Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Przygód kilka wróbla ćwirka

Portret użytkownika krzysiekW

Witam

Troszkę długo zbierałem się do napisania artykułu. Ostatni wpis jak pamięcią sięgam (co też zajęło sporo czasu) pojawił się tutaj w wakacje. A mamy już 2011 i przy tej jakże miłej okazji Najlepszego Wam moi bracia w boju i jak to życzyliśmy sobie na sylwestra z kumplami ( kilku z nich przegląda stronkę ;]) tylu HB żeby nam sprzęt nie wyrabiał Wink
Dlaczego tak długo? Czyżby nieszczęśliwie się zakochał? Latał za laska jak piesek? Wykupił konto premium na RedTube? Nie nie, doszedłem do wniosku że jak już pisać to z klasą, pisać porządnie, żeby czytający pomyślał "kurde, konkretny facet, patrząc jak większość na tej stronce pisze artykuły na kilka zdań on to jednak ma pojęcie". Klasa dziennikarska ogólniaka zobowiązuje man. Hah.
No bo sami zobaczcie na te wpisy po 5 linijek typu "od jutra zaczynam! przeczytałem artykuły z lewej!" , " dziś znów zjebałem ale poprawię się" "popatrzyłem dziś na laskę w szkole a on na mnie. jak nic chce się ze mną pieprzyć no nie?" i jeden z moich ulubionych gdzie delikwent napisał " gadałem dzisiaj na przystanku z HB10 a potem z HB7, pytałem o godzinę, haha ale ze mnie PUA, na pewno tamta HB10 jak widziała że gadam z inną, miała mokro z zazdrości, a ja ją olałem, bo jestem PUA". Wpisy na forach " ej chłopaki pomóżcie!!! nie odpisuje mi na smsy!!", "jest fajna dziewczyna w szkole ale jak do niej zagadać??" , "hyhyhy dzisiaj powiedziałem lasce że ma mega chujowy sweterek, już jest moja po takim negu no nie? hhyhy". Że tak to wszystko spointuje cytatem pewnego rapera "Czy nie śmieszy Cię to? Nie wkurwia Cię to?".
W następnym wersie cytowanego wyżej kawałka jest "Gdzie charyzma?". No właśnie, gdzie charyzma? Gdzie w was, wy początkujący jeszcze nie mający praktyki a dużo gadającym jest charyzma? Zresztą, kurwa, często spotykam się ze stwierdzeniem, takim poglądem tutaj zaczynających że PUA to kawał chama i skurwiela który emanuje zajebistością tak, że wystarczy mu przejść z zajebistym zapachem Kenzo, żelem na włosach które modelował 3 godziny przed wyjściem do kiosku, obok dziewczyny, uśmiechnąć się lekko w stylu Clinta Eastwooda i ona już jest jego. No niby niczym się nie różnisz z daleka od Clinta no nie? Ale on ma w sobie tą charyzmę, ta zajebistość. To COŚ. I to jest kurwa JEGO styl. A Ty musisz mieć SWÓJ. Dlatego zamiast mulić dupsko przed kompem w piątkowy wieczór i napierdalać co chwile na forum i wkurwiać innych użytkowników swoimi banalnymi pytaniami może weź kumpli, pójdźcie do pubu, clubu itp. Zacznij działać. Zjebiesz, i to dużo razy, ale się nauczysz. Wykształca się tutaj powoli taki nowy gatunek. Taki PUA teoretyczny. Taki PickUpos Teoreticus. Wielki PUA, który widząc uśmiechającą się do niego dziewczynę, śliczną brunetkę z oczami piwnymi, odcień brązu niczym wiedeńska czekolada myśli "Haha kurwa ja nie jestem taki łatwy, uśmiechasz się do PUA a nie do jakiegoś frajera który sam podjedzie ha!" Odwraca głowę szybko, lub patrzy z pogardą i zażenowaniem jak na mecz Polska-Ekwador na Mundialu 2006. A ta oto śliczna panienka ma go za buraka i frajera. Tak, WY TWARDZIELE ŻE JA PIERDZIELE W WIĘKSZOŚCI JESTEŚCIE DLA NICH BANDĄ ZADUFANYCH W SOBIE FRAJERÓW.

A przecież nie o to chodzi no nie man? Wink

Dobra teraz trochę z życia. Sorry że tak długo o tym, wiem ze pisali o tym mlody 7up ( wielkie propsy, jesteś dla mnie jednym z tych którzy trzymają poziom tej strony!), wspominał o tym Tical ( Człowieku Ty jesteś po prostu mentorem dla mnie jeśli chodzi o blogowanie) Pisał Gracjan, Kwaytcha, napisze też ja, jak to tak zwałkujemy może w końcu to dotrze.

No a teraz ciekawsze ;D

Długo nie pisałem bo zbierałem materiał. Były akcje udane , były nieudane. Czytałem stronkę. Wyciągałem wnioski. Tak, z tego jestem w sobie dumny moi bracia w boju. Często analizuje swoje zachowanie, krytyczny jestem trochę do siebie nastawiony co mnie motywuje. Młody jestem bo rocznikowo 17 lat i cała droga jeszcze przede mną ale ćwiczę już teraz, żeby potem móc się cieszyć tym co w PUA najlepsze, bo o to w tej zabawie chodzi no nie man?
Ostatnimi czasy taki się w naszej ekipie zrodził zwyczaj, że raz na jakiś czas wpadamy sobie do klubu. Tak się pobawić, pogadać, zrelaksować po tygodniu nauki. No i tak sobie idziemy na ten club, półmetek jakiś był. Myślimy z kumplem "No , teren łowiecki, tak dla zabawy, potrenować". Taktyka obmyślona jest ok. Gdy już w końcu do tego klubu weszliśmy ( 3 godzinna kolejka to już przesada) to siup do baru, potem na cygarko hah. kubańskie. No i na parkiet. Ludzi jak na arabskim bazarze. Tańczymy, leci Loca, rozglądamy się patrze a tu ONA z koleżanką. Blond HB7 z Krzyśka szkoły. Ostatnio pobawił się EC i znają się z widzenia. Mówię o niej kumplowi, nagle podchodzi do mnie drugi:
Ja: Widzisz tą blondynę? z mojej szkoły pitu pitu..
Wpada kumpel nazwiemy go D.
D: O tej blondynie mówisz?
Ja: Noo < banan na mordzie jak u Królika Buggsa który właśnie znalazł się w polu marchewek)
D: No to dawaj, ja biorę koleżankę ( oczka mu się świeciły jak nigdy ;D )
Ja: No to lecim
Podchodzimy, porwaliśmy obie do tańca. Mówię wam D. się świetnie na skrzydle spisał, instynkt podziałał hehe. Chwile tańczyli obok nas, potem sprytnie wywinął gdzieś ze swoją panną w dalsze rejony parkietu. Krzysiek został z targetem. Rozmowa potoczyła się tak jak chciałem. Pokaże kilka urywków. Nazwijmy ja B.
Ja: My się chyba już z widzenia powinniśmy znać
B: No tak, kojarzę Cię z naszego LO
Ja: O popatrz, to jednak z moim wzrokiem nie tak źle
B: Haha
(...)
B: Jakoś zaraz będę musiała chyba koleżanki poszukać, gdzieś mi zginęły. ( krzysiek myśli : to chyba ST)
Ja: Możliwe że moi kumple je gdzieś porwali hehe. No ok, nie ma sprawy.
B: Aa Ale w sumie znajdą się, to później pójdę.
(Hehe to mi się podobało, mówiła tak chyba jakieś dobre pół godziny, tak co jakiś czas Laughing out loud)
(...)
Ja: Popatrz, słuchamy podobnej muzyki, ta sama szkoła, podobne zainteresowania. Znamy się od kilku minut a jest wrażenie jakbyśmy znali się od dawna nie uważasz? ( tutaj są ofc uśmieszki ale ich nie pisze żeby to nie wyglądało jak gadka z gg, to chyba wszyscy wiedzą, cała rozmowa była w uśmiechach itp. )
B: No właśnie też mam takie odczucie.
(..)
B: No gdzie się te moje dziewczyny mogłyby podziać?
Ja: Gdzieś pewnie wywijają z przystojniakami hehe. Jak Ci źle tutaj to możesz iśc ich szukać ( uśmiech ala Clint ^^)
B: Niee no co Ty, mi tu bardzo dobrze jest. a Tobie?
Ja: No wiesz, mogłoby być lepiej ale ujdzie w tłoku
B:Hahaha
(..)
B: Nie patrz mi się tak prosto w oczy bo się czuje onieśmielona ( haa jakie fajne rumieńce miała Laughing out loud )
Ja: Tego niestety nie mogę dla Ciebie zrobić.
B: Haha
Wywijaliśmy dosyć długo. Kina dużo, duużo kina, eskalacji dotyku. Mniam. Pokazało się też moje poczucie humoru heh, chyba jest całkiem niezłe Wink Miała taki fajny łańcuszek na szyi, biorę go do ręki, mówię że ładnie sie jej z bluzką komponuje, widzę, że lekko zawstydzona ale szczęśliwa. heh. Się czyta, się wnioskuję, się działa, się progresuje. Powiem wam jednak, husario, że nie wiem why, coś zaczęła przy pocałunku niezbyt. Że już coś tam przesadziła wcześniej czy takie tam pierdoły. Shit Test, olałem, kilka prób jak to nasza sztuka uczy. Niezbyt. Na policzku się skończyło, no ale to nie jest to. Nie próbowałem dalej, gdyż już musiałem się powijać. Tak, blokada rodzicielska.. Laughing out loud Ale i tak uważam Wypad za Udany. Numer sobie wezmę w pon. Nie wiem czemu wtedy tego nie zrobiłem. Może efekt zamieszania z transportem? Nie wiem. Wstępnie się z B. umówiliśmy na koncert u nas w mieście. Miało być KC, niezbyt wyszło trudno, się na błędach człowiek uczy, rozmyślę to, jak większość moich rozmyśleń w uroczym miejscu gdzie nawet król piechotą spaceruje, bo tam właśnie wmyślam najwięcej i najwięcej wniosków mi wpada do głowy. Bo co tam innego można robić oprócz rozmyślania man?

Uff, rozpisałem się trochę, a zwięzłość urodą języka. Powiem wam, moi bracia w boju, że pomysłów miałem na ten wpis duużo więcej ale nie chcę zanudzić, teraz się postaram częściej blogować. To narazie ode mnie tyle, następne wpisy wkrótce Wink Tak więc SZABLE W DŁOŃ!!

Ps. Sorry za literówki.

Odpowiedzi

jestes młody ale powiem Ci ,

jestes młody ale powiem Ci , że z Ciebie coś bedzie w przyszłosci ten początkowy wpis w 100 % trafny a wiec dalej SZABLE W DŁOŃ Smile

Portret użytkownika chchiyan

Hah, dobre wyjście, jest

Hah, dobre wyjście, jest postęp, nauka też oby więcej podobnych akcji
Pozdro