Środa
Ok. Pisałem już wątek o przemianie. Miałem przed sobą pewną granice, celowo piszę ,,miałem". Problem polegał na tym, że miałem problemy z podbijaniem samotnie (bez skrzydłowego który motywował mnie). Serio, nie mogłem przekroczyć granicy samotnej gry.
Ale jak to luk określił ,,wpadnij w tą granice jak taran". Dlatego zabrałem się solidnie do roboty, za dużo okazji się marnowało w drodze na uczelnie. Raczej nie skupiałem się na braniu nr chodziło mi o przekroczenie granicy(przełamanie się).
Godź ok. 15.00 myślę ok pora atakować 
1 akcja: Idę rynkiem patrzę fajny target z matką(dziwna sytuacja ale cóż ) Podchodzę i zagaduję do.. matki ;p
M- matka
T-target
Ja...
Ja: Witam panią, nie wie pani jak dojść do pasażu grunwaldzkiego(pomyliły mi się pasaże )
M:W tamtą stronę(pokazała).
T:To bardzo daleko
M się odsunęła T się przybliżyła(ona chyba pracuje w daytonie o ile dobrze kojarzę)
Ja:Oj, to jestem w lipnej sytuacji.
T:Niedoleko jest przystanek tramwajowy(zaczęła opisywać dokładnie gdzie)
Ja: Dzięki za pomoc, na razie.
Mogłem ciągnąć dalej.. ale trudno, pierwsze lody przełamane, tonacja głosu średnia i mowa ciała słaba, bez kina.
30 m dalej widzę idą dwie studentki
S1-ładna brunetka
S2-ładna ciemna blondyna
Ja: Hej dziewczyny, dowiedziałem się o drogę do pasażu grunwaldzkiego(jak jechać na tym to jechać) ale mam słabą orientacje w terenie, w dobrym kierunku idę ?
S1: Tak ale to daleko
S2: No możesz tramwajem jechać, niedaleko jest przystanek
Ja:(Uśmiech na twarzy) Wiecie dziewczyny w miłym towarzystwie by się fajnie szło .
S1: Sory spieszymy się do apteki, zaraz mamy wykłady.
Ja: Ech trudno, to dzięki za pomoc.
Mowa ciała dobra, tonacja głosu nadal średnio, lekkie kino(jak zatrzymałem złapałem lekko brunetkę za rękę).
Wsiadam do tramwaju(2) patrzę siedzi blondynka(9-10) i brunetka (7-8).
Podchodzę i pewne siebie spojrzenie na blondynkę . Tak jak gadały o jakiś Maćkach itd. Blondynka zamilkła ,brunetka nie wiedziała co się dzieje i się odwróciła, tak dosyć wieśniacko z jej strony wyszło na mnie (nie wiedziała że stanąłem tak blisko, a się domyśliła chyba co się świeci) Zaczęły się śmiać z tej sytuacji, też się uśmiechnąłem i nawiązałem do ich rozmowy że ja w takim razie Tomek jestem. Iche reakcja była dziwna jedna na drugą się spojrzała, nic do mnie nie odpowiedziały a że trafił się mój przystanek wysiadłem.
Na koniec stoję na Rondzie Regana patrzę.. a tu bruneteczka z pasemkami fajna tak z 8 bym jej dał(miałem już dobre nastawienie po przełamaniu lodów).
Ja: Hej, jechała już 0l
Ona:(wyciągnęła słuchawki z uszu, uśmiech na twarzy)Tak właśnie pojechał.
Ja: Dzięki.
Odwróciłem się już mam odejść i w tym momencie wyobraziłem sobie obcas luka na mojej dupie i pomyślałem ,,Zostawię to tak?" Odwróciłem się na pięcie.
Ja :Jechał jeden czy 2?
Ona:(znów słuchawki z uszu)Jeden
Poczekałem aż znów wsadzi słuchawki w uszy(czekała z 5 min aż coś powiem, ale nie lubię być przewidywalny).Wsadziła.
Ja: Słuchaj.
Ona:(wyciągnęła słuchawki z jeszcze szerszym uśmiechem) Słucham?
Ja :Jedziesz 12?
Ona: Nie czekam na ,,chłopaka"
Ja: To dobrze bo zaraz przyjeżdża 12 a mam ochotę cię poznać(olałem wzmiankę o chłopaku).
Dalej gadka szmatka skąd jest i td.. Chciałem wziąć już nr ale przyszedł jakiś frajer ( myślałem że to nieudolny ST ale i tak gdybym zdążył bym brał nr)
Podsumowując, granica przełamana czyli cel osiągnięty :)Lepsze akcje będą wkrótce ! Postaram się chłopaki 
Pozdrawiam.
Odpowiedzi
Cieszę się że wkońcu się
sob., 2011-01-08 02:29 — LukeCieszę się że wkońcu się przełamałeś i że nasze rozmowy na coś się przydały. Praca w terenie samemu daje dużo więcej niż ze skrzydłowym bo o ile na początku będziecie się podbudowywać i motywować nawzajem to wkońcu i tak zostaniesz sam na polu bitwy i będziesz musiał podjąć tą walkę sam.
Pozdrawiam i życzę powodzenia w następnych akcjach i pamiętaj że wszystko z czasem przyjdzie i że może być już tylko lepiej.
Luke
PS Do drugiego wątku nie wpisuję się bo nie widze potrzeby. Reszta do ustalenia jak się spotkamy.