Witam 
Trafiłem na twardą sztukę. Spotykamy się w pociągu (HB 8 ), w drodzę do szkoły tak dwa razy w tygodniu. Nie mam oporów przed nią, rzucam negi, zachowuję sie jak najnaturalniej itp.
Lasce zaczynam sie podabać, widać to gołym okiem- wyłapuje mój wzrok, staje się czerwona podczas rozmowy
, uśmiecha się jak mnie zobaczy.
Do rzeczy: lala nie chce mi dać swego numeru- stosowałem negi jakie się dało
, więc ja dałem swój na karteczce i odparłem, że dziękować nie musi.
Jak to zamknąć? Doprowadzić do spotkania? Spróbować całować? Olać ją na jakiś czas?
No jak z nią się widzisz to się umów
i nie potrzebnie ten nr. dawałeś.
Kiedyś usłyszałem jedną bardzo mądrą rzecz, że na świecie nie ma ludzi normalnych i nienormalnych, tylko są ci pozamykani w zakładach i ci którzy nie zostali przebadani.
no tak ale ona może zmienić środek transportu tak nagle
może ten nr to nie był taki zły pomysł ?
nudni ludzie, proszę bądźcie nudni gdzie indziej...
Moim zdaniem w momencie kiedy dawał ten nr. a ona nie chciała dać wyszło na to że mu bardziej zależy?
Kiedyś usłyszałem jedną bardzo mądrą rzecz, że na świecie nie ma ludzi normalnych i nienormalnych, tylko są ci pozamykani w zakładach i ci którzy nie zostali przebadani.
hmm nie głupie. może właśnie uratowałeś mi skórę ;p
nudni ludzie, proszę bądźcie nudni gdzie indziej...
wszystko juz sobie napisales po kolei -"Doprowadzić do spotkania? Spróbować całować? olac ja na jakis czas- jak nie bedzie chciala pierwszej rzeczy zrobic
Spróbuj z nią gdzieś się umówić.
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
Umów się z nią słownie na ustaloną godzinę w ustalonym miejscu. Wtedy numer Ci nie będzie potrzebny a jak sam powiedziałeś -raport dobry zbudowałeś, więc i lala stawić się powinna.
Później jej tylko sznurki do rąk i nóg poprzyczepiaj-w ten sposób zbudujesz sobie kukiełkę.