Poznałem pewną dziewczynę, panią O. Bardzo seksowna, kobieca, budzi we mnie fantazje. Zaczęło się, że po zajęciach poszliśmy się przejść, nie pogadaliśmy w zasadzie, bo bo jakiś 5min spaceru zatrzymałem ją, przytuliłem zacząłem całować po szyi, dotyk i tę sprawy widziałem jak tego chciała, była bardzo podniecona i szczęśliwa, nie chciała się odkleić. Moim celem był tylko seks więc spytałem się na ucho czy ma pusty dom, okazało się, że nie i ja też to się rozstaliśmy.
W następnym tygodniu znowu po zajęciach przeszliśmy się gdzieś pobawiliśmy się trochę, rozpaliłem ją i spytałem się czy w środę ma czas.
Pani O powiedziała, że jak by poszła ze mną do łóżka to cały czar by prysł, że nie chcę robić czegoś wbrew sobie. Okazało się za chwilę, że jest dziewicą. Ja powiedziałem ok rozumiem ja chcę tylko seksu bez zobowiązań. Powiedziałem, że muszę już iść dałem jej buziaka i poszedłem.
I pytanie Co jest nie tak. Czy powinienem ukryć na początku to czego chciałem, pójść z nią do domu pod jakimś głupim pretekstem i tam działać ?
Skoro Ty tak prosto jej powiedziałeś że chcesz seksu, no to było już pozamiatane.
W chacie pewnie byś miał większe szanse. Zdecydowanie rzadziej laski kochają się na powietrzu niż w chacie
Raz się żyje...
Nie pierwsza i nie ostatnia...
Nie spotykaj się z jedną kobietą, bo to niezdrowe...
http://www.podrywaj.org/opory_kobiety_przed_sexem_jak_sobie_z_nimi_dać_radę
http://www.podrywaj.org/seks_na_pierwszym_spotkaniu
Teraz to może być ciężko ją przechytrzyć, ale próbuj.
Tak na marginesie, raczej ciężko logicznie nakłonić dziewczynę do seksu bez zobowiązań, jeśli sama go nie chce.
Nie możesz od razu prosto z mostu walić że chcesz seksu bo laskę tylko wystraszysz,tym bardziej jeśli jest dziewicą.
"Zawsze znajdzie się odpowiednia filozofia do braku odwagi"
Spytałęm się jej i mi powiedziała,że jest dziewica, przestarszyła się jak zrobiło się gorąco. Ale nie zachowywała się tak, pewna siebie patrzyła głeboko mi w oczy kiedy się bawiliśmy i dotykałem jej piersi i cipki nie reagowała na mój dotyk jak dziewica więc możliwe, że to ST. Po tym jak powiedziała, że jest. Spytała się i Co naglę Cię tkneło? Pytanie tylko dla czego nie przedstawiać czysto po prostu swoich zamiarów. Lepiej było by pobawić się jeszcze pójść do domu i umówić się pod pretekstem , "nauczę Cię grać na gitarzę" wtedy zadziałać?
Cokolwiek stary każdy pretekst byłby dobry byleby tylko zgodziła się na pójście do domu we 2. Tam byłoby ci znacznie łatwiej coś konkretniejszego zadziałać. A z tą dziewicą z tego co mówisz to ewidentny ST,chciała sprawdzić czy cię to przerośnie.
"Zawsze znajdzie się odpowiednia filozofia do braku odwagi"
Teraz to na bank to był ST. I potem puściła Ci jeszcze jeden. Widać że laska zna te klimaty. Oczywiście że lepiej byłoby pójść do domu. Gra na gitarze jest ok
Raz się żyje...
Nie pierwsza i nie ostatnia...
Nie spotykaj się z jedną kobietą, bo to niezdrowe...
Wiecie, z tymi dziewicami to takie pieprzenie, co Ci zmienia to czy jest czy nie jest dziewicą, no błagam was, na co to pytanie? Jeśli będzie miała jakieś obawy czy ochotę się pochwalić, to sama o tym powie.
Co do przedstawiania swoich zamiarów, znacznie lepiej wszyłoby, gdybyś powiedział że nie szukasz związku na dłużej, niż mówić prosto z mostu, że szukasz tylko seksu, ale to tylko moje odczucie, nawiązuję tutaj do swojego postu z tematu do którego link podałem, w którym pisałem, że kobiety nie chcą brać na siebie odpowiedzialności.
Pominę już kwestię logistyki, taką eskalację robisz jak masz wszystko pewne, tj miejsce, czas i transport, a nie "a nóż na trawniku się uda", ale to też tylko moje przemyślenia i zasady.
Na następnych zajęciach podziałam znowu ;p
Dzisiaj wybieram się do znajomej, pod pretekstem nauki historii i zastanawiam się nad zgrywaniem niewinniaczka, otworzę grzecznie książkę i zacznę się uczyć... Jak przykład mogę podać akcję znajomego. Wpada do takiej jednej, żeby nauczyć ją grać na gitarzę. Wchodzi, ona pyta sięczy chce coś do jedzenia, on na to tak. Podaje coś tam, zjadł trochę i zaczą grać ona po chwili, karzę mu odłożyć gitarę i rzuca go na łóżko a dalej to już, rzecz jasna.