Witam
Zdaża się Wam przeklnąć, na spotkaniach z dziewczyną( szczegónie tych pierwszych), rzucić po staropolsku mięsem
? Nie mówię, żeby jak burak co drugie słowo mówic "kurwa" ale czy czasem Wam się to zdaża? Bo z własnych obserwacji zauważyłem, że jak czyni się to bardzo sporadycznie, w odpowiednim kontekście to potrafi to dziewkę nawet rozbawić w pozytywnym tego słowa zanczeniu.
Na moje oko jak sie spotykam z dziewczyną to też przeklinam jest to w jakis sposób pokazanie swoich emocji a nawet niekiedy pomaga sie rozluźnic
Przez przeklinanie wydajesz się dziewczynie bardziej ludzki 
P.S ale nie chodzi tutaj o to żeby przeklinac co drugie słowo broń Boże bo mozę to przyjąc jako że jestes agresywny
ale tez niekiedy trzeba sie opanowac bo nie do każdej sytuacji pasuje kurwa albo inne przeklnięcie 
Jasne,"mięso"-jesli rzucisz nim umiejetnie jest potrzebne,podkreslasz fascynacje tym co mowisz i swoje emocje,ale to trzeba robic rzadko i umiejetnie.
Zdarza się ale nie nadużywam tego.
* Świat jest tragedią dla tych co czują, a komedią dla tych co myślą.
* Kontroluj swoje emocje a nie odwrotnie.
* Zwyciężają ci, którzy wiedzą, kiedy walczyć, a kiedy nie.
Mnie weszło w nawyk, że rzadko klnę przy kobiecie, zdarza się wiadomo, ale jest to dla podkreślenia wyższych emocji.
Mam kumpla co wali mięsem przy laskach, jakby nie znał innych słów aby wyrazić to co ma na myśli, mimo to nie miał problemu ostatnio z dziewczyną.
Nie myśl negatywnie, bo blokujesz się przed sukcesem..
"Boże chroń mnie przed przyjaciółmi, z wrogami sam sobie poradzę"
Ja tylko przy matce hamuje się z bluzgami. Przeklinanie jest dla mnie naturalne, w odpowiednim kontekście i odpowiednim czasie. Oczywiście chodzi mi o rozmowy na stopniu towarzyskim i codziennym, bo są miejsca w którym w ogóle przekleństw nie używam.
Po prostu, wszystko zależy od sytuacji i wrodzonego zachowania, bo nikt na siłe przecież nie wali mięsem.
Nie myśl negatywnie, bo blokujesz się przed sukcesem..
"Boże chroń mnie przed przyjaciółmi, z wrogami sam sobie poradzę"