Witam wszystkich!
Właśnie przygotowuję się do sobotniego wieczornego podrywu i chciałbym jakiejś wymiany zdań na temat przygotowań. Kto bez przygotowania, tylko spontanicznie? A kto trochę się szykuje?
U mnie to wygląda tak: kąpie się, układam włosy żeby roztrzepane nie były, puszczam muzykę, szybko wybieram z szafy fajne ciuszki, jakaś perfuma i przed samym wyjściem patrze w lustro i mówię "jesteś alfa, pokaż to wszystkim!".
Wszystko ok, tylko nie przesadź z perfumami- lepiej nie pachnieć niczym, niż mieć na sobie zbyt intensywny zapach.
Ja robię podobnie:
), trochę perfuma psiknę i przed samym wyjściem patrze w lustro i mówię "Wszystkie są moje". Ponadto patrząc w lustro jestem zmotywowany ze słuchania muzyki, i gdy tak patrzę "to nie mogę wyjść z podziwu jak Bóg mógł stworzyć kogoś tak zajebistego jak Ja"
kąpie się, układam włosy na żel (lekki jerzyk), puszczam pewne kawałki z których się motywuje, wybieram z szafy fajne ciuszki (te w których czuje się jak 007
"Wiedzieć, to nie wszystko- trzeba stosować. Chcieć, to nie wszystko- trzeba czynić."
... tego jeszcze nie grali...
Ja wracam z pola, myje ręce bo świnie karmiłem, prysznica nie biore bo u nas na wsi ciepłej wody nie ma. Ubieram niedzielne ubranie i buty, od dziadka podkradam perfumy które dostał na 70 urodziny i lece na zabawe w remizie. Może będzie tam ta fajna Jola której ostatnio kwiaty kupiłem, mogłem sie jej przedstawić... jak bedzie dzisiaj to poprosze o teniec.
Haha żartuje
robie mniej wiecej to co wy, dobra muzyka i odpowiednie przygotowanie wprawia mnie w dobre samopoczucie a jak skończe staje przed lustrem i mówie ,, już nadchodze dziewczynki :D'' no i lece w trase 
Hehe ale się uśmiałem czytając pierwszy akapit
Normalnie twoje teksty są wielkie

"Wiedzieć, to nie wszystko- trzeba stosować. Chcieć, to nie wszystko- trzeba czynić."
ja uskuteczniam prysznic, dezodorant i czyste ciuchy codziennie rano, jak tylko wstane i w ten sposob jestem gotowu na podryw 24/7; polecam