
"Raz powiedziałęm, "chodź ze mną" a ona, "nie bo wygladasz mi na takiego co obraca każdą laską i zostawia" wtf... chuj, mistrz ciętej riposty mode ON "oceniasz po wyglądzie? cóż, gdybym ja tak robił, to w ogóle bym do Ciebie nie podszedł"
No widocznie troche oceniasz po wygladzie.. bynajmniej siebie albo nie trzymasz sie jednej wersji..
A powtorzylbys te odwazne zagrania na trzezwo? Watpie. Ogolnie za duzo uzywek.
Przeczytaj kilka razy swoj post, to zrozumiesz co nie co i wyciagniesz bledy.
pozdro
Przynajmniej Salub,
ndz., 2009-11-29 22:43 — DexterPrzynajmniej Salub, przynajmniej. Nie bynajmniej
Za dużo używek w tym wypadku to chyba podstawowy błąd.
Nie było od Ciebie niby czuć? Po 0,5l? Stary, kolejnego dnia o 12 rano będzie od Ciebie tym czuć, więc trochę się za pewnie poczułeś.
Jasny gwint. Widzę, że nie
ndz., 2009-11-29 21:21 — NeofitaJasny gwint. Widzę, że nie tylko ja miałem ubaw po pachy wczoraj...
"motywatorujących"Jakich!?
ndz., 2009-11-29 22:37 — Dexter"motywatorujących"

Jakich!? Motywujących!
Kolorowa opowieść;)
pon., 2009-11-30 16:57 — Sick PuppieKolorowa opowieść;)