
Jakiś czas nic nie pisałem, ale pewnie nie tęskniliście, co? No cóż, muszę przyznać, że chyba ciągłe niepowodzenia zepchnęły mnie w dołek psychiczny. Wróciło Tchórzostwo, choć nie w tak silnej formie jak kiedyś. I wynika to raczej z tego, że podjąłem decyzję, by całkowicie przerzucić się na directy, jako że podchody absolutnie nie zdały egzaminu: ja tu produkuję się i wymyślam tematy bądź podejmuję te całkowicie mnie nieinteresujące przez pół godziny, a jak przyjdzie co do czego i poproszę o telefon, to nagle jestem "obcy" albo "ma chłopaka". Jak już mam dostać kosza, to lepiej od razu. Ale bezpośrednie podejście, jak wiemy, wymaga dużo więcej samozaparcia. Z tego też tytułu nie udało mi się w międzyczasie od pierwszej próby podjąć żadnych kolejnych.
Wspominałem, że ostatnio myślę intensywnie o Agacie i tak się złożyło, że w piątek poszliśmy z nią i paroma innymi osobami po zajęciach na piwo (choć ona akurat wzięła tylko drinka). Mam słaby łeb, więc dość szybko zacząłem podejmować tematy na zasadzie "A chuj mi tam", w tym też oczywiście relacji damsko-męskich. Jakoś tak wspomniałem o mojej propozycji wobec niej z dnia akademickiego, na co ona odpowiedziała, że... i tu zaczynają się schody, bo jej zeznania trochę się wzajemnie wykluczają. Mówiła, że jest obecnie sama i nie ma zamiaru zaczynać żadnych związków. Powiedziała też, że nie pociągam jej fizycznie, choć zaprzeczyła, że jestem brzydki. Mówiła, że ceni w facetach twardość i zdecydowanie, ale zarazem w jakiś sposób uznała moją ofertę sprzed prawie dwóch miesięcy za obcesową. Nie skumałem tego do końca.
Potem natomiast zdarzyło się coś, co sprawiło mi wielki ból. Ona i paru innych z grupy siedziało tak na kanapie, dwóch facetów po jej obu stronach leżało jej na ramionach. Jakoś tak wszyscy leżeli na sobie, a ona nie protestowała. Ale kiedy ja chciałem się dołączyć, to zaczęła. Owszem, wiem, byłem już - jak na siebie - trochę podpity, ale jakoś wątpię, żeby o to chodziło, bo nie byłem agresywny, a tylko szczery. Do końca spotkania siedziałem na miejscu nisko pochylony nad blatem, potem zebrało mi się na łzy. Jak w końcu może czuć się facet, którego nawet lekki dotyk sprawia dziewczynom taką nieprzyjemność? Zastanawiałem się, czy może jest we mnie coś, co automatycznie zniechęca do siebie, a może po prostu jestem - wbrew temu, co mi się wydaje - brzydki? Nie udawajmy, że kobiety są tak całkowicie ślepe na wygląd, bo to czyniłoby z nich nadludzi.
Wiem tylko, że jest ze mną coraz gorzej. Na widok idących pod rękę par dostaję szału i mam ochotę zrobić coś, żeby tylko im zepsuć całą sytuację. Przed podejściem do laski powstrzymuje mnie głównie świadomość, że przecież może jedna na sto nie ma chłopaka. Mówicie, żeby nie zależało, żeby traktować podryw jak zabawę... ale ja tak nie mogę. Nic nie poradzę, że bez dziewczyny odjebuje mi coraz bardziej. Nie mogę udawać, że mi nie zależy na udanym podrywie, bo zależy mi jak na niczym innym. Nie umiem tego traktować jak zwykłej gry. Bo przegrana w niej może oznaczać nie tyle możliwość ponownej próby, ile cofnięcie się do samego startu i mozolne powtarzanie całej wędrówki.
Odpowiedzi
Jak na mój gust Glinx ona
ndz., 2009-11-22 19:16 — frozenKAIJak na mój gust Glinx ona wie ze Ci się podoba i pogrywa z Tobą jak jej się podoba
Mówiąc dosadniej jedzie po bandzie!
Ochłodź trochę tę relację, nie pokazuj że masz na nią ochotę, poderwij jakąś inną i zobaczy się ....
Pozdro i powodzenia
Glinx11 jesteś już dorosłym
ndz., 2009-11-22 19:29 — damianosGlinx11 jesteś już dorosłym facetem a naprawdę masz niemały problem ze sobą.Weź na wstrzymanie, bo Ci żyłka pęknie.Musisz zmienić swoje myślenie o 180 stopni, nie ma rady.Przecież nie można mówić, że jak nie masz kobiety to Ci odwala.Ogarnij swoje myślenie, proszę, bo martwię się o Ciebie.
glinx tak samo się czułem
ndz., 2009-11-22 19:37 — orbiterglinx tak samo się czułem jakieś miesiac temu. Ale dasz rade dla mnie bardzo dobrze się to skończyło
Bo trafiłem na tę strone po jakiś 7 dniach tak więc mój smutek nie trwał wiecznie. Tylko od razu wziąłem się do roboty
I teraz na prawdę śmieje się z wielu rzeczy czego i Tobie życze
Damy radę jest tu nas wiele i każdy sobie pomaga 
Glinx laska wie, że Ci się
ndz., 2009-11-22 19:38 — rafciuuuGlinx laska wie, że Ci się podoba dlatego zachowuje się wobec Ciebie w ten sposób. To nie przypadek. To gra. Poza tym masz za dużą chcicę. Laska to wyczuwa na odległość. Nie wyszło? Ok kolejne doświadczenie. Nie przejmuj się tym tak bardzo i traktuj podryw jak zabawe. Tak, tak, baw się. Bądź szczęśliwy bez kobiety, a zobaczysz, że ona będzie chciała dostać się do Twojego świata. Polecam Ci ostatni wpis Saluba do przestudiowania i przemyślenia. Głowa do góry. Nie od razu Rzym zbudowali.
Jedno czego nie zauważyłeś
ndz., 2009-11-22 20:13 — Sick PuppieJedno czego nie zauważyłeś to to że Twoj dotyk EWENTUALNIE może JEJ sprawiać nieprzyjemność, a nie WSZYSTKIM dziewczynom... ona to nie wszystkie, pamiętaj o tym. Wszystkim ludziom nie sposób się podobać. Nie musisz być ideałem, na którego lecą wszystkie (a szczególnie te które Tobie się podobają). Z pewnością jest dużo dziewczyn które chętnie poczułyby Twój dotyk, tylko TY nie chciałbyś im go dać. A one pomiędzy sobą różnią się tym, że jednej Ty chcesz, a drugiej nie. I gdyby ta której nie chcesz, tak zareagowała na Ciebie, jak ta której chcesz, to byś wyskoczył z butów ze śmiechu!!! Nie rób z niej jedynej na świecie, nie jest wyjątkowa...
Jakiś czas temu też miałem
ndz., 2009-11-22 20:22 — SamJakiś czas temu też miałem dołka . I wiesz co ? ? ?
Po jakimś czasie jak już chyba wszystkie siły mnie opuściły , całe pozytywne myślenie się poszło je**ać. Stwierdziłem , że TO NIE MA SENSU. Tyle ile byłem smutny , tyle straciłem czasu z życia.
Krok pierwszy
-Wyjebane
Następnie . Przeczytałem sobie niezwykle pozytywne wpisy na blogu Gracjana.
Potem pomyślałem co jest we mnie złego , o co tutaj biega , ja pierdyle .
Postanowiłem wrócić do korzeni. Zacząć od nowa . Od samowartościowania się, od zadania sobie fundamentalnych pytań , które właśnie trzymają w nas siłę . "Co chcę w życiu robić " "Co jest moim celem" , "Jakiej dziewczyny ja chcę"
Zacząłem się rozwijać , trening - w dowolnej postaci , nawet basen.
I to jest właśnie to , że od dna jest się odbić ciężko . A zlecieć z góry można bardzo szybko i sobie przy okazji dużo krzywdy.
Dlatego prawdziwy mężczyzna musi być silny - zawsze . Nie można opuścić gardy , bo wtedy przeciwnik to wykorzysta (metafora taka :-) Są to słowa które często sobie powtarzam i skutkują
Glinx11 - Nie poddawaj się,
pon., 2009-11-23 20:54 — Sub ZeroGlinx11 - Nie poddawaj się, nawet jeśli z tą Ci nie wyszło, to z następną będzie lepiej:). Jesteś facetem i to z Trójmiasta, a to zobowiązuje:).
No wiesz, jeśli chodzi o
wt., 2009-11-24 22:10 — glinx11No wiesz, jeśli chodzi o płacz, to oczywiście czasem mi się zdarza (ale nie tylko z powodu poczucia beznadziejności, ale też np. za jakość naszej ojczyzny
), ale zawsze robię to prywatnie. No, tym razem byłem w towarzystwie, ale wiesz, że po alko człowiek robi się dużo bardziej wylewny (w obydwu znaczeniach). ;P
No, pewnie w końcu się jakaś fruzia znajdzie. Oczywiście na razie stosuję jedynie ulicowo-transportowo-uczelniany wariant podrywu. Najchętniej wybrałbym się na jakąś imprezkę, bo tam jest ponoć łatwiej (podejrzewam, że większość ludzi w moim wieku właśnie tak spotkało swoje sympatie). Niestety dotychczas rzadko chodziłem na tego typu zabawy (bo mi się nie chciało, ale teraz to się zmieniło) i nie mam za bardzo doświadczenia. Wie ktoś, gdzie i kiedy w Trójmieście odbywają się jakieś fajne imprezy dla studentów?
Masz w weekend Andrzejki,
śr., 2009-11-25 06:09 — Sub ZeroMasz w weekend Andrzejki, imprez jest od zaje**nia, tydzień później jeśli interesują Cię młodsze masz połowinki wszystkich szkół Gdańsk w Nowej Republice. ;]