Cze.
1.Czy po umówieniu spotkania należy zadzwonić do laski np. wieczorem, dzien przed spotkaniem, aby upewnić się czy przyjdzie? Kilka osób na forum pisało że tak robią.
Natomiast w pewnym artykule czytałem, aby nie kontaktowac się do czasu spotkania.
2.Czy podczas umawiania spotkania, gdy laska odrzuci terminy, które zaproponuję, należy zapytać się kiedy ma czas?
W 1 artykule było tak poradzone:
Cyt:
Zdecydowane stwierdzenie, że chcesz się z nią spotkać (wykreślacie ze słownika "ewentualnie", "może", "kiedyś", itp). Chcecie się spotkać, macie datę i godzinę A i B, dajecie jej wybór. Jeśli mówi, że w oba terminy zajęta - to kiedy masz czas?
Natomiast w drugim artykule było poradzone, aby odpowiedzieć po prostu "OK", gdy się nie zgodzi na termin spotkania.
Dzięki za odp 
A nie możesz po prostu zrobić którejś z tych rzeczy po 10 razy i zobaczyć, która lepsza?
Jak nie będziesz wiedział czy założyć zielone czy niebieskie polo to też tu przyjdziesz?
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.
Nie kontaktuj się do czasu spotkania. W większości przypadków dziewczyna sama się odezwie. Jeśli laska odrzuci termin powiedź po prostu ok, nie pytaj dlaczego i kiedy ma czas bo wyjdziesz na needy.
Ad 1. Odpada. Żadnych potwierdzeń.
Ad 2. Zapytanie kiedy ma czas pokazuje że trochę needy jesteś bo Ci zależy na spotkaniu i nie patrzysz się na swoje terminy. Lepiej będzie jak po prostu będziesz się z nią licytował, tzn. sam zawsze proponuj terminy, jeżeli odmawia to dajesz inny termin (oczywiście trochę odległy od tego pierwszego). Podczas podawania kolejnego terminu możesz spokojnie dodać, że np. w środę mi nie pasuje bo jetem umówiony już, w czwartek mam już zajęty wieczór. Nie chwal się co będziesz robił, tylo wspominaj. Niech ją ciekawość zżera:P Tak po 2 terminach kobiety zazwyczaj zaczynają same mówić kiedy im pasuje. Każda sytuacja jest inna i musisz ją na tyle wyczuć żeby wiedzieć na ile możesz sobie pozwolić.
Raz się żyje...
Nie pierwsza i nie ostatnia...
Nie spotykaj się z jedną kobietą, bo to niezdrowe...
ad 1. NIE! A jak sprobujesz sie odezwac to niech Ci jezyk uschnie!
ad 2. ja robie tak: proponuje 2 terminy. gdy zaden jej nie pasuje odzywam sie zazwyczaj kilka dni po tym drugim zaproponowanym przeze mnie terminie i proponuje dwa kolejne. gdy odrzuci rowniez te.. to daje sobie na spokoj... choc wiadomo... trzeba wyczuc czy tylko cie zbywa czy na prawde nie moze sie z toba spiknac:)
Jeżeli ja proponuje zawsze 2 terminy.. ludzie jeżeli po 2 propozycjach ona mówi że nie może niech sie wypcha..Nie wiem co by musiała robić żeby czasu nie mieć..
Chyba że laska ma poważna skleroze.. ale i tak nie dzwon .
Naiwność jest głupotą...
Moje życie? moje kredki? To wypierdalaj z tymi mazakami!!!
jak chcesz dzwonić wieczorem dzień przed spotkaniem to lepiej zrób tak: dzwonisz coś gadasz że np. w piątek się umawiacie ale nie podajesz dokładnej godziny, potem mówisz że zadzwonisz jeszcze w czwartek wieczorem i się dokładnie ugadacie, tylko taka możliwość istnieje, inaczej wyjdzie że boisz się że nie przyjdzie i sprawdzasz a to jest złe, pozdro
Dżizys Krajst. Punkt drugi można rozpatrzeć jeszcze na 5 przypadków, a każdy z podpunktów na podpunkciki. Ja wiem, ja rozumiem, ja to wręcz przyswajam, że chcesz być wzorcowy i robić jak trzeba od linijki. Ależ czasami warto na gorącym się sparzyć. No tak, niby tak, niby racja... ale jak spieprzę akurat przy tej, która mi się podoba? Hm... przysłowiowy chuj z tym. Czy naprawdę ta rozmowa zadecyduje o wszystkim? Przecież to kropla wody w wyjebanym w kosmos oceanie. Nie spinaj tak dupy. Postaw na siebie. Nie popadaj w schematy, że tak napisali to tak ma być. Czasami możesz inaczej zadziałać. Uważam, że wiedza zawarta w artykułach Gracjana jest taką strategią, której trzeba się trzymać a reszta działania należy do nas. Zawsze biją po oczach slogany "Bądź oryginalny!". A jak tu być, skoro każdy kalkuje swoje działania. Artykuły Gracjana + inwencja twórcza. Wiem, że nie pomogłem
Umowiles sie to nie dzwoń..no chyba ze sie umawiasz na dlugo wcześniej..nie wiem tydzień dwa hehe (zawsze wtedy plany obu stronom moga sie pozmieniac)..
Co do punktu 2-go to jak bedzie b. zainteresowana to moze sama cos zaproponuje. Ja robie tak ze jak nie pasuje teraz to zadzwonie za tydzien czy cos i probuje wtedy ugadac termin.
two teas to room two