W wielkim skrócie:
Na wczorajszej domówce wyszedłem z koleżanką mojej koleżanki na zewnątrz po drwa na opał. Wleźliśmy do jakiejś stodoły i ja wyczuwając, że dziewczyna ma na mnie ochotę(ona trzeźwa, ja mam lekko w czubie:) praktycznie bez słów zacząłem ją całować... Polizaliśmy się trochu i poszliśmy dalej... Później już do niczego nie dążyłem pożartowaliśmy i tyla- koniec imprezy.
Z tą dziewczyną(18 lat) to jest tak, że spotykamy się na imprezkach w barach od jakiegoś czasu, ale nie budowałem z nią raportu bo nie była moim targetem. Jakiś mały raporcik oczywiście jest, ale nie mam do niej nawet numeru...
Dzisiaj ta moja koleżanka zaprasza do baru, a tam na pewno będzie ta dziewczyna, która teraz już jest moim targetem
(no jeszcze obczaję na trzeźwo jej tyłek bo nie wiem czy fajny...
(no jeszcze obczaję na trzeźwo jej tyłek bo nie wiem czy fajny...
Tylko, że nie za bardzo wiem co teraz robić? Na pewno nie mogę za nią latać, ale czy mogę sobie pozwolić na lekkie olewanie jej i poświęcanie jej tyle samo uwagi co innym koleżankom? Czekać na jej starania? Pewnie potrzeba raportu?

Na wczorajszej domówce wyszedłem z koleżanką mojej koleżanki na zewnątrz po drwa na opał.
HAHA, już na starcie mnie zamordowałeś!
W sumie wbrew pozorom (?) myśle, że to do niej należy pierwszy ruch. To jak zareaguje, pierwsze spojrzenie... Jeśli będzie ok, myślę, że najrozsądniej będzie pogadać z nią (raport), ale w taki sposób, aby ona wiedziała że ją testsujesz. Żeby skumała twoją postawę: wczoraj było fajnie, ale czy jesteś naprawdę aż taka interesujaca aby to powtórzyć? No i truizm - najlepiej zrobić to swobodnie, może nawet troche arogancko. Z twojego opisu nie wynika jak bardzo była wstawiona, no i dziwne, że dalej w trakcie imprezy "nie pociągnąłeś jej za język".
Tak czy siak, to tylko moja intucija. Gorzej, jeśli ona wystartuje z postawą defensywną, albo będzie dużo gadała w pubie z innymi typami, to by był zły omen. Ale skoro ją wybrałeś, to znaczy, że jest porządna, a skoro jest porządna i pojechała w śline, to raczej jest... optymistką
Qrwa, poszedłem do tego pubu na zamułce po jaraniu- kiepski pomysł... Miałem mało energii i nie popisałem się. Dziewczę było dosyć zainteresowane, ale nie za wiele z nią pogadałem- siedziała po przeciwnej stronie stolika koło ziomala z ich paczki i z nim gadała najwięcej. Później jak wychodziliśmy to mogłem coś zadziałać, ale zrezygnowałem, a wiecie co jest po tym jak nic nie zrobisz? No właśnie- zmarnowana szansa... :/ Niech to szlag. Faszerowałem się tam kofeiną, ale dziadostwo teraz dopiero zaczęło działać. :/ No i co ja mam teraz zrobić? Kula w łeb? Bardzo przyfrajerzyłem?
Sssss, zabawnie to opisałeś. Fakt faktem, raczej niefortunna akcja. Ale skoro ona wykazywała jakieś zainteresowanie, a Ty miałeś "gorszy dzień" to trudno, może jej podświadomość uzna to za chłodnik, hehe. Więc głowa do góry. Ja lubie działać szybko, więc na twoim miejscu zdobyłbym jakiś kontakt i poinformował ją że chce się spotkać. Jeśli ona będzie całkiem na "nie", to przynajmniej nie będziesz tracił na nią więcej czasu.
Też pomyślałem, że może to mieć działanie chłodnika... Hehe, szczególnie, że okazywała zazdrość kiedy gadałem z jej siostrzyczką...
Moim zdaniem Alf ma rację:-) początek był ostry więc teraz trzeba wystopowac trochę ..
jeśli będzie to możliwe to postaraj się najpierw zbudowac raport przy następnym spotkaniu, ni zapomnij o kwalifikowaniu no i o delikatnym kinie 
Pozdro
Cokolwiek myślisz na mój temat - mylisz sie...
Z kinem nie ma problemu
Sama je stosuje... Hehe. Dzięki pozdro tu ju.
Sprawa zamknięta... Dziewczę beznadziejne. Nie jest pewna siebie, a ten pocałunek ze mną to nie wiem czy nie jej pierwszy w życiu(ma 18 lat)... Koleżanka pytała mnie co ja jej zrobiłem? Że ona mnie teraz nie lubi... Paaanie... :/ We wtorek ją spotkałem na mieście to zagadałem, powiedziałem, że chętnie ją bliżej poznam, a jej reakcja rózwnież beznadziejna... Mówię: ale ty chyba nie masz na to ochoty...? No nie mam... Bull szit panowie. Nie czaję ocb. Dupa z niej kiepska i jeszcze będzie odmawiac? <lól10>