Witam ponownie :)
Nooo właśnie, przeczytałem wszystko, wszystko zrozumiałem i nic nie wprowadziłem w życie :/
Ostatnio spacerowałem troche po stolicy i widziałem na swojej drodze conajmniej dwie kobiety warte uwagi. W głowie od razu zrodziło mi się masę otwieraczy, pomysłów jak podejść, jak rozegrać rozmowę. Niestety kiedy już miałem zrobić krok w ich kierunku to działo się ze mną coś okropnego. Suchość w ustach, a serce waliło tak jak by miało wylecieć gdzieś z klatki gdzieś na wycieczke. Jak łatwo sie domyślić momentalnie znalazłem mnóstwo wymówek, żeby jednak nie zagadać. Przecież ona na pewno się śpieszy, widać, że zmęczona itd. No i oczywisćie nie zagadałem. Potem wracając pociągiem siedziałem koło ślicznej dziewczyny o rudych kręconych włosach, była ubrana z klasą. Rozmawiała ze swoim kolegą, z rozmowy podsłuchałem, żę jest wolna, że nie lubi imprez (takich szukam). Powiedziałem sobie, że jeśli jej kolega wysiądzie przed nią, to ja zajmę jego miejsce i zagadam. Zgadniecie co się stało ? Wysiadł stację wcześniej, a ze mną stało się to samo co w naszej pięknej stolicy. Znalazłem sobie wymówkę bo wyjęła słuchawki i włączyła muzyke. Żałosne z mojej strony.
Póżniej w domu złapałem się na tym, że umniejszam tym kobietom. Wmawiałem sobie, że wcale nie były takie ładne, pewnie nieciekawe z charakteru itd. Było to oczywiście nieprawdą bo wszystkie (zwłaszcza ta z pociągu) były śliczne. Czuje, że w Wiśle upłynie jeszcze wiele litrów tej syfiastej wody, zanim kogoś poznam.
Tymczasem polecam wam piosenkę Eminema pt. "Superman"
http://www.youtube.com/watch?v=JH9n-vhA09g
I'll never let another chick bring me down,....
But I do know one thing though,
Bitches they come, they go
Odpowiedzi
"czuję że w Wiśle upłynie
ndz., 2009-10-04 18:04 — frozenKAI"czuję że w Wiśle upłynie jeszcze wiele litrów tej syfiastej wody zanim kogoś poznam" - tu właśnie tkwi twój największy problem kolego!!! Z tego wpisu wydaje się że zacząłeś praktykowanie wiedzy "od dupy strony" tzn. próbujesz zmusić się do podchodzenia a masz słabą pewność siebie czy też słabą "inner game" jak kto woli... a robiłeś ćwiczenia z podchodzeniem do 10 kobiet i pytaniem o godzinę?
Jeśli nie możesz zmusić się żeby zaczepić laskę która Ci się podoba to odpuść to i zaczepiaj przypadkowo napotkane dziewczyny, pytając o cokolwiek bez perspektyw zawarcia znajomości. Chodzi o to żebyś sam się przekonał że one nie gryzą:-)
strach można pokonać tylko w jeden sposób - stawić mu czoło!
Powodzenia
Problem w tym, że zapytać o
ndz., 2009-10-04 19:00 — LivescoreProblem w tym, że zapytać o godzinę czy jakąś pierdołe inną nie jest dla mnie problemem. Dopiero gdy w perspektywie mam nawiązanie znajomości paraliżuje mnie strach ( chuj wie przed czym ). Postaram się to wyeliminować.
więc innego sposobu nie ma
ndz., 2009-10-04 19:07 — frozenKAIwięc innego sposobu nie ma jak próbować:-))) powodzenia
Po co słuchać Eminema? Lepiej
pon., 2009-10-05 13:04 — OceanPo co słuchać Eminema? Lepiej Mozarta, podnosi IQ. Problem jest skomplikowany i też się głowię nad nim, mam trochę podobne doświadczenia do twoich. Moim zdaniem największym problemem nie jest podejście, ale to co potem. Żeby podała numer telefonu to trzeba ją czymś naprawdę niesamowicie zainteresować i nie są to jakieś wyuczone linijki z podręcznika o uwodzeniu.
"Żeby podała numer telefonu
pon., 2009-10-05 17:38 — VooK"Żeby podała numer telefonu to trzeba ją czymś naprawdę niesamowicie
zainteresować i nie są to jakieś wyuczone linijki z podręcznika o
uwodzeniu."
Ktoś Cię okłamał. Zapewne sam siebie. Z takim założeniem, po co w ogóle czytasz tą stronę i im podobne, skoro sam sobie zaprzeczasz i mówisz, że to i tak nie działa. Wszystko co musisz wiedzieć, to wiedzieć czego chcesz. Zmień podejście na: "Ciekawe czy okaże się na tyle interesująca, że będę chciał jej numer telefonu."
Wszystko jest kwestią podejścia do sprawy.
Plus to napisał kordian, podchodzi to pod nlp ale jak nie ma się w sobie wystarczającej motywacji, dobrze się "zakotwiczyć" na dobry stan ducha, i sobie to wklejać przed podejściem.
Powodzenia.
Ja wiem czego chcę! Nie
wt., 2009-10-06 22:00 — OceanJa wiem czego chcę! Nie pojąłeś głębi moich przemyśleń przyjacielu. Blokada przed poznawaniem (i brak wymiernych sukcesów) może wynikać m.in. z tego, że ma się słabą naturalną gadkę. Wyciągasz niebezpieczne wnioski z mojego jednego zdania przyjacielu.
Nad tym też da się pracować,
czw., 2009-10-08 00:11 — VooKNad tym też da się pracować, przyjacielu. Tylko trzeba robić tak stoi w mądrych książkach. Nie koniecznie tylko w tych o podrywaniu. Wszystko zamyka się w kontaktach międzyludzkich. Masz problem z generalną gadką, zakup coś z tej dziedziny.
Hehe kiedyś też myślałem ze
pon., 2009-10-05 18:11 — woodyHehe kiedyś też myślałem ze musze podejść i bóg jeden wie co robić by ja choć trochę zainteresować
Przytoczę ci ostatnią sytuację: Mój znajomy przyszedł z 2 koleżankami, zagadał coś do mnie i pyta skąd on może ją znać i wskazał na ładniejszą. Na to ja z uśmiechem na ustach zastanowiłem sie 2-3 sekundy i stwierdziłem że jest podobna do mojego ojca xD I wiesz co? Nie, nie obraziła się, poprosiła później kolegę o mój numer ;d Byłbym głupi gdybym nie zauważył że się jej podobam. Nie wiem tylko czy się nią zająć czy nie bo nie moge się zdecydować czy wystarczająco dobrze się prezentuje ;D
Jeżeli sądzisz ze może mieć każdego i że na pewno się tobą nie zainteresuje uświadom sobie że są ładniejsze i inteligentniejsze od niej. Kobiety są takie same, ty jesteś wyjątkowy.
Po prostu miej gdzieś co ona sobie pomyśli. Wiem że trudno to wprowadzić w życie, też tak mam. Jeżeli boisz się podchodzić do całkiem obcych to zaczepiaj koleżanki, rozmawiaj więcej z kobietami, najlepiej tymi pięknymi
jka widac na Twoim
wt., 2009-10-06 11:04 — Marcojka widac na Twoim przykladzie sama teoria nie wystarczy, potrzeba duuuuzo praktyki i zmian w swoim mysleniu i zachowaniu, a o to sam musisz zadbac.