sytuacja wyglada tak, jestem w zwiazku z panna juz pare miesiecy, z poczatku wszystko okej, przez ostatni czas zaczela gdzies wyjezdzaac z rodzina, w niedziele powiedziala ze moge jej odpasc 2 dni, wiec widzimy sie 5 dni w tygodniu, soobie mysle "chuj fajnie" pon,wtorek nie mogla, no to mysle od srody bedzie zajebiscie... a tu chuj, wczoraj mi pisze ze gdzies jedzie z kuzynem i jego kolega na 2 dni pod namioty, nie wiem co mam teraz zrobic, jak na to zareagowac :s co moge powiedziec jej na spotkaniu?
a nie wpadłeś chłopie na to, że ona może ma swoich znajomych, swoje życie i swoje sprawy, którym chce poświęcić czas???!!!
Po co od razu panikujesz, jak się z nią nie widzisz przez 2 dni???
Inna sprawa, że jak ją w kółko atakujesz spotkaniami to dziewczyna moze sie nudzić albo złościć tym.
Daj jej trochę luzu, odpocznijcie parę dni od siebie, niech ona załatwi to co ma zamiar, a Ty idź na siłownie, pograj w piłkę albo cokolwiek. Jeśli jej zalezy na tobie, to znajdzie dla Ciebie czas.
Cokolwiek myślisz na mój temat - mylisz sie...
nie widze sie z nia juz przez 8 dni i teraz kolejne
Za często się z nią widujesz!Nawet nie ma czasu za tobą zatęsknić 5 dni w tygodniu?!A macie trochę czasu dla siebie?Za dużo cie u niej musisz wyluzować bo powie ze ja osaczasz i ma cie dość,a ty już panikujesz bo jutro nie spotka się z tobą...Ona zachowuje się jak najbardziej normalnie chce cie spławić i mieć od ciebie odpoczynek bo jesteś za bardzo nachalny a zagrażając jej odejściem sprawiłbyś ze by się miedzy wami skończyło...jeśli ci naprawdę zależy to daj jej spokój!Nie spotykaj się z nią 100 razy na miesiąc a raz w tygodniu lub dwa(max 3) i daj jej wreszcie więcej luzu...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
pisala mi pare dni temu "stesnilam sie" no widac jak sie stesknila ze znowu gdzies jedzie, chuj ze z kuzynem ale z tym kolega i to pod namioty -.- razem beda w namiocie -.-
no i co z tego?Niech pisze!To chyba dobrze nie?Ale ona nie pisze tego po to żebyś następnego dnia do niej leciał się spotkać!A co do namiotów,jeśli zrobiłeś wszystko dobrze to czego się boisz to raz a dwa jak chcesz stworzyć związek i go utrzymać skoro jej nie ufasz?Masz zamiar teraz jak głupi tam jechać i ja szpiegować co ona tam nie robi z tym kolega pod namiotem?Wiem i rozumiem ze masz czarne myśli i się boisz,ale musisz wyluzować zająć się czymś innym nie myśleć,a jak wróci to z nią pogadać jak było itp i ewentualnie się umówić,albo lepiej jeszcze poczekać i dopiero potem się umówić a nie ze cały świat i myśli wciąż wirują wokoło niej,tak to niedługo się pożegnasz...pamiętasz jeszcze?Jesteś zajęty swoimi sprawami i dobra zabawa i ewentualnie znajdujesz dla niej czas...tak to powinno wyglądać i być...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
Pojebalo Cie kolego, widziec sie z laska 7 dni w tygodniu i jeszcz panikowac jak widzieliscie sie 5, bo 2 jej wypadly na wyjazd z rodzina. Juz słysze od jej znajomych uciekaj od tego chlopa, on Cie zamyka w zlotej klatce.
Laska, z która sie spotykam wyjechala na 10 dni do Chorwacji, a wczesniej bylem z znajomym nad morzem, w sumie bedzie gdzies z pare tygodni jak sie nie bedziemy widziec i co? Nic, jak bedziemy mogli i dalej chcieli to sie zobaczymy.
A co do Twojego zapytania w temacie, zrob tak, zobaczysz jaka ulge dziewczyna poczuje, bo z takim kolesiem nie da sie dlugo wytrzymac.
CZYTANIE I BIEGANIE
Przyczyna syfu w Twoim życiu, drogi kolego, jesteś Ty sam, a nie to, co Cię otacza. Choć to wszystko znajduje się w ruchu pozostaje niezmienne...
"oddany facet, nie zakochany głupiec"
Ja pierdole, chłopie, weź daj jej trochę luzu, bo nie o to chodzi w związku żeby widzieć się 7 razy w tygodniu, co tu kurwa tyle czasu robić!
jezeli 8 dni to dla ciebie koniec swiata to moze oznaczac ze zabardzo oddales jej inicjatywe co moze z czasem zle sie skonczyc , lub poprostu chce cie przetestowac wzbudzajac zazdrosc , nie narzucaj sie pokaz ze splywa to po tobie jak po kaczce a kiedy podrzuci jakis pomysl na sobote pwoiedz ze nie sadziles ze znajdzie dla ciebie czas i juz umowiles sie z kolegami na piwo daj jej do myslenia pokonujac ją jej wlsną bronią.
Wyjebane Miej i się Śmiej
#fuu
Sprawa wygląda następująco, albo nie czytasz że zrozumieniem, albo jednym uchem wpada, a drugim pipa.
Kobieta ma być dodatkiem do Twojego życia, a nie stać na jego piedestale. Ty masz mieć pasje, hobby, a Ona ma uzupełniać Twoje życie, byś czuł się szczęśliwy.
Spójrz na to tak. Uwielbiasz kluski z cukrem, raz na jakiś czas pojawią się przed Tobą i wcinasz je z apetytem. Jednakże jak będziesz je jadł codziennie, przyjdzie dzień w którym puścisz bełta na sam widok tego smakołyku.
I nie pisz czarnych scenariuszy, że jedzie pod namiot z dwoma znajomymi. Nikt nie lubi żyć w klatce, po prostu.
Ja tam widze niezły Gangbang, tylko nikt mu nie chce o tym napisać.
100% racji!
CZYTANIE I BIEGANIE
Przyczyna syfu w Twoim życiu, drogi kolego, jesteś Ty sam, a nie to, co Cię otacza. Choć to wszystko znajduje się w ruchu pozostaje niezmienne...
"oddany facet, nie zakochany głupiec"
taa, jeden w paszczu, drugi w pipu, jak będzie mało to i śledzie od namiotu w choco tunnel
Zaczęła się dusić i chce trochę pooddychać świeżym powietrzem, a nie stęchłym rutynowym "czymś" bez tlenu.
Z dnia na dzień bardziej Cię lubię Wiedźmo. Trafne komentarze, ciekawe podejście do życie i tak dziwnie... wydaje mi się, że wiele przeżyłaś i masz mocno biznesowe podejście do pewnych spraw, że nie jesteś ściemą - tylko wiesz co mówisz. Kiedyś pogadałbym z Tobą, no ale... czas pokaże
Wiem o tym, to było tylko droczenie się
Hehe... dobre dobre
Ja z dziewczyną nie widziałem się 1 [!!] dzień i już pisze mi, że tęskni. Teraz przez wakacje nie spotykałem się z nią w ogóle tylko sms'y [?!] z nią pisałem z jej inicjatywy.Choć sama też wyjeżdża z prośbą o spotkanie to odpuszczam. Po prostu nie chce tego spotkania bo wakacje przeznaczyłem na siłownię.
Moja rada - spotykaj się z nią 2-3 razy w tyg. Daj jej trochę odetchnąć a jednocześnie staraj się żeby te spotkania były niepowtarzalne. Raz na jakiś czas odpuść sobie umówione już spotkanie nie podając powodu, będzie się zastanawiała dlaczego to zrobiłeś.
Co do tego namiotu - jesteś za bardzo zazdrosny, daj sobie na wstrzymanie... Ja się cieszyłem jak moja dziewczyna pojechała na wczasy [sama!] bo przynajmniej mi nie truła dupy. Nie stwarzaj sobie iluzji, że będzie się akurat bzykać z tym kolegą. Ja osobiście bym na to nie pozwolił swojej kuzynce.
To chyba tyle, Pozdro
Jak praktycznie cały czas sie widujecie..ja tam bym się ucieszył, jakby wyjechała miałby wtedy więcej czasu dla siebie. A przy okazji odpoczywacie od siebie, daj jej trochę za Tobą potesknić. Idź gdzieś na imprezę jak to weekend, wyłącz telefon a jej napisz że w weekend bedziesz zajęty i żeby nie dzwoniła, bo pewnie i tak nie odbierzesz, bo nie będziesz słyszał dzwonka i bedziesz zajęty. Widzisz martwisz się za nią, a to tak nie działa. Jak ona tak często gdzieś wyjeżdza, a Ty się zaczynasz o to martwić, po co martwisz się za nią? Jak ona się dobrze bawi bez Ciebie to Ty się jeszcze bardziej lepiej baw bez niej. To ona ma się martwić o Ciebie nie odwrotnie.
O czym myśliciel myśli, empiryk udowadnia
nie strasz zadnymi zerwaniami. bo ci odpowie ze jej to obojetnie i to ty bedziesz zyl w strachu i sie zaczniesz o nia srac . bo poczuejsz ze moze cie zostawic.
ona pojechala jedz i ty .
5 dni w tyg, wiem z doswiadczenia ze to zbyt duzo . za duzoo
___________________________________________________
pierdole krzywe akcje i dwulicowość.
___________________________________________________